Derby dla unitów

Drugi zespół naszych seniorów pokonał dzisiaj w derbach Gminy Gorzyce rezerwy Naprzodu Czyżowice 4:2. Jak na derby przystało, mecz był niezwykle zacięty, a że w obu drużynach pojawiło się sporo zawodników z kadr pierwszych zespołów, to poziom tego spotkania odbiegał, oczywiście na plus, od "normalnego" C-klasowego. W mecz lepiej "weszli" gospodarze, którzy już w 7 min. mogli prowadzić, ale Denis Świerczek główkował minimalnie obok prawego słupka. Pięć minut później czyżowiczanie dopięli jednak swego, bowiem nasi defensorzy zbyt krótko wybili piłkę przed pole karne, ta spadła pod nogi Artura Siedlaczka, któremu nie wyszło dośrodkowanie, ale futbolówka przelobowała Marcina Musioła i zatrzepotała w siatce. Po stracie bramki turzanie powoli zaczęli kontrolować wydarzenie na boisku, w 21 min. Michał Rycka zmarnował jednak "setkę"

Czwarta wygrana naszych rezerw

W rozegranym w miniony weekend meczu VI kolejki C klasy nasz drugi zespół seniorów pokonał wysoko rezerwy B-klasowego Naprzodu Zawada aż 7:1, choć o tak efektownym zwycięstwie zadecydował dopiero ostatni kwadrans spotkania. Wzmocnieni kilkoma zawodnikami z IV-ligowej kadry podopieczni grającego trenera Szymona Sosny byli zdecydowanym faworytem tego meczu, ale słaba skuteczność sprawiła, że do 77 minuty wynik spotkania był sprawą otwartą. W pierwszej połowie turzanie zanim w końcu objęli prowadzenie zmarnowali kilka świetnych okazji bramkowych, aż wreszcie w 36 min. po zagraniu Kamila Sikory do bramki trafił Cyprian Frączek. Wydawało się, że teraz pójdzie już "z górki", ale nic bardziej mylnego, bowiem jedno długie podanie z głębi pola zupełnie zaskoczyło naszych stoperów i Adrian Rozmyślak pomimo interwencji Marcina Musioła trafił

Rezerwy z kompletem punktów

Trzeci mecz i trzecie zwycięstwo odniosła wczoraj nasza druga drużyna seniorów pokonując na własnym boisku LKS Ruda Kozielska 3:1, pomimo iż od 27 minuty musiała grać w osłabieniu po czerwonej kartce dla Kamila Sikory. Wzmocniony kilkoma zawodnikami z IV-ligowej kadry zespół naszych rezerw był faworytem tego spotkania, ale długo wynik był na "styku", głównie z dwóch powodów, czyli słabej skuteczności oraz dziwnym decyzjom arbitra niedzielnego meczu. Od początku podopieczni grającego trenera Szymona Sosny przejęli inicjatywę, choć mieli problemy ze stworzeniem sobie klarownych sytuacji strzeleckich. Dopiero w 10 min. sam przed bramkarzem znalazł się Maciej Gaszka, ale Damian Baszczok obronił nogami strzał naszego napastnika. W 21 min. turzanie przeprowadzili ładną akcję, Daniel Gryman prostopadłym podaniem uruchomił na prawym skrzydle Tomasza Antończyka,

Drugie zwycięstwo rezerw

W rozegranym dzisiaj derbowym meczu nasz drugi zespół seniorów pokonał na wyjeździe Olszynkę Olza 3:1. Spotkanie może nie stało na najwyższym poziomie, ale obie drużyny do końca walczyły o zmianę rezultatu. Znacznie młodsi turzanie starali się dużo grać z pierwszej piłki, ale nie było to łatwe, bowiem pofałdowane boisko oraz ostro grający rywale mocno utrudniali taką grę. Rozpoczęło się jednak zgodnie z planem od szybko zdobytej bramki, którą strzelił Tomasz Antończyk już w 4 min. Nasz 16-latek dopadł do bezpańskiej piłki i z narożnika pola karnego trafił do praktycznie pustej bramki. Kiedy w 17 min. Michał Rycka po błędzie bramkarza Olszynki podwyższył na 2:0 wydawało się, że wszystko idzie zgodnie z planem, ale po trzech minutach błąd przytrafił się także

„Skrócona” kanonada przy Bogumińskiej

Pierwszy mecz nowego sezonu naszych rezerw przyniósł trochę niespodziewanie rekordowe zwycięstwo, bowiem turzanie zaaplikowali rywalom z Pstrążnej aż jedenaście bramek. Zwycięstwo z pewnością byłoby bardziej okazałe, ale goście zrezygnowali z gry po pierwszej połowie, zgłaszając urazy swoich zawodników. Wzmocnieni kilkoma zawodnikami z kadry IV-ligowego zespołu podopieczni trenera Szymona Sosny wręcz zdeklasowali przeciwnika, z rzadka dopuszczając ich pod własną bramkę. Ostre strzelanie rozpoczął już w 2 min. Michał Rycka, który dopełnił tylko formalności trafiając z bliska do pustej bramki po zagraniu Mariusza Wanglorza. Ten duet brał udział przy dziesięciu z jedenastu strzelonych przez unitów bramek, a właściwie przy jedenastu, ale nie wiedzieć czemu jednej z nich nie uznał arbiter dopatrując się spalonego, choć na pewno Rycka był dalej od bramki niż

