Kamil Tront nowym zawodnikiem Unii

Niespełna 24-letni Kamil Tront został już oficjalnie zawodnikiem naszego klubu. Ten środkowy pomocnik został pozyskany na zasadzie transferu definitywnego z raciborskiej Unii, gdzie grał przez ostatnie 1,5 roku. Wcześniej Kamil bronił barw Startu Mszana i Gwiazdy Skrzyszów, a kiedy nasz zespół grał w III lidze, to próbował już wtedy "załapać" się do kadry Unii, ale mu się to jeszcze nie udało. Drugie podejście było już skuteczne i mamy nadzieję, że będzie on ważnym ogniwem naszej środkowej formacji. Kamil witamy w Unii i życzymy samych udanych występów!!!

Piotr Szymiczek po raz trzeci w Unii

Niespełna 38-letni Piotr Szymiczek został dzisiaj oficjalnie zawodnikiem naszego klubu. To już trzecia przygoda Piotrka w Unii, której przypomnijmy jest wychowankiem. W 1997 roku mając 15 lat przeszedł do Odry Wodzisław, gdzie najpierw grał w drużynach młodzieżowych, by tuż po swoich 21 urodzinach zadebiutować w ekstraklasie w meczu z GKS-em Katowice. W sumie w najwyższej polskiej klasie rozgrywkowej pojawił się na boisku 47 razy, a gdyby nie prześladujące go kontuzje, tych meczów byłoby z pewnością więcej. W 2009 roku odszedł z Odry do Stali Stalowa Wola, potem grał jeszcze w Kolejarzu Stróże i Świcie Nowy Dwór Mazowiecki. W 2011 roku wrócił na Śląsk, rozpoczął pracę w kopalni "Marcel" i został zawodnikiem IV-ligowej wtedy Polonii Marklowice. Będąc jej zawodnikiem został trenerem

Unia gromi w sparingu

Istną "rzeź niewiniątek" zafundowała dzisiaj na stadionie w Nieboczowach turska Unia swojej imienniczce z Raciborza, notując najprawdopodobniej rekordowe zwycięstwo w swojej historii, wygrywając aż 14:1. Przed meczem na pewno nikt takiego wyniku się nie spodziewał, choć wiadomo było, że raciborzanie po odejściu kilku bardziej doświadczonych zawodników, w dodatku osłabieni brakiem trzech podstawowych obrońców, raczej nie przeciwstawią się turzanom zbyt mocno, to zdobycie aż 14 bramek w jednym meczu musi budzić szacunek, a gdyby nie Aleksander Pluta w bramce raciborskiej Unii, tych goli mogło paść znacznie więcej. Trzeba też dodać, że również turzanie nie grali w optymalnym zestawieniu, zabrakło, oprócz kontuzjowanych, także Dariusza Pawlusińskiego, Piotra Glenca, Kamila Brzoski, Piotra Szymiczka i Dominika Zganiacza. Turzanie wyszli na boisko mocno zmotywowani i już

Drugi sparing na remis

Unia Turza w swoim drugim meczu kontrolnym zremisowała 1:1 z Płomieniem Połomia, tracąc gola w 90 minucie spotkania. Unici, szczególnie w pierwszej połowie, dyktowali warunki gry na murawie, ale szwankowało tzw. "ostatnie" podanie, a jak już udało się takie wykonać , to dobrze spisywała się defensywa Płomienia z Dawidem Zimoniem na czele. Pierwszą groźną akcję turzanie przeprowadzili w 9 min., kiedy to trzema szybkimi podaniami rozmontowali obronę rywali, ale strzał Dariusza Pawlusińskiego obronił testowany przez Płomień bramkarz. Podobnie było w 19 min. tym razem uderzał Marek Gładkowski, a piłka po rękach bramkarza wpadłaby do bramki, ale zdążył ją jeszcze przed linią bramkową wybić Zimoń. Minutę później było już jednak 1:0, tym razem Kacper Krupiński kapitalnym crossowym podaniem znalazł Gładkowskiego, który

Wygrana w pierwszym sparingu

W rozegranym dzisiaj na wodzisławskiej "budowlance" pierwszym tej zimy meczu kontrolnym Unia Turza pokonała lidera raciborskiej A klasy Zameczek Czernica 6:2. Oba zespoły wystąpiły w mocno okrojonych składach, w naszej drużynie zabrakło Marka Gładkowskiego, Kamila Kuczoka, Dawida Skrzyszowskiego, a także nie będących jeszcze w pełni sił Dawida Pawlusińskiego i Jana Chlebika. Nie grali też Piotr Szymiczek i Marcin Musioł o których pozyskanie się staramy. Wśród rywali nie grali m.in. Dawid Fugiel, Karol Bochenek, Rafał Czogalik, Grzegorz Styczeń czy też Sebastian Mańka. Już w 3 min. turzanie wyszli na prowadzenie, po tym jak poważny błąd popełnił bramkarz Zameczka Sebastian Szweda, który trafił w plecy atakującego go Krystiana Imieli i piłka wtoczyła się do jego bramki. Nasz napastnik po upływie kilku minut

Za tydzień ruszają przygotowania

Powoli kończy się zimowy sen naszych piłkarzy, bowiem 13 stycznia powracają oni do treningów. Pierwsze zajęcia odbędą się na hali sportowej w Gorzyczkach, a zimą do zajęć wykorzystywać będziemy także obiekty Zespołu Szkół Technicznych w Wodzisławiu Śląskim - boisko ze sztuczną nawierzchnią oraz salę gimnastyczną wraz z siłownią. Trenerzy w zimowym okresie zaplanowali osiem sparingów, a tuż przed startem rundy wiosennej rozegramy jeszcze finał Podokręgowego Pucharu Polski z Dębem Gaszowice. Serię gier kontrolnych rozpoczniemy meczem na wodzisławskiej "budowlance" z Zameczkiem Czernica w sobotę 25 stycznia, potem podejmować będziemy m.in. III-ligowy Pniówek Pawłowice czy też IV-ligowe Unię Książenice i MKP Odrę Wodzisław. W kadrze naszego zespołu raczej nie dojdzie do większych zmian, na pierwszych zajęciach być może pojawi się kilka nowych

Koniec piłkarskiego roku

Sobotnim pucharowym meczem turzanie zakończyli piłkarski rok 2019, więc pora na podsumowanie osiągnięć naszego zespołu. Unia po rundzie jesiennej poprzedniego sezonu zajmowała w tabeli drugie miejsce, mając dwa punkty straty do prowadzącej Odry Wodzisław. W okresie przygotowawczym podopieczni trenera Marcina Malinowskiego, który zimą zastąpił Jacka Gorczycę, rozegrali osiem spotkań sparingowych odnosząc w nich 5 zwycięstw, dwa mecze zakończyły się remisami, a ulegliśmy tylko III-ligowemu Gwarkowi Tarnowskie Góry 0:1. Cieszyły wygrane z Polonią Bytom, silnym wtedy Rymerem Rybnik czy też aż 5:0 z Naprzodem Borucin. W drużynie nie doszło do wielkich zmian, doszło dwóch stoperów z MKP Odry Wodzisław - Kacper Krupiński i grający trener Malinowski, ukraiński pomocnik Vadym Pradunets, a w trakcie rundy wobec kontuzji Kamila Główki do naszej bramki powrócił

Trójka snajperów na czele klasyfikacji strzelców

Do prowadzącego od początku sezonu Marcina Ośliźloka z Polonii Marklowice dołączyli Artur Potaczek z Naprzodu Borucin i Tomasz Steleblak z Fortecy Świerklany i ta trójka przewodzi stawce najlepszych strzelców 3 grupy klasy okręgowej po rundzie jesiennej z dorobkiem 17 goli na swoim koncie. Dzięki dwóm bramkom w meczu z Nędzą na piąte miejsce awansował nasz najskuteczniejszy zawodnik Kamil Brzoska, który 14 razy pokonywał bramkarzy rywali. Wśród obrońców Paweł Woniakowski z Unii Racibórz przegonił dotychczasowego lidera Patryka Antończaka z LKS-u Krzyżanowice, obaj strzelili odpowiednio 9 i 8 bramek w tym sezonie. W 153 rozegranych spotkaniach padło 631 goli, w tym 15 bramek samobójczych i trzy za walkower dla Polonii Marklowice w meczu z Rymerem Rybnik, co daje średnią 4,12 bramki na

Runda jesienna zakończona zwycięstwem

Po pełnym zwrotów akcji meczu Unia Turza pokonała wczoraj na wyjeździe LKS 1908 Nędza 4:2 i zachowała czteropunktową przewagę nad drugim w tabeli Naprzodem Borucin, który w sobotę pokonał Pierwszy Chwałowice na ich boisku 3:1. Wczorajsze spotkanie unitów z zajmującymi czwarte miejsce w tabeli gospodarzami ochoczo rozpoczęli podopieczni trenera Mieczysława Masłowskiego, czym nieco zaskoczyli przyjezdnych. Turzanie zbyt dużo swobody zostawiali Marcinowi Stasiowskiemu, który dobrze kierował zespołem i to on wyprowadził też gospodarzy na prowadzenie, po tym jak w 11 min. zaskoczył naszego bramkarza uderzeniem bezpośrednio z rzutu rożnego. Turzanie odpowiedzieli po upływie sześciu minut, a wyrównującego gola zdobył niezawodny ostatnio w wykonywaniu rzutów wolnych Dariusz Pawlusiński, który posłał potężną "bombę" z boku pola karnego i choć Mateusz Mrozek próbował

Unia mistrzem jesieni!

Dzięki zwycięstwu 1:0 nad Polonią Marklowice, Unia Turza zapewniła już sobie mistrzostwo rundy jesiennej. Wygrana nie przyszła łatwo, zwycięską bramkę w praktycznie ostatniej sekundzie spotkania zdobył Kamil Brzoska, dla którego to 12 gol w tym sezonie, a asystował mu niezawodny Dariusz Pawlusiński, który zaliczył... 12 ostatnie podanie tej jesieni. Przeciwnik, choć trochę osłabiony, długimi fragmentami dorównywał unitom, stwarzając sobie kilka świetnych okazji bramkowych, co prawda większość wypracowana została dzięki stałym fragmentom gry, ale przecież to jeden z ważnych elementów gry w piłkę nożną. Co ciekawe, podopieczni trenera Krzysztofa Turka dorównywali turzanom również statystycznie, co nie zdarza się zbyt często. Oba zespoły oddały po 16 strzałów, unici mieli tylko jeden rzut rożny i cztery dośrodkowania więcej niż poloniści. Długo wydawało się,