Pucharowy popis unitów

W meczu półfinałowym Pucharu Polski Unia Turza pokonała na wyjeździe gładko LKS Tworków 6:0 i w finale zmierzy się ze swoją imienniczką z Raciborza, która w drugim półfinale okazała się lepsza od Naprzodu Borucin wygrywając 3:1. W spotkaniu w Tworkowie oba zespoły nie wystąpiły w najsilniejszych składach, u gospodarzy zabrakło m.in. Pawła Polaka, Konrada Kochana, Marka Fojcika czy też Filipa Erynkwajta, a trener Marek Hanzel nie mógł skorzystać z usług kontuzjowanych Pawła Staniczka i Kamila Kuczoka, Macieja Gaszkę zatrzymały w pracy obowiązki służbowe, a na ławce mecz rozpoczęli m.in. Sławomir Musiolik i Szymon Jary. Jednak od początku to turzanie zupełnie zdominowali wydarzenia na boisku i już po 25 minutach prowadzili 3:0. Najpierw w 8 min. na prowadzenie unitów wyprowadził Piotr

Tworków rywalem na drodze do finału

W wyniku przeprowadzonego wczoraj losowania par półfinałowych podokręgowego Pucharu Polski naszym przeciwnikiem w boju o finał tych rozgrywek będzie LKS Tworków. To jedna z lepszych drużyn III grupy klasy okręgowej, która zresztą po 5 kolejkach lideruje ligowej tabeli z dorobkiem 12 punktów. W Tworkowie od dłuższego czasu gra kilku naszych byłych zawodników z kapitanem Unii Bartłomiejem Sikorskim na czele, a poza tym w kadrze trenera Adama Jachimowicza znajdują się także autor dwóch goli w pamiętnym rewanżowym meczu barażowym o awans do III ligi z Gwarkiem Tarnowskie Góry Paweł Polak, Grzegorz Jakosz i Mateusz Sitnik, który na razie ze względów rodzinnych nie zagrał jeszcze w żadnym spotkaniu w tej rundzie. W Tworkowie występują również inni dobrze nam znani piłkarze tacy jak

Nędza pokonana – Unia w półfinale

W rozegranym dzisiaj meczu 1/4 finału Pucharu Polski na szczeblu Podokręgu Racibórz Unia Turza bez większych problemów pokonała LKS 1908 Nędza na ich terenie 4:0. Zwycięstwo powinno być znacznie bardziej okazałe, ale nasi zawodnicy ciągle marnują za dużo sytuacji, a w dodatku świetnie spisywał się w bramce gospodarzy Mateusz Mrozek. Zanim padł pierwszy gol dla unitów, to już dwukrotnie przed szansą stanął Kamil Sikora, ale najpierw uderzył z woleja niecelnie, a po chwili przegrał pojedynek jeden na jednego z Mrozkiem. Jak strzelać bramki pokazał za to w 7 min. Patryk Dudziński, który technicznym uderzeniem ze środka pola karnego wyprowadził swój zespół na prowadzenie. Minutę później powinno już być 0:2, ale Sławomir Musiolik w sytuacji sam na sam z Mrozkiem fatalnie

Nędza ćwierćfinałowym rywalem

W wyniku losowania naszym przeciwnikiem w ćwierćfinale Pucharu Polski na szczeblu Podokręgu Racibórz będzie LKS 1908 Nędza. Mecz rozegrany zostanie w środę 8 września o godz.16.30 w Nędzy. Nasi rywale grają w 3 grupie śląskiej klasy okręgowej, gdzie po nieudanym początku rozgrywek z zerowym dorobkiem punktowym zajmują obecnie 15 miejsce. Ta para spotkała się już kiedyś w 1/4 pucharowych rozgrywek, było to prawie dokładnie przed ośmioma laty, wtedy 18 września 2013 roku pokonaliśmy u siebie Nędzę aż 7:1. Z tym zespołem wiążą się też inne miłe wspomnienia, bowiem na poziomie klasy okręgowej wygraliśmy wszystkie pięć meczów z naszym pucharowym rywalem z imponującym stosunkiem bramkowym 26:4, a w dodatku w tych meczach dwukrotnie świętowaliśmy awans do IV ligi zarówno w czerwcu

Pierwsza pucharowa przeszkoda pokonana

W meczu 1/8 finału Pucharu Polski na szczeblu Podokręgu Racibórz Unia Turza zgodnie z oczekiwaniami pokonała beniaminka A-klasy Rozwój Bełsznica 3:0. Turzanie łatwo udowodnili swoją wyższość, jednak przez 90 minut walczyli z ... własną nieskutecznością. W pierwszej części gry unici mieli bodaj aż osiem okazji do pokonania golkipera Rozwoju, ale ta sztuka udała się tylko dwukrotnie Sławomirowi Musiolikowi. Zanim padł pierwszy gol, swoją znakomitą okazję zmarnował Michał Rycka, który przegrał pojedynek jeden na jednego z Arturem Gorzałą. Jak wykorzystuje się takie sytuacje pokazał w 16 min. wspomniany Musiolik, który dostał idealne prostopadłe podanie od Rycki i trafił w "krótki" róg. Już minutę później powinno być 0:2, ale Rycka znów zmarnował "setkę" tym razem strzelając z ośmiu metrów obok lewego słupka.

