Kolejne zwycięstwo rezerw

We wczorajszym spotkaniu sparingowym dwóch drużyn rezerwowych Zameczka Czernica i Unii Turza lepsi okazali się nasi zawodnicy ogrywając rywala na ich terenie 3:1. Początek meczu należał do podopiecznych trenera Szymona Sosny, którzy grali agresywnie, co powodowało sporo przechwytów z ich strony, z których turzanie mogli prostopadłymi podaniami dochodzić do sytuacji bramkowych. Jednak brakowało precyzji w decydującej fazie ofensywnych akcji, najbliżej zdobycia bramki był duet Jakub Milek - Jakub Kucza, ale podanie pierwszego z nich było ciut za mocne i ten drugi nie zdążył dostawić nogi. Niestety później turzanie zamiast dalej grać, skupili się na dyskusjach z sędzią spotkania, co spowodowało chaos w ich szeregach, ale na szczęście gospodarze nie potrafili wykorzystać błędów naszej defensywy. W pierwszej połowie straciliśmy jednak

Unia minimalnie lepsza od Rozwoju

W rozegranym wczoraj spotkaniu III kolejki IV ligi Unia Turza pokonała na własnym boisku Rozwój Katowice 3:2. Szkoda, że na trybunach nie mogli zasiąść kibice, bowiem piłkarze obu drużyn uraczyli nas emocjonującym widowiskiem, które w dodatku stało na wysokim poziomie. Jeszcze raz sprawdziło się piłkarskie porzekadło, że każdy mecz jest inny, bowiem w środę nasz zespół w fatalnym stylu pożegnał się z Pucharem Polski, a wczoraj drużyna trenera Marka Hanzela była nie do poznania. Przez 95 minut nasi zawodnicy z pełnym zaangażowaniem dzielnie walczyli o pierwsze ligowe zwycięstwo, i choć nie było łatwo, dopięli swego. Młody zespół Rozwoju postawił trudne warunki, ale jednak doświadczenie wzięło górę, z czego się bardzo cieszymy. Od pierwszej minuty, pomimo wysokiej temperatury, oba zespoły narzuciły

Unia pożegnała się z Pucharem

Porażką 1:3 zakończyło się środowe pucharowe spotkanie naszego zespołu z Unią Racibórz. Tym samym obrońca trofeum z ubiegłej edycji odpadł już w 1/8 finału Pucharu Polski na szczeblu Podokręgu Racibórz, wracając niejako do "tradycji", gdyż nie licząc ostatnich dwóch sezonów, regularnie żegnaliśmy się z pucharowymi rozgrywkami na tym właśnie etapie. Trener Marek Hanzel zdecydował się dać pograć w środę tym zawodnikom, którzy mniej lub wcale grają w ligowych potyczkach, stąd na boisku przy Srebrnej w pierwszej jedenastce zagrało tylko trzech piłkarzy rozpoczynających ligowy mecz z Drzewiarzem Jasienica. Rzadko grający ze sobą zawodnicy niestety bardzo słabo "weszli" w mecz i już po 12 minutach przegrywali 0:2. Najpierw w 6 min. w zamieszaniu podbramkowym powstałym po dośrodkowaniu z rzutu rożnego piłkę do

Pewna wygrana rezerw

W rozegranym w ubiegłą niedzielę meczu sparingowym nasz drugi zespół seniorów pokonał rezerwy LKS 07 Markowice na ich boisku 5:0. Nasza drużyna wzmocniona kilkoma zawodnikami z pierwszego zespołu dominowała na boisku od samego początku z rzadka dopuszczając    gospodarzy pod bramkę Bartosza Kowalskiego. Obrońcami dyrygował doświadczony Rafał Ganita, co pozwalało na zaangażowanie pozostałych defensorów do akcji ofensywnych. Pierwszego gola dla Unii zdobył Szymon Sosna, a nieco później  bramkę zdobył ofensywnie nastawiony lewy obrońca Szymon Kunina. Po przerwie na 3:0 podwyższył Jakub Kucza, który pewnie wykorzystał rzut karny, czwartego gola dołożył Maciej Szczyrba, a ostre strzelanie zakończył efektownym uderzeniem w "okienko" marklowickiej bramki Łukasz Dryja. Gospodarze też trafili do naszej bramki, ale arbiter zauważył spalonego i słusznie gola nie uznał. W niedzielę

Drugi remis unitów

W rozegranym wczoraj meczu II kolejki IV ligi Unia Turza zremisowała w Jasienicy z miejscowym Drzewiarzem 1:1. Obie bramki padły ze stałych fragmentów gry, najpierw pewnie wykonany rzut karny przez Dawida Pawlusińskiego wyprowadził nasz zespół na prowadzenie, ale gospodarze odpowiedzieli po 25 minutach efektownym uderzeniem z rzutu wolnego Łukasza Radomskiego. Zanim te bramki padły obie drużyny miały swoje szanse, by szybciej pokonać bramkarzy rywali, ale ci spisywali się bez zarzutu. Tak było w 27 min. kiedy to po dośrodkowaniu Dariusza Pawlusińskiego piłkę na 5 metr "zgłówkował" Kacper Krupiński, tam znalazł się Maciej Gaszka, ale jego strzał w "krótki" róg sparował na rzut rożny Paweł Góra. Pięć minut później po drugiej stronie boiska "błysnął" Przemysław Cieśla, który końcami palców przeniósł futbolówkę

Remis na inaugurację

W pierwszym meczu nowego sezonu Unia Turza zremisowała na własnym boisku z rezerwami Podbeskidzia Bielsko-Biała 1:1. Kibice którzy zjawili się wczoraj na naszym stadionie zobaczyli ciekawe widowisko, rozgrywane w szybkim tempie pomimo żaru lejącego się z nieba. Już w 5 min. po akcji Dariusza Pawlusińskiego prawym skrzydłem i jego dośrodkowaniu do piłki doszedł Marek Gładkowski, ale uderzył wysoko nad poprzeczką. Wydawało się, że turzanie dobrze "weszli" w mecz, ale w 8 min. zbytnia pewność siebie zgubiła Kacpra Krupińskiego, który co prawda ograł atakującego go Bartłomieja Kręcichwosta, ale przy tym zwodzie piłka odskoczyła mu na tyle daleko, że wystawił ją nadbiegającemu Jakubowi Szendzielorzowi, a ten bez skrupułów skorzystał z prezentu i strzałem z 10 metrów pokonał Przemysława Cieślę. Unici długo nie

Drugi zespół seniorów remisuje w Zabełkowie

W swoim trzecim tego lata meczu sparingowym nasze rezerwy grające w C klasie zremisowały 2:2 z beniaminkiem klasy B LKS-em Zabełków. Dla naszej młodej drużyny, to cenny rezultat, tym bardziej, że to nowy zespół, który trenuje dopiero od miesiąca. Pierwsza połowa tego spotkania nie obfitowała w zbyt wiele sytuacji bramkowych. Podopieczni grającego trenera Szymona Sosny starali się długo utrzymywać przy piłce, co im się z reguły udawało. Jednak przytrafiały im się też "głupie" straty, i po jednej z nich w 8 min. tylko świetna interwencja Bartosza Kowalskiego uratowała ich przed utratą bramki. W 20 min. po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Grzegorza Buczka główkował Krzysztof Szewczyk, ale piłka o centymetry minęła prawy słupek bramki gospodarzy. Dwie minuty później to właśnie oni

Brutalny koniec pucharowych marzeń

W rozegranym wczoraj meczu 1/8 finału Pucharu Polski na szczeblu Śląskiego Związku Piłki Nożnej Unia Turza przegrała na własnym boisku z Pniówkiem Pawłowice aż 1:6. Na tak wysoką porażkę miała wpływ sytuacja z 39 min., kiedy to czerwoną kartkę otrzymał Kacper Krupiński i osłabieni gospodarze, choć długo dotrzymywali kroku trzecioligowcom, to jednak w ostatnich 10 minutach opadli z sił i stracili cztery bramki. Kibice gospodarzy liczyli na sprawienie niespodzianki i pokonanie wyżej notowanego rywala i początek meczu wydawał się potwierdzać te nadzieje. W 14 min. przed szansą na pokonanie Patryka Zapały stanął Dominik Zganiacz, który chciał wykorzystać błąd Michała Płowuchy, ale jego strzał głową był zbyt lekki i golkiper gości bez problemów zapobiegł utracie bramki. Po chwili "Zganiemu" zabrakło centymetrów,

Bezbramkowy remis w pierwszym sparingu

W rozegranym dzisiaj w samo południe meczu sparingowym Unia Turza zremisowała 0:0 z trzecioligowym ROW-em Rybnik. Dla unitów był to pierwszy sprawdzian formy przed rozpoczynającym się prawie dokładnie za miesiąc nowym sezonem, który będzie debiutanckim dla podopiecznych Marka Hanzela w IV lidze. W dzisiejszym spotkaniu w naszym zespole zabrakło aż siedmiu zawodników, co nieco utrudniło nowemu trenerowi zestawienie szczególnie bloku defensywnego, gdzie z różnych względów nie mogli zagrać Piotr Szymiczek, Piotr Glenc czy Kacper Krupiński. Trener gospodarzy Roland Buchała podzielił swój zespół na dwa składy, jeden zagrał nieco wcześniej z Unią Książenice (remis 2:2), ale wydaje się, że to z nami wyszła na boisko silniejsza jedenastka. Mecz rozpoczął się od dwóch niezłych akcji zaczepnych naszego zespołu, ale to rybniczanie jako

Puchar jest nasz!!! Przemek Cieśla bohaterem

Po niezwykle emocjonującym spotkaniu Unia Turza pokonała po serii rzutów karnych Dąb Gaszowice w finale Pucharu Polski na szczeblu Podokręgu Racibórz. Po 90 minutach na tablicy wyników widniał rezultat remisowy 1:1, w "jedenastkach" lepsi okazali się podopieczni trenera Rajmunda Zborowskiego, a bohaterem był nasz bramkarz, który zatrzymał uderzenia z 11 metrów Mariusza Kraśniewskiego i Krzysztofa Sikory. Można powiedzieć, że do trzech razy sztuka, bowiem w swojej historii unici dwa razy grali w finale podokręgowego Pucharu, ale dwukrotnie nie dali rady go zdobyć, ulegając najpierw w 2014 roku Silesii Lubomia, a przed rokiem Dębowi Gaszowice. Po serii udanych sparingów, wydawało się, że unici są faworytami tego finału, ale jeszcze raz 'życie" pokazało, że mecze o stawkę rządzą się swoimi prawami.