Rezerwy zaczną od … pauzy

Nowy sezon w C klasie Podokręgu Racibórz rusza 4 września, ale nasz zespół w tym terminie będzie miał wolne, gdyż w obu grupach zgłosiła się do rozgrywek nieparzysta liczba drużyn, stąd jedna z nich musi pauzować. Pierwszym rywalem tydzień później będzie zespół LKS Pstrążna, z którym zmierzymy się na własnym boisku w sobotę 11 września. Potem podopieczni trenera Szymona Sosny zagrają na wyjeździe z Olzą, a inne derbowe mecze czekają nas w październiku, 2 lub 3 zmierzymy się w Rogowie z rezerwami miejscowej Przyszłości, a dwa tygodnie później również na wyjeździe zagramy z rezerwami Naprzodu Czyżowice. Runda jesienna zakończy się 13 listopada, w naszym przypadku wyjazdowym meczem z LKS-em Dzimierz. W poprzednim sezonie nasza drużyna długo liczyła się w walce

Rezerwy w grupie drugiej

Komisja ds. Rozgrywek Podokręgu Racibórz dokonała podziału klasy C na grupy. Do rozgrywek w nowym sezonie zgłosiło się nieco mniej drużyn niż w niedawno zakończonym, ale i tak na tyle dużo, że powstały dwie grupy. W grupie pierwszej zagra 11 zespołów, a w drugiej 10. Ze względu na fakt, iż ze składu grupy drugiej z poprzedniego sezonu nie zgłosiło się sporo drużyn, w/w Komisja zmuszona była dokonać roszad w wyniku których nasz drugi zespół seniorów zagra tym razem w grupie drugiej mając za rywali: Strzelec Rzuchów, rezerwy Czarnych Nowa Wieś, LKS Dzimierz, Olszynkę Olza, rezerwy Przyszłości Rogów i Naprzodu Czyżowice, LKS Ruda Kozielska, LKS Zwonowice i drugi zespół Zameczku Czernica. Ze względu na małą ilość spotkań, sezon w tej grupie

Rezerwy zakończyły sezon zwycięstwem

Po ubiegłotygodniowej kompromitującej porażce 0:4 z ostatnim w tabeli LKS-em Bojanów na własnym boisku, tym razem nasz drugi zespół seniorów w pełni zrehabilitował się za tę wstydliwą porażkę zwyciężając 3:0 na wyjeździe czwarty w tabeli zespół rezerw Przyszłości Rogów. Podopieczni trenera Szymona Sosny zmobilizowali się na ostatni mecz sezonu i na tle silnego rywala pokazali kawał niezłego futbolu, a wygrana powinna być znacznie wyższa, ale dobrze w bramce spisywał się Dominik Kula, a trzykrotnie wyręczało go obramowanie jego bramki. Młodzi turzanie już w pierwszej połowie mogli sobie zapewnić kilkubramkowe prowadzenie, ale jak w całym sezonie, zawodziła skuteczność. Tak było m.in. w 12 min., kiedy to po dośrodkowaniu Tomasza Antończyka z 5 metrów główkował niepilnowany Jakub Pieróg, ale nie trafił w

Przykra niespodzianka rezerw

W rozegranym w ubiegłą niedzielę meczu XVIII kolejki C klasy drugi zespół seniorów Unii Turza uległ niespodziewanie, ale całkowicie zasłużenie, na własnym boisku LKS-owi Wojnowice 1:3. Podobnie jak w kilku innych spotkaniach nasi młodzi zawodnicy mieli problemy ze skutecznością, bowiem już w pierwszych 25 minutach meczu powinni rozstrzygnąć jego rezultat na swoją korzyść, ale marnowali znakomite okazje na objęcie prowadzenia, a w dodatku nadziewali się na kontry. Już w 6 min. Michael Daniszewski wyszedł na pozycję sam na sam z Bartoszem Kowalskim, strzelił obok niego, ale piłka przetoczyła się także minimalnie obok lewego słupka naszej bramki. Później dwie świetne okazje mieli unici, a dokładnie Jakub Pieróg, ale najpierw jego strzał z ostrego kąta obronił nogami Kamil Zawieja, a w 10

Rezerwy zmniejszyły straty do Bukowa

Dzięki zwycięstwu 3:0 z Ruchem Bolesław i porażce Bukowa z Cyprzanowem nasz drugi zespół seniorów zmniejszył do dwóch punktów straty do liderujących od początku rozgrywek bukowian. Wczorajsza wygrana choć pewna, nie przyszła jednak łatwo, bowiem w drugiej połowie rywale mocno przycisnęli i tylko dzięki wspaniałej postawie Bartosza Kowalskiego turzanie zachowali czyste konto. Podopieczni trenera Szymona Sosny rozpoczęli niedzielne spotkanie z rozmachem, już w 1 min. powinni prowadzić, kiedy to po akcji Jakuba Kuczy zakotłowało się pod bramką Ruchu, ale najpierw Andrzej Tomaszek obronił strzał z bliska Tomasza Antończyka, potem piłka odbiła się od jednego z jego kolegów, ale i z tym rykoszetem poradził sobie bramkarz rywali wybijając futbolówkę w siatkarskim stylu tuż sprzed linii bramkowej. W 3 min. był już