Pucharowego rywala poznamy później

Dzisiaj w siedzibie Podokręgu Racibórz przeprowadzono losowanie par 1/8 finału Pucharu Polski w wyniku którego Unia Turza w tej fazie rozgrywek zmierzy się na wyjeździe ze zwycięzcą pary KS Stal Kuźnia Raciborska - LKS Rozwój Bełsznica. To spotkanie odbędzie się 7 sierpnia, a mecze 1/8 zaplanowano na środę 18 sierpnia. W pozostałych parach los skojarzył: LKS Zwonowice/LKS Studzienna - LKS Raszczyce Unia Racibórz sp. z o.o. - LKS Silesia Lubomia LKS Dzimierz/LKS Płomień Kobyla - KS Naprzód Borucin KS 1905 Krzanowice - LKS Tworków LKS Krzyżanowice - KS Czarni Gorzyce LKS Górki Śl./LKS Naprzód Czyżowice - LKS Zameczek Czernica LKS Ruda Kozielska/KS Przyszłość Rogów - LKS 1908 Nędza

Unia pożegnała się z Pucharem

Porażką 1:3 zakończyło się środowe pucharowe spotkanie naszego zespołu z Unią Racibórz. Tym samym obrońca trofeum z ubiegłej edycji odpadł już w 1/8 finału Pucharu Polski na szczeblu Podokręgu Racibórz, wracając niejako do "tradycji", gdyż nie licząc ostatnich dwóch sezonów, regularnie żegnaliśmy się z pucharowymi rozgrywkami na tym właśnie etapie. Trener Marek Hanzel zdecydował się dać pograć w środę tym zawodnikom, którzy mniej lub wcale grają w ligowych potyczkach, stąd na boisku przy Srebrnej w pierwszej jedenastce zagrało tylko trzech piłkarzy rozpoczynających ligowy mecz z Drzewiarzem Jasienica. Rzadko grający ze sobą zawodnicy niestety bardzo słabo "weszli" w mecz i już po 12 minutach przegrywali 0:2. Najpierw w 6 min. w zamieszaniu podbramkowym powstałym po dośrodkowaniu z rzutu rożnego piłkę do

Unia Racibórz naszym pucharowym rywalem

Wczoraj w siedzibie Podokręgu Racibórz odbyło się losowanie par 1/8 finału podokręgowego Pucharu Polski w efekcie którego 5 sierpnia o godz.17.30 na stadionie przy ulicy Srebrnej w Raciborzu nasz zespół zmierzy się z miejscową Unią. Turzanie będą bronić trofeum wywalczonego po raz pierwszy w swojej historii w poprzednim sezonie. Kilkanaście dni temu nasza drużyna odpadła z pucharowych zmagań na szczeblu Śląskiego Związku Piłki Nożnej jeszcze z minionej edycji, przegrywając przypomnijmy z Pniówkiem Pawłowice 1:6, a już za niespełna tydzień czeka ich kolejne wyzwanie, jakim będzie mecz z jednym z silniejszych rywali w stawce. Będzie to w pewien sposób okazja na zrewanżowanie się raciborzanom za jedyną ligową porażkę z poprzedniego, szybciej zakończonego sezonu. Nasi rywale są w trakcie zmian organizacyjnych, powstaje

Brutalny koniec pucharowych marzeń

W rozegranym wczoraj meczu 1/8 finału Pucharu Polski na szczeblu Śląskiego Związku Piłki Nożnej Unia Turza przegrała na własnym boisku z Pniówkiem Pawłowice aż 1:6. Na tak wysoką porażkę miała wpływ sytuacja z 39 min., kiedy to czerwoną kartkę otrzymał Kacper Krupiński i osłabieni gospodarze, choć długo dotrzymywali kroku trzecioligowcom, to jednak w ostatnich 10 minutach opadli z sił i stracili cztery bramki. Kibice gospodarzy liczyli na sprawienie niespodzianki i pokonanie wyżej notowanego rywala i początek meczu wydawał się potwierdzać te nadzieje. W 14 min. przed szansą na pokonanie Patryka Zapały stanął Dominik Zganiacz, który chciał wykorzystać błąd Michała Płowuchy, ale jego strzał głową był zbyt lekki i golkiper gości bez problemów zapobiegł utracie bramki. Po chwili "Zganiemu" zabrakło centymetrów,

Pucharowe starcie z Pniówkiem

Od meczu z III-ligowym Pniówkiem Pawłowice rozpoczyna dzisiaj swoją pucharową przygodę zespół seniorów Unii Turza. Po wygraniu 8 marca finału w rozgrywkach prowadzonych przez Podokręg Racibórz unici mieli jeszcze w kwietniu rozegrać spotkanie pucharowe na szczeblu Śląskiego Związku Piłki Nożnej, ale z wiadomych przyczyn do tego nie doszło, stąd po poluzowaniu przez polski rząd obostrzeń związanych z pandemią koronawirusa, postanowiono dokończyć pucharową edycję z sezonu 2019/2020. 1 lipca podczas losowania par I rundy trafiliśmy na dobrego znajomego, czy to z meczów sparingowych, czy też z dwóch sezonów spędzonych przez nasz zespół w III lidze. Prawie wszystkie mecze z tym rywalem były niezwykle zacięte, w lidze dwa z nich zakończyły się remisami i dwukrotnie przegraliśmy po 0:1, a w sparingach zanotowaliśmy