Zwycięstwo na koniec sezonu

W minioną sobotę Unia Turza pokonała na wyjeździe rezerwy Podbeskidzia Bielsko-Biała 4:2 notując tym samym 17 zwycięstwo w tym sezonie, a dziewiąte na obcych boiskach, co przy czterech remisach dało nam w tabeli meczów wyjazdowych drugie miejsce za bezspornie najlepszą w naszej grupie Odrą Wodzisław. Sobotnie spotkanie oba zespoły rozpoczęły w znacznie przetrzebionych składach, u gospodarzy zabrakło m.in. trzech bramkostrzelnych zawodników Jana Borka, Bartłomieja Kręcichwosta i Dawida Kukuły, a turzanie udali się do Bielska tylko w piętnasto-osobowym składzie, gdyż z różnych przyczyn nie pojechali z nami Paweł Staniczek, Kamil Kuczok, Kamil Tront, Szymon Kalisz, Mateusz Wuwer, Aleksander Barteczko czy też Marcin Musioł. Na początku spotkania turzanie mieli drobne problemy z przystosowaniem się do sztucznej nawierzchni na jakiej toczony był mecz,

Przykra niespodzianka rezerw

W rozegranym w ubiegłą niedzielę meczu XVIII kolejki C klasy drugi zespół seniorów Unii Turza uległ niespodziewanie, ale całkowicie zasłużenie, na własnym boisku LKS-owi Wojnowice 1:3. Podobnie jak w kilku innych spotkaniach nasi młodzi zawodnicy mieli problemy ze skutecznością, bowiem już w pierwszych 25 minutach meczu powinni rozstrzygnąć jego rezultat na swoją korzyść, ale marnowali znakomite okazje na objęcie prowadzenia, a w dodatku nadziewali się na kontry. Już w 6 min. Michael Daniszewski wyszedł na pozycję sam na sam z Bartoszem Kowalskim, strzelił obok niego, ale piłka przetoczyła się także minimalnie obok lewego słupka naszej bramki. Później dwie świetne okazje mieli unici, a dokładnie Jakub Pieróg, ale najpierw jego strzał z ostrego kąta obronił nogami Kamil Zawieja, a w 10

Unia przegrywa z Landekiem

W rozegranym w ubiegłą sobotę meczu XXXI kolejki IV ligi Unia Turza przegrała na własnym boisku 0:2 z wiceliderem tabeli Spójnią Landek. Spotkanie stało na wysokim poziomie taktycznym, oba zespoły koncentrowały się głównie na zabezpieczeniu własnej bramki, a goście po raz kolejny udowodnili, że dysponują najlepszą defensywą w całej IV-ligowej stawce. Obie drużyny oddały w tym meczu 34 uderzenia na bramkę, z tego aż 12 zostało zablokowanych przez świetnie dysponowane bloki obronne zarówno gospodarzy jak i gości. W pierwszej części gry nasi zawodnicy zdołali jednak trzykrotnie poważnie zagrozić bramce Spójni, ale dwa razy uratował ich Łukasz Krzczuk, a raz ... arbiter, który odgwizdał spalonego, zamiast wskazać na "wapno" po zagraniu ręką jednego z graczy Landeku. Dwa razy sprawdził czujność w

Trzecie zwycięstwo z rzędu

W rozegranym wczoraj spotkaniu XXX kolejki drugiej grupy IV ligi Unia Turza pokonała na wyjeździe Orła Łękawica 2:0 po golach zdobytych przez Michała Ryckę w 51 min. i Dawida Pawlusińskiego w doliczonym czasie gry z rzutu karnego. Po serii kwietniowo-majowych porażek, unici wczoraj wygrali trzeci mecz z rzędu, a doliczając do tego remis z Radziechowami, to od czterech spotkań jesteśmy niepokonani. Zdobyte trzy punkty i wyniki innych meczów sprawiły, że na dwie kolejki przed końcem rozgrywek zapewniliśmy sobie w tabeli co najmniej szóste miejsce, co jak na beniaminka nie jest złym osiągnięciem. Sobotni rywale Unii, po tej porażce i wobec przegranej w III lidze ROW-u Rybnik, która znacznie przybliżyła rybniczan do IV ligi, też znaleźli się w strefie spadkowej, choć

Efektowna wygrana z outsiderem

W rozegranym wczoraj meczu XXIX kolejki IV ligi Unia Turza pokonała na własnym obiekcie ostatni zespół w tabeli Iskrę Pszczyna aż 7:2, choć wydarzenia z pierwszej połowy meczu nie wskazywały na tak efektowne zwycięstwo. Po raz drugi w tym sezonie nasi zawodnicy zdobyli siedem bramek w jednym spotkaniu, ale jeśli w meczu z MKP Odrą Wodzisław aż cztery z nich zdobył Sławomir Musiolik, to wczoraj każdą strzelił inny gracz. Ten przeciwnik wyraźnie "leży" naszej drużynie, bowiem jesienią również odnieśliśmy wysokie zwycięstwo 5:2, prowadząc po 46 minutach gry 5:0. Trochę obawialiśmy się tego meczu, bowiem te rozgrywane w środku tygodnia nie zawsze nam wychodziły tak, jak można tego oczekiwać, a w dodatku rywal, choć przegrywa swoje mecze, to zawsze po walce

Rezerwy zmniejszyły straty do Bukowa

Dzięki zwycięstwu 3:0 z Ruchem Bolesław i porażce Bukowa z Cyprzanowem nasz drugi zespół seniorów zmniejszył do dwóch punktów straty do liderujących od początku rozgrywek bukowian. Wczorajsza wygrana choć pewna, nie przyszła jednak łatwo, bowiem w drugiej połowie rywale mocno przycisnęli i tylko dzięki wspaniałej postawie Bartosza Kowalskiego turzanie zachowali czyste konto. Podopieczni trenera Szymona Sosny rozpoczęli niedzielne spotkanie z rozmachem, już w 1 min. powinni prowadzić, kiedy to po akcji Jakuba Kuczy zakotłowało się pod bramką Ruchu, ale najpierw Andrzej Tomaszek obronił strzał z bliska Tomasza Antończyka, potem piłka odbiła się od jednego z jego kolegów, ale i z tym rykoszetem poradził sobie bramkarz rywali wybijając futbolówkę w siatkarskim stylu tuż sprzed linii bramkowej. W 3 min. był już

Wreszcie zwycięstwo!

42 dni musieli czekać kibice Unii na ligowe zwycięstwo swoich ulubieńców i wczoraj wreszcie się doczekali, bowiem unici pokonali na własnym boisku LKS Czaniec 3:2. W meczach u siebie ta "przerwa" w wygrywaniu trwała jeszcze dłużej bo od 21 listopada ubiegłego roku. W porównaniu z meczem z Radziechowami trener Marek Hanzel dokonał w wyjściowej jedenastce tylko jednej zmiany, Marcina Musioła zastąpił w bramce Przemysław Cieśla. Spotkanie zaczęło się podobnie jak przed tygodniem od szybkiego prowadzenia unitów, w 5 min. Michał Mazur długim podaniem uruchomił Szymona Kalisza, ten zagrał spod linii końcowej boiska wzdłuż piątego metra, a tam na "wślizgu" futbolówkę do bramki skierował Michał Rycka. W 18 min. niepewna interwencja przytrafiła się naszemu bramkarzowi, który co prawda uprzedził szarżującego Ilyę

Bezbramkowy remis w meczu na szczycie

Licznie zgromadzona publiczność nie zobaczyła niestety bramek w rozegranym w niedzielę meczu na szczycie tabeli klasy C pomiędzy Wypoczynkiem Buków i rezerwami Unii Turza. Jednak na brak emocji na pewno zgromadzeni na kameralnym stadionie w Bukowie kibice nie mogli narzekać. Wzmocniony kilkoma zawodnikami z czwartoligowej kadry turzanie posiadali w tym meczu optyczną przewagę, ale nastawieni na obronę i zabójcze kontry rywale mogli ten mecz rozstrzygnąć także na swoją stronę. Pierwszą bramkową okazję w tym spotkaniu stworzyli sobie goście, którzy w 18 min. przeprowadzili koronkową akcję na której końcu do pustej bramki strzelał z kilku metrów Adam Witoszek, ale Marek Kurzydym ofiarną interwencją zdołał wybić futbolówkę tuż sprzed linii bramkowej. Gospodarze odpowiedzieli w 26 min., kiedy to po rzucie wolnym Kurzydyma

Remis z Radziechowami

W rozegranym w ubiegłą sobotę meczu XXVII kolejki IV ligi  Unia Turza co prawda przerwała serię czterech porażek z rzędu, ale tylko zremisowała 1:1 z przedostatnim w tabeli GKS-em Radziechowy Wieprz. Mieliśmy nadzieję, że podopieczni trenera Marka Hanzela powrócą na zwycięską ścieżkę, bo choć nasi rywale wiosną grają dużo lepiej, to jednak w tabeli dzieli oba zespoły przepaść. Tym bardziej, że mecz ułożył się dla unitów kapitalnie, bowiem już w drugiej minucie wyszliśmy na prowadzenie. Michał Rycka prostopadłym podaniem uruchomił wracającego do składu po kontuzji Sławomira Musiolika, ten wygrał biegowy pojedynek z Kacprem Brachaczkiem i strzałem w "długi" róg trafił obok wybiegającego bramkarza do siatki. Turzanie nie zamierzali poprzestać na jednym golu i w 7 min. powinni prowadzić 2:0, ale

Drugi zespół seniorów remisuje z Tworkowem

Po pełnym negatywnych emocji meczu przed tygodniem w Owsiszczach, tym razem również nasi młodzi zawodnicy dostarczyli sporo, na szczęście już tylko sportowych emocji, remisując 4:4 z rezerwami Tworkowa, choć do przerwy przegrywali już 0:4! Początek meczu nie wskazywał na taki przebieg wypadków, już po kilkunastu sekundach po indywidualnej akcji Jakuba Kuczy sam na 5 metrze znalazł się Jakub Milek, ale zamiast do praktycznie pustej bramki, trafił tylko w słupek. Ten sam zawodnik w 4 min. znów znalazł się w dobrej sytuacji, tym razem po prostopadłym zagraniu Tomasza Antończyka, ale uderzył zbyt słabo i golkiper Tworkowa bez trudów złapał piłkę. Po tym dobrym początku, później do głosu zaczęli dochodzić goście, w 12 min. Bartosz Kowalski wyłapał jeszcze strzał Łukasza Paskudy, ale