Trampkarze ograli lidera

W zaległym spotkaniu Podokręgowej Ligi Trampkarzy Młodszych Unia Turza pokonała wczoraj na boisku ze sztuczną nawierzchnią przy wodzisławskiej "budowlance" lidera tabeli LKS 1908 Nędza 4:1.Już pierwsza połowa tego meczu pokazała, że młodzi unici są "w gazie" i po 25 minutach prowadzili już 3:0. Zaczęło się od solowego rajdu z własnej połowy boiska Samuela Lisa, który strzałem spoza pola karnego obok wybiegającego Bartosza Reznera skierował futbolówkę do siatki. Goście chcieli szybko doprowadzić do remisu i mogło im się to udać po upływie kwadransa gry, ale Denis Haberkiewicz nie wykorzystał sytuacji sam na sam z Piotrem Pendziałkiem, bowiem zbyt długo zwlekał ze strzałem i ostatecznie turzanie wybili piłkę na rzut rożny. Później dwa rzuty z autu na wysokości pola karnego wykonywane przez

Trampkarze tylko remisują w Krzyżkowicach

Tylko jeden punkt przywiozła wczoraj nasza drużyna trampkarzy z Krzyżkowic, bowiem zremisowała z miejscowym Naprzodem 3:3. Nie był to najlepszy występ podopiecznych trenera Jacka Bugli, mnóstwo prostych błędów w defensywie plus nieskuteczność pod bramką rywala sprawiła, że podobnie jak w Kornowacu musieliśmy się podzielić punktami z przeciwnikiem. Młodzi unici trzykrotnie w tym spotkaniu obejmowali prowadzenie, ale za każdym razem po kilku minutach je tracili, a gol na 3:3 padł już w doliczonym czasie gry. Nie ulega wątpliwości, że turzanie górowali nad rywalem umiejętnościami technicznymi, przez co dłużej utrzymywali się przy piłce, ale to "klepanie" powodowało też sporo strat, bowiem przewyższający nasz zespół warunkami fizycznymi gospodarze wygrywali sporo pojedynków indywidualnych, a ich prosta gra potrafiła zaskoczyć naszych defensorów. Zanim padła pierwsza

Trampkarze nie grali

Mocne opady deszczu storpedowały niektóre poranne mecze, m.in. nie odbył się też mecz naszych trampkarzy z LKS-em 1908 Nędza. Już wczoraj boisko było mocno nasiąknięte, a po porannych opadach pojawiły się na nim sporych rozmiarów kałuże. Goście długo chcieli grać, ale po krótkiej rozgrzewce jednak sami stwierdzili, że gra na takim terenie, nie dość, że będzie loterią, to jeszcze może spowodować kontuzje zawodników. Nowy termin rozegrania tego spotkania zostanie ustalony później, choć wstępnie w grę wchodzą dwie listopadowe daty 7 lub 11.

Trampkarze remisują w Kornowacu

Prawdziwą huśtawkę nastrojów przysporzyli swoim kibicom w sobotnim meczu nasi trampkarze remisując 5:5 w wyjazdowym spotkaniu z KS Kornowac. Rozpoczęło się od prowadzenia gospodarzy, bowiem w 10 min. Szymon Małczok wykorzystał błąd naszej defensywy, w pełnym biegu minął bramkarza i umieścił piłkę w pustej bramce. W 23 min. Jakub Piprek prostopadłym podaniem uruchomił Samuela Lisa, a ten wykorzystał sytuację sam na sam z Kacprem Borszczem i doprowadził do wyrównania. W pierwszej połowie więcej goli już nie padło, choć turzanie mieli trzy wyborne okazje by to uczynić, ale wszystkie zmarnował Kuba Biela, który za każdym razem biegł sam na bramkarza rywali, ale najpierw jego strzał w "długi" róg obronił Borszcz,  potem jego uderzenie w "krótki" róg minęło światło bramki, a za

Rekordowe zwycięstwo trampkarzy

W sobotnie przedpołudnie nasi trampkarze młodsi urządzili sobie swoisty strzelecki festiwal zwyciężając LKS Pstrążna aż 29:0! To najprawdopodobniej najwyższe w historii zwycięstwo jakiejkolwiek drużyny naszego klubu. Rywale przyjechali na ten mecz tylko w dziesięcioosobowym składzie i praktycznie ani razu nie zagrozili naszej bramce. Turzanie już po 15 minutach gry prowadzili 7:0, a bramki na zmianę zdobywali Samuel Lis i Nikodem Mazur. Nie będziemy się w tej relacji "znęcać" nad przeciwnikiem, bo po prostu unici okazali się zdecydowanie lepszym zespołem, który z łatwością zdobywał kolejne bramki. Do przerwy podopieczni trenera Jacka Bugli zaaplikowali ich rywalom trzynaście, a jeszcze kilka znakomitych okazji na ich zdobycie zmarnowali. W drugiej połowie unici byli jeszcze bardziej skuteczni, choć nie wykorzystali m.in. rzutu karnego i nie