Jesteś tutaj
Strona główna > B klasa > Spory zawód w meczu rezerw

Spory zawód w meczu rezerw

Nasza druga drużyna seniorów tylko zremisowała wczoraj z przedostatnim w tabeli LKS-em Brzezie 1:1. W dodatku remis może zawdzięczać Karolowi Wacławcowi, który w 90 min. obronił rzut karny, a właściwie dwa, bowiem arbiter na „prośbę” asystenta nakazał powtórzenie „jedenastki”, ale i to uderzenie kapitana gospodarzy „Waco” efektownie obronił. Ogólnie rzecz biorąc nie był to najlepszy występ naszych rezerwistów, w obronie co prawda brakowało Cezarego Chojki, co trochę zmusiło trenera Szymona Sosnę do grania czwórką, ale to raczej indywidualne błędy naszych defensorów były problemem a nie ustawienie. I tylko dzięki, co pokazuje tabela, niskim umiejętnościom gospodarzy możemy „cieszyć” się z jednego punktu. W pierwszej połowie owszem unici posiadali optyczną przewagę, ale groźnych akcji było jak na lekarstwo. Powiodła się tylko jedna kontra, kiedy to Jakub Makselan pognał z piłką prawym skrzydłem po czym dośrodkował w pole karne gdzie głową po rękach bramkarza do siatki trafił Michał Rycka. Wydawało się, że teraz pójdzie już z przysłowiowej górki, ale nic bardziej błędnego, bo to gospodarze byli niebezpieczniejsi pod naszą bramką. W 40 min. Wacławiec w efektowny sposób sparował na rzut rożny strzał z ośmiu metrów Jakuba Franiczka, ale po nim Wojciech Zgrzendek źle obliczył lot piłki z czego skorzystał Sebastian Sekuła i efektownym uderzeniem zewnętrzną częścią stopy trafił w „długi” róg. Trener Sosna zareagował w przerwie trzema zmianami, ale obraz gry niewiele się zmienił. Groźnie pod bramką rywali było tylko w 64 min., kiedy to Tomasz Antończyk po długim podaniu Dimy Skrynnyka znalazł się sam przed Robertem Kelerem, ale próba lobu okazała się trochę niedokładna, bo piłka odbiwszy się od murawy przeszła nad poprzeczką. W 83 min. po dośrodkowaniu Antończyka spod narożnej chorągiewki o mały włos naszych zawodników wyręczyłby obrońca Brzezia, ale na szczęście dla niego futbolówka po jego nieudanej próbie wybicia trafiła tylko w poprzeczkę. A potem miały miejsce wydarzenia opisane na początku relacji, kiedy to po zagraniu ręką w polu karnym Przemysława Sosny arbiter wskazał na „wapno”. Turzanie muszą wskoczyć na wyższy poziom grania, bo za tydzień czeka ich pojedynek z wiceliderem tabeli Naprzodem Zawada i jeśli chcą nawiązać wyrównaną walkę z tym przeciwnikiem, muszą pokazać się z zupełnie innej, lepszej strony niż we wczorajszym spotkaniu.

LKS BRZEZIE – KS UNIA II TURZA 1:1 (1:1)

0 – 1  Michał Rycka 26 min. asysta Jakub Makselan
1 – 1  Sebastian Sekuła 41 min.

Sędziowali: Kamil Dziok (główny), Kamil Budka, Krzysztof Urbanek (asystenci). Widzów: 10. Żółte kartki: Dawid Kwiatkowski, Jakub Franiczek – Przemysław Sosna

LKS BRZEZIE: Robert Keler – Tomasz Sładek, Krzysztof Bajer, Jacek Herok, Kamil Knura – Kamil Godoj (63. Karol Dudek), Jakub Korona, Sebastian Sekuła, Dawid Kwiatkowski, Jakub Franiczek (68. Dawid Starok) – Krystian Bugdoł (74. Adrian Gatnar). Trener: Jacek Herok
KS UNIA II TURZA: Karol Wacławiec – Wojciech Zgrzendek (46. Przemysław Sosna), Krystian Kozieł, Łukasz Wójtowicz, Dmytro Skrynnyk – Jakub Makselan (81. Artur Sosna), Grzegorz Buczek, Łukasz Adamczyk (76. Jakub Dudek), Tomasz Antończyk, Bartosz Moj (46. Kamil Brachmański) – Michał Rycka (46. Rafał Cyrulik). Pozostali rezerwowi: Andrzej Chlebik, Szymon Juszczyk. Trener: Szymon Sosna

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Top