Jesteś tutaj
Strona główna > NEWS > Rezerwy odpadają z Pucharu

Rezerwy odpadają z Pucharu

Pomimo ambitnej postawy nie udało się naszemu drugiemu zespołowi seniorów awansować do finału podokręgowego Pucharu Polski, bowiem dzisiaj unici ulegli LKS-owi Krzyżanowice 3:6. O naszej porażce zdecydował początek spotkania, kiedy to goście wykorzystali trzy stałe fