Efektowne zakończenie jesieni

We wczorajszym zaległym spotkaniu z 13 kolejki IV ligi Unia Turza rozgromiła MKP Odrę Centrum Wodzisław aż 7:1, jedynego gola tracąc w ostatnich sekundach meczu. Po porażce w Landeku byliśmy trochę niespokojni o przebieg spotkania z sąsiadem zza miedzy, bowiem za kartki wypadł ze składu Bartosz Łyczko, a kontuzji w poprzedniej potyczce doznał Piotr Glenc i również jego zabrakło we wczorajszym meczu. Pierwsza połowa potwierdzała te obawy, bo turzanie choć mocno atakowali, to nie potrafili "złamać" młodej defensywy rywali. Najbliżej byli już w 5 min. kiedy to po akcji Dariusza Pawlusińskiego z Kamilem Trontem, Sebastian Obara wybił tuż sprzed linii bramkowej strzał "Troncika". W 20 min. po akcji lewym skrzydłem Sławomira Musiolika dobrze ustawiony w polu karnym był Maciej Gaszka,

Rezerwy kończą rundę zwycięstwem

W zaległym meczu z IX kolejki rozgrywek klasy C drugi zespół seniorów Unii Turza pokonał na wyjeździe po dobrej grze plasujący się w górnej połówce tabeli LKS Wojnowice 2:0. Przed tygodniem w nominalnie ostatnim meczu rundy jesiennej młodzi turzanie ograli również w meczu wyjazdowym drugi zespół Krzanowic 3:1, dzięki bramkom Jakuba Kuczy w 12 min., Rafała Ganity w 55 min. i pięknym golu Dawida Pawlusińskiego na 10 minut przed końcem spotkania. Wczoraj podopieczni trenera Szymona Sosny chcąc liczyć się na wiosnę w walce o awans do B klasy nie mogli sobie pozwolić na stratę punktów, i choć pierwsza połowa zakończyła się rezultatem bezbramkowym, to w drugich 45 minutach potrafili rozstrzygnąć losy meczu na swoją korzyść. Już w pierwszej części gry

Turzanie polegli w Landeku

Zakończyła się dobra passa naszego zespołu seniorów w rozgrywkach IV ligi, bowiem po dziewięciu meczach bez porażki, wczoraj niestety ulegliśmy wysoko trzeciej w tabeli Spójni Landek 0:4. Po raz pierwszy od równo 14 miesięcy unici nie trafili choćby raz do siatki, kiedy to 14 września 2019 roku przegrali u siebie z Unią Racibórz ... 0:4. Wczorajsze spotkanie zapowiadało się na interesujące widowisko, ale z przykrością musimy napisać, że takim niestety nie było. Brakowało emocji, bowiem gospodarze szybko wypracowali sobie trzybramkową przewagę, a turzanom brakowało argumentów,  by odmienić losy spotkania. Statystycznie podopieczni trenera Marka Hanzela w niczym nie ustępowali gospodarzom, ale ci korzystali z błędów naszej defensywy, co przynosiło im bramkowe efekty. Nasi rywale udowodnili w tym meczu, że to, iż

Unia się nie zatrzymuje

Po 1:0 z Radziechowami, 2:0 z Czechowicami-Dziedzicami, 3:0 z Przyszowicami, Unia Turza pokonała wczoraj 4:0 Orzeł Łękawica w zaległym meczu z XI kolejki rozgrywek II grupy IV ligi. Cztery zwycięstwa z rzędu bez straty gola Unia zanotowała po raz ostatni na przełomie sierpnia i września... 1994 roku, w sezonie kiedy po raz pierwszy w historii awansowaliśmy do A klasy. Po raz trzeci w ostatnich pięciu spotkaniach unici rewelacyjnie "weszli" w mecz, bowiem już w 3 min. objęli prowadzenie. Paweł Staniczek przechwycił piłkę na 30 metrze od bramki rywala, krótko podał do Dariusza Pawlusińskiego, a ten nie zastanawiając się długo "kropnął" pod poprzeczkę i wysunięty nieco do przodu Łukasz Byrtek był bezradny. W 15 min. nasz kapitan próbował zaskoczyć golkipera Łękawicy

Trampkarze ograli lidera

W zaległym spotkaniu Podokręgowej Ligi Trampkarzy Młodszych Unia Turza pokonała wczoraj na boisku ze sztuczną nawierzchnią przy wodzisławskiej "budowlance" lidera tabeli LKS 1908 Nędza 4:1.Już pierwsza połowa tego meczu pokazała, że młodzi unici są "w gazie" i po 25 minutach prowadzili już 3:0. Zaczęło się od solowego rajdu z własnej połowy boiska Samuela Lisa, który strzałem spoza pola karnego obok wybiegającego Bartosza Reznera skierował futbolówkę do siatki. Goście chcieli szybko doprowadzić do remisu i mogło im się to udać po upływie kwadransa gry, ale Denis Haberkiewicz nie wykorzystał sytuacji sam na sam z Piotrem Pendziałkiem, bowiem zbyt długo zwlekał ze strzałem i ostatecznie turzanie wybili piłkę na rzut rożny. Później dwa rzuty z autu na wysokości pola karnego wykonywane przez

Zwycięska passa podtrzymana

Unia Turza pokonała dzisiaj na własnym boisku Jedność Przyszowice 3:0 notując tym samym trzecie zwycięstwo z rzędu. Turzanie kontynuują tym samym serię meczów bez porażki, na razie mają ich na swoim koncie osiem, bowiem ostatni raz przegrali 23 sierpnia z Odrą Wodzisław. Cieszyć musi coraz lepsza gra naszego zespołu, dobrze wygląda gra obronna, gdyż od 282 minut nie straciliśmy gola, a i w ofensywie potrafimy w każdym z 13 rozegranych spotkań przynajmniej raz pokonać bramkarza rywali. Dzisiejszy mecz rozpoczął się rewelacyjnie dla gospodarzy, bowiem już w pierwszej akcji meczu wyszliśmy na prowadzenie. Dariusz Pawlusiński posłał crossowe podanie do Sławomira Musiolika, ten świetnie "zabrał" się z piłką, dośrodkował w pole karne do Iliasa El Bouha, ten piętą zgrał jeszcze do naszego

Pewna wygrana unitów

Unia Turza zanotowała dzisiaj siódmy mecz z rzędu bez porażki i jednocześnie drugie z rzędu zwycięstwo bez straty bramki pokonując na własnym boisku MRKS Czechowice-Dziedzice 2:0.  Był to jeden z lepszych, o ile nie najlepszy mecz unitów w tym sezonie, a goście tylko świetnej postawie Jakuba Świerczka w bramce zawdzięczają, że stracili tylko dwa gole. Był to chyba najbardziej "kompaktowy" występ podopiecznych trenera Marka Hanzela, bo i defensywa ze znakomitymi Piotrem Szymiczkiem i Kamilem Kuczokiem na czele, i pomocnicy z kapitalnym Pawłem Staniczkiem no i niezawodne trio ofensywne z których każdy zapisał swoją cegiełkę w klasyfikacji kanadyjskiej. To wszystko sprawiło, że praktycznie w żadnej chwili nasza wygrana nie była zagrożona i tylko szkoda, że nie byliśmy bardziej skuteczni. Ze statystyk

Siódma wygrana młodzików i niespodziewany awans

We wczorajszym meczu młodzików Unia Turza rozgromiła LKS Grzegorzowice 9:1 i dzięki niespodziewanemu remisowi Unii Racibórz z Rafako zapewniła sobie awans do III Ligi Wojewódzkiej. Samo spotkanie z Grzegorzowicami, którzy przyjechali do Turzy tylko w ósemkę nie miało żadnej historii i goście tylko słabej skuteczności unitów mogą zawdzięczać, że stracili zaledwie dziewięć bramek. Zanim padły pierwsze gole, to Nikodem Mazur zmarnował dwie wyśmienite okazje, ale potem Konrad Lis dwukrotnie pokonał golkipera gości i worek z bramkami rozwiązał się na dobre. Podopieczni Dariusza Pawlusińskiego na zmianę to marnowali znakomite okazje na podwyższenie rezultatu, to strzelali kolejne bramki, a przed przerwą dwukrotnie piłkę w siatce umieścił rozgrywający świetny mecz Szymon Tatarczyk. Druga połowa zaczęła się co prawda od błędu w przyjęciu Sylwestra

Kolejna wygrana rezerw

Szóste zwycięstwo w tym sezonie odniosła dzisiaj nasza druga drużyna seniorów pokonując na własnym boisku drugi zespół LKS-u Brzezie 3:1. Spotkanie było niezwykle zacięte, turzanom brakowało skuteczności, a goście co prawda rzadko atakowali, ale mogli przywieźć z Turzy jeden punkt. Zanim podopieczni trenera Szymona Sosny zdobyli pierwszą bramkę, to dwukrotnie bliski strzelenia gola był Przemysław Sosna, najpierw po dośrodkowaniu Szymona Kuniny trafił głową w słupek, a potem jego strzał z kilku metrów zdołał wybić sprzed linii bramkowej Patryk Orc. W 23 min. grający trener Unii dośrodkował z rzutu rożnego wprost na głowę niepilnowanego Grzegorza Buczka, a ten z bliska umieścił futbolówkę w siatce. Wydawało się, że teraz już turzanom będzie łatwiej, ale nic z tych rzeczy. W 31 min. nieporozumienie

Heroiczny bój osłabionych unitów

W rozegranym wczoraj meczu XIV kolejki IV ligi Unia Turza pokonała na wyjeździe GKS Radziechowy Wieprz 1:0. Zwycięską bramkę zdobył w 51 min. meczu Maciej Gaszka, wtedy Unia grała już w dziesiątkę, bowiem w 48 min. drugą żółtą kartkę i w konsekwencji czerwoną ujrzał Dawid Pawlusiński. Jeszcze w czwartek wydawało się, że po raz kolejny unici nie wyjdą w weekend na boisko, gdyż gospodarze zwrócili się do Śl.ZPN o przełożenie tego spotkania ze względu na kwarantannę trenera Roberta Sołtyska, ale że zawodnicy byli zdrowi, to decyzja była odmowna i ostatecznie mecz doszedł do skutku. Choć radziechowianie zdobyli do tej pory tylko sześć punktów, to zdawaliśmy sobie sprawę, że na pewno będą chcieli pokazać się z jak najlepszej strony, bo choć