Druga wygrana młodzików

W rozegranym awansem meczu II kolejki III Ligi Wojewódzkiej Unia Turza pokonała na własnym boisku swoją imienniczkę z Raciborza 4:2. Podopieczni trenera Dariusza Pawlusińskiego zagrali w tym meczu w nieco liczniejszym składzie, choć i tak bez kontuzjowanych Oskara Godulli i Nikodema Mazura, który nabawił się urazu na przedmeczowej rozgrzewce. Spotkanie rozpoczęło się od ataków naszego zespołu, dwie świetne interwencje zaliczył Wiktor Wiliński, a w 3 min. po kontrze gola zdobyli raciborzanie, Patryk Ziemkiewicz dośrodkował w pole karne, to przeciął co prawda Sylwester Marcol, ale piłka spadła pod nogi Marcela Wilczka i ten płaskim strzałem wyprowadził swój zespół na prowadzenie. Turzanie nie zrazili się stratą bramki, ruszyli do ataku i jeszcze przed przerwą zdołali odwrócić wynik spotkania, dzięki trafieniom Kacpra Osydy

Porażka trampkarzy, wygrana młodzików

W sobotę i niedzielę po długim oczekiwaniu ruszyły rozgrywki młodzieżowe. Młodzi unici najpierw w sobotnie przedpołudnie w podokręgowych rozgrywkach trampkarzy młodszych ulegli na wodzisławskiej "budowlance" Naprzodowi Krzyżkowice 3:4, a w niedzielę w swoim debiucie w III Lidze Wojewódzkiej nasze młodziki pokonały na wyjeździe LKS 07 Markowice 2:0. Mecz trampkarzy, jak zwykle z tym rywalem, był bardzo zacięty i trzymający w napięciu do ostatniego gwizdka arbitra. Zaczęło się dobrze, bowiem w 8 min. w zamieszaniu podbramkowym najlepiej zorientował się Jakub Piprek i z bliska wepchnął futbolówkę do bramki. Silniejsi fizycznie i nieco "starsi" rywale w 16 min. doprowadzili do remisu, a kontrę wykorzystał jeden z dwóch zawodników z rocznika 2006 w składzie gości Mateusz Kobierski. Podobnie było w 33 min., kiedy

Młodziki wygrały turniej w Kuźni!

Po niedawnym awansie do III Ligi Wojewódzkiej nasze młodziki dzisiaj odniosły kolejny sukces wygrywając mocno obsadzony turniej w Kuźni Raciborskiej. Na pierwsze miejsce złożyły się trzy wysokie wygrane po 4:0 z Naprzodem Czyżowice i Unią Racibórz oraz 5:2 z Sośnicą Gliwice oraz dwa bezbramkowe remisy z drużyną Małapanew Ozimek oraz Akademią GKS-u Jastrzębie. Królem strzelców turnieju został zawodnik naszego klubu Sebastian Materzok, który aż siedem razy pokonywał bramkarzy rywali. Podopieczni trenera Dariusza Pawlusińskiego rozpoczęli bożonarodzeniowy turniej "Prouve Cup" nieco ospale i choć mieli sporą przewagę i kilka szans by pokonać bramkarza Małejpanwi, to tylko zremisowali 0:0, a dla naszych rywali, jak się później okazało, był to jedyny wywalczony punkt w całych rozgrywkach. Niestety bardzo szybko turniej zakończył się dla dzisiejszego

Siódma wygrana młodzików i niespodziewany awans

We wczorajszym meczu młodzików Unia Turza rozgromiła LKS Grzegorzowice 9:1 i dzięki niespodziewanemu remisowi Unii Racibórz z Rafako zapewniła sobie awans do III Ligi Wojewódzkiej. Samo spotkanie z Grzegorzowicami, którzy przyjechali do Turzy tylko w ósemkę nie miało żadnej historii i goście tylko słabej skuteczności unitów mogą zawdzięczać, że stracili zaledwie dziewięć bramek. Zanim padły pierwsze gole, to Nikodem Mazur zmarnował dwie wyśmienite okazje, ale potem Konrad Lis dwukrotnie pokonał golkipera gości i worek z bramkami rozwiązał się na dobre. Podopieczni Dariusza Pawlusińskiego na zmianę to marnowali znakomite okazje na podwyższenie rezultatu, to strzelali kolejne bramki, a przed przerwą dwukrotnie piłkę w siatce umieścił rozgrywający świetny mecz Szymon Tatarczyk. Druga połowa zaczęła się co prawda od błędu w przyjęciu Sylwestra

Młodziki znów wysoko wygrywają

W rozegranym wczoraj meczu młodzików Unia Turza pokonała na wyjeździe Rafako Racibórz aż 7:1. Przed spotkaniem mogliśmy mieć trochę obaw o wynik, bowiem rywal prezentował się do tej pory przyzwoicie, a w dodatku nasi zawodnicy nie grali jeszcze na tak dużym boisku. Jak się okazało "wielkość" murawy była naszym atutem, bo podopieczni trenera Dariusza Pawlusińskiego mogli wykorzystywać szybkość swoich skrzydłowych i gdyby nie marna skuteczność, to rezultat mógłby być bardziej okazały. Wszyscy nasi ofensywni gracze mieli jeszcze kilka znakomitych okazji na strzelenie goli, ale w sumie bodaj dziesięć razy "jechali" sam na sam z bramkarzem gospodarzy i nie potrafili go w tych sytuacjach pokonać. Zanim w 13 min. Nikodem Mazur trafił po raz pierwszy do siatki, to powinien już wcześniej

Młodziki ograły lidera

W rozegranym dzisiaj meczu 5 kolejki Podokręgowej Ligi Młodzików Unia Turza pokonała na własnym boisku dotychczasowego lidera LKS Buk Rudy 6:1. O wygranej unitów przesądziło pierwsze 20 minut meczu, kiedy to podopieczni trenera Dariusza Pawlusińskiego zdobyli cztery bramki, a de facto mogło ich być znacznie więcej, lecz zawodziła skuteczność. W 5 min. dośrodkowanie Konrada Lisa "poszło" po głowie Jakuba Krysiaka co zupełnie zaskoczyło golkipera Buku i piłka wylądowała w górnym rogu jego bramki. Wydawało się, że szybko zdobyty gol uspokoi grę naszych zawodników, ale ci grali nerwowo i marnowali swoje okazje na potęgę. Najpierw z dwóch metrów do pustej bramki nie trafił Lis, chwilę później jego "wyczyn" skopiował Błażej Marcol, a dwie szarże Szymona Tatarczyka również nie zakończyły się golem.

Młodziki gromią kolejnego rywala

W rozegranym dzisiaj meczu IV kolejki Podokręgowej Ligi Młodzików Unia Turza pokonała na wyjeździe LKS Studzienna aż 14:0. Spotkanie toczyło się przy padającym deszczu, który jednak w trakcie meczu nieco zelżał i świetnie przygotowana murawa, aż tak mocno nie ucierpiała. Turzanie od początku meczu ruszyli do zdecydowanych ataków, które w pierwszych 10 minutach przyniosły dwie bramki. Najpierw z kilku metrów trafił Kacper Osyda, a po upływie dwóch minut jego wyczyn skopiował Nikodem Mazur. Podopieczni trenera Dariusza Pawlusińskiego skrzętnie wykorzystywali prawie każdy błąd raciborskiej defensywy i do przerwy zdobyli jeszcze trzy gole. W tej części gry dwa razy groźnie zaatakowali też gospodarze, ale dwukrotnie Seweryna Zientka zatrzymał Sylwester Marcol. Po przerwie dosyć długo rezultat spotkania się nie zmieniał i nic nie

Kolejne wysokie zwycięstwo młodzików

W rozegranym w słoneczne piątkowe popołudnie meczu III kolejki Podokręgowej Ligi Młodzików Unia Turza pokonała na wyjeździe LKS Wojnowice aż 10:0. Gospodarze choć byli wyżej w tabeli przed dzisiejszą kolejką spotkań, to jednak stanowili tylko tło dla nieźle usposobionych unitów. Zanim w 7 min. turzanie wyszli na prowadzenie, zdążyli zmarnować już przynajmniej dwie znakomite okazje strzeleckie, aż wreszcie Oskar Godulla uruchomił na prawym skrzydle szybkiego Szymona Tatarczyka, a ten z olimpijskim spokojem pokonał Tomasza Mikę. Cztery minuty później Tatarczyk asystował przy golu Nikodema Mazura, a kiedy w 21 min. na 3:0 podwyższył strzałem z dystansu Kacper Osyda, stało się jasne, że w tym meczu już nic złego nie może nam się przytrafić. W 26 min. wrzutkę w pole karne Sebastiana

Wysoka wygrana młodzików

Po ubiegłotygodniowej zaskakującej porażce z Czarnymi Gorzyce 2:3 nasze młodziki pokonały wczoraj na własnym boisku KS 1905 Krzanowice aż 13:1. W Gorzycach w ubiegły piątek mocno zawodziła skuteczność, podopieczni trenera Dariusza Pawlusińskiego obijali w tym meczu słupki i poprzeczki, a gospodarze zawdzięczają też wygraną swojemu bramkarzowi, który bronił w wręcz nieprawdopodobnych sytuacjach. Tym razem, pomimo braku Nikodema Mazura, gospodarze w pełni wykorzystali fakt, że goście cały mecz grali w ósemkę i zaaplikowali im aż 13 goli. Już w 4 min. Sebastian Materzok w zamieszaniu podbramkowym pokonał strzałem z bliska Samuela Kozubka, a dwie minuty później uderzeniem z dystansu na 2:0 podwyższył Tobiasz Banach. Ten sam zawodnik zdobył w 13 min. trzeciego gola dla Unii i stało się jasne, że czeka

Młodziki z szansami na awans

Dzięki piątkowemu zwycięstwu 6:2 nad UKS-em Zryw Rudnik nasze młodziki zachowały cień szansy na awans do III Ligi Wojewódzkiej, choć nie wszystko zależy już od nich. Słabszy początek tej rundy sprawił, że musimy liczyć na pomoc innych drużyn. Ostatnio młodzi unici są w świetnej dyspozycji i wygrali mecze z drużynami które je wyprzedzają lub wyprzedzały w tabeli. Tak też było w piątkowe popołudnie, kiedy to podejmowaliśmy na własnym boisku wicelidera z Rudnika. Mecz przebiegał nieco inaczej niż ostatnio bywało, bowiem w pierwszej połowie pomimo sporej przewagi to goście zdobyli jedyną bramkę w tej części gry, kiedy to nie upilnowaliśmy kapitana Zrywu Rafała Walaszka, który najpierw trafił w słupek, ale poprawka była już celna. Drugie 30 minut gry to prawdziwy pokaz