Przerwana seria unitów

W rozegranym wczoraj meczu XII kolejki IV ligi Unia Turza uległa na wyjeździe Drzewiarzowi Jasienica 1:2. Gospodarze tym samym przerwali naszą serię sześciu spotkań bez porażki, choć do 80 minuty meczu, pomimo gry naszej drużyny w osłabieniu, nic na to nie wskazywało. Wydawało się, że podobnie jak w spotkaniu z Bestwiną szybko strzelona bramka przesądzi o naszym zwycięstwie, ale przydarzył nam się trzyminutowy przestój, który pozbawił nas utrzymania pozycji na podium, a wobec porażki lidera z Tychów, także zbliżenia się do duetu prowadzących na odległość trzech punktów w ligowej tabeli. Wczorajszy mecz nie stał na zbyt wysokim poziomie, gospodarze niczym nie potrafili zaskoczyć unitów, słabo grał zawsze groźny w naszych pojedynkach Bartłomiej Ślosarczyk, zresztą w ekipie trenera Pawła Łosia naprawdę

Derby dla unitów

Drugi zespół naszych seniorów pokonał dzisiaj w derbach Gminy Gorzyce rezerwy Naprzodu Czyżowice 4:2. Jak na derby przystało, mecz był niezwykle zacięty, a że w obu drużynach pojawiło się sporo zawodników z kadr pierwszych zespołów, to poziom tego spotkania odbiegał, oczywiście na plus, od "normalnego" C-klasowego. W mecz lepiej "weszli" gospodarze, którzy już w 7 min. mogli prowadzić, ale Denis Świerczek główkował minimalnie obok prawego słupka. Pięć minut później czyżowiczanie dopięli jednak swego, bowiem nasi defensorzy zbyt krótko wybili piłkę przed pole karne, ta spadła pod nogi Artura Siedlaczka, któremu nie wyszło dośrodkowanie, ale futbolówka przelobowała Marcina Musioła i zatrzepotała w siatce. Po stracie bramki turzanie powoli zaczęli kontrolować wydarzenie na boisku, w 21 min. Michał Rycka zmarnował jednak "setkę"

Unia ograła rezerwy Piasta

Unia Turza kontynuuje świetną serię meczów bez porażki, bowiem pokonała dzisiaj rezerwy ekstraklasowego Piasta Gliwice po twardej walce 2:1. Goście dysponujący najlepszą defensywą w lidze (w pięciu z ostatnich sześciu meczów zachowali czyste konto), również w Turzy postawili trudne warunki i od początku meczu starali się narzucić swój styl gry. Jako pierwsi jednak swoją szansę mieli turzanie, bowiem po stracie doświadczonego Tomasza Podgórskiego w środkowej strefie boiska, Patryk Dudziński posłał do boju Sławomira Musiolika, ten wpadł w pole karne, ale jego strzał z ostrego kąta minął prawy słupek gliwickiej bramki. Już minutę później Aleksander Barteczko zbyt krótko zagrał do Marcina Musioła, to chciał wykorzystać Gabriel Kirejczyk, ale na jego drodze stanęła świetna interwencja naszego golkipera. W 21 min. Musiolik w

Czwarta wygrana naszych rezerw

W rozegranym w miniony weekend meczu VI kolejki C klasy nasz drugi zespół seniorów pokonał wysoko rezerwy B-klasowego Naprzodu Zawada aż 7:1, choć o tak efektownym zwycięstwie zadecydował dopiero ostatni kwadrans spotkania. Wzmocnieni kilkoma zawodnikami z IV-ligowej kadry podopieczni grającego trenera Szymona Sosny byli zdecydowanym faworytem tego meczu, ale słaba skuteczność sprawiła, że do 77 minuty wynik spotkania był sprawą otwartą. W pierwszej połowie turzanie zanim w końcu objęli prowadzenie zmarnowali kilka świetnych okazji bramkowych, aż wreszcie w 36 min. po zagraniu Kamila Sikory do bramki trafił Cyprian Frączek. Wydawało się, że teraz pójdzie już "z górki", ale nic bardziej mylnego, bowiem jedno długie podanie z głębi pola zupełnie zaskoczyło naszych stoperów i Adrian Rozmyślak pomimo interwencji Marcina Musioła trafił

Nieskuteczna Unia remisuje w Czańcu

W rozegranym wczoraj meczu X kolejki IV ligi Unia Turza zremisowała 1:1 w wyjazdowym spotkaniu z LKS-em Czaniec. Wynik powinien być zupełnie inny, ale tym razem podopiecznych trenera Marka Hanzela zawiodła skuteczność, bowiem zmarnowali aż siedem 100% okazji do przechylenia szali zwycięstwa na swoją stronę. W dodatku na początku pojedynku daliśmy się zaskoczyć gospodarzom, którzy w 8 min. wyszli na prowadzenie, bowiem niezdecydowanie naszych obrońców wykorzystał Maciej Felsch pokonując Marcina Musioła strzałem z 10 metrów. Jeszcze w 11 min. na indywidualną akcję zdecydował się Ilya Nazdryn-Platnitski, ale jego uderzenie spoza pola karnego minęło na szczęście lewy słupek naszej bramki. I na tym właściwie ofensywne aktywa gospodarzy się skończyły, bo później nie potrafili poważnie zagrozić unitom, a ci ochoczo ruszyli do

Unia ograła Bełk

W rozegranym wczoraj meczu IX kolejki II grupy IV ligi Unia Turza po raz pierwszy w swojej historii pokonała Decor Bełk 3:1. Rywale byli w tym meczu bardziej aktywni, dużo strzelali, ale to turzanie byli skuteczniejsi, gdyż z trzech celnych strzałów oddanych w tym spotkaniu zdobyli trzy gole. To czwarte z rzędu zwycięstwo unitów, które pozwoliło im przesunąć się na czwarte miejsce w tabeli, a dzięki niespodziewanej porażce rezerw GKS-u Tychy strata do lidera zmalała do czterech punktów. Unia nie była w tym meczu faworytem nie tylko zważając na dotychczasowy bilans spotkań, ale też na pozycję w tabeli i niewygodny styl prezentowany przez podopiecznych trenera Marka Piotrowicza. Co prawda w składzie gości zabrakło Michała Stryczka i Patryka Joachima, ale i

Rezerwy z kompletem punktów

Trzeci mecz i trzecie zwycięstwo odniosła wczoraj nasza druga drużyna seniorów pokonując na własnym boisku LKS Ruda Kozielska 3:1, pomimo iż od 27 minuty musiała grać w osłabieniu po czerwonej kartce dla Kamila Sikory. Wzmocniony kilkoma zawodnikami z IV-ligowej kadry zespół naszych rezerw był faworytem tego spotkania, ale długo wynik był na "styku", głównie z dwóch powodów, czyli słabej skuteczności oraz dziwnym decyzjom arbitra niedzielnego meczu. Od początku podopieczni grającego trenera Szymona Sosny przejęli inicjatywę, choć mieli problemy ze stworzeniem sobie klarownych sytuacji strzeleckich. Dopiero w 10 min. sam przed bramkarzem znalazł się Maciej Gaszka, ale Damian Baszczok obronił nogami strzał naszego napastnika. W 21 min. turzanie przeprowadzili ładną akcję, Daniel Gryman prostopadłym podaniem uruchomił na prawym skrzydle Tomasza Antończyka,

Było ciężko – ale jest zwycięstwo!

Unia Turza wygrała dzisiaj trzeci mecz z rzędu pokonując na wyjeździe po twardym boju LKS Bestwina 1:0, a zwycięską bramkę strzelił już w 9 min. Michał Rycka. Kibice Unii od 29 maja czekali też na ligowy mecz zagrany na "zero z tyłu" i wreszcie się doczekali, choć cały zespół kosztowało to z pewnością sporo sił. Gospodarze może i ustępowali unitom wyszkoleniem technicznym, ale ich siła fizyczna sprawiała sporo kłopotów zarówno w defensywie, ale i również w przodzie, gdzie np. szalejący w każdym meczu Sławomir Musiolik tym razem zupełnie nie radził sobie z rosłymi defensorami Bestwiny. Początek spotkania należał jednak zdecydowanie do podopiecznych obchodzącego wczoraj swoje 41 urodziny trenera Marka Hanzela. Już w 4 min. Patryk Dudziński przechwycił piłkę na połowie

Pucharowy popis unitów

W meczu półfinałowym Pucharu Polski Unia Turza pokonała na wyjeździe gładko LKS Tworków 6:0 i w finale zmierzy się ze swoją imienniczką z Raciborza, która w drugim półfinale okazała się lepsza od Naprzodu Borucin wygrywając 3:1. W spotkaniu w Tworkowie oba zespoły nie wystąpiły w najsilniejszych składach, u gospodarzy zabrakło m.in. Pawła Polaka, Konrada Kochana, Marka Fojcika czy też Filipa Erynkwajta, a trener Marek Hanzel nie mógł skorzystać z usług kontuzjowanych Pawła Staniczka i Kamila Kuczoka, Macieja Gaszkę zatrzymały w pracy obowiązki służbowe, a na ławce mecz rozpoczęli m.in. Sławomir Musiolik i Szymon Jary. Jednak od początku to turzanie zupełnie zdominowali wydarzenia na boisku i już po 25 minutach prowadzili 3:0. Najpierw w 8 min. na prowadzenie unitów wyprowadził Piotr

Drugie zwycięstwo rezerw

W rozegranym dzisiaj derbowym meczu nasz drugi zespół seniorów pokonał na wyjeździe Olszynkę Olza 3:1. Spotkanie może nie stało na najwyższym poziomie, ale obie drużyny do końca walczyły o zmianę rezultatu. Znacznie młodsi turzanie starali się dużo grać z pierwszej piłki, ale nie było to łatwe, bowiem pofałdowane boisko oraz ostro grający rywale mocno utrudniali taką grę. Rozpoczęło się jednak zgodnie z planem od szybko zdobytej bramki, którą strzelił Tomasz Antończyk już w 4 min. Nasz 16-latek dopadł do bezpańskiej piłki i z narożnika pola karnego trafił do praktycznie pustej bramki. Kiedy w 17 min. Michał Rycka po błędzie bramkarza Olszynki podwyższył na 2:0 wydawało się, że wszystko idzie zgodnie z planem, ale po trzech minutach błąd przytrafił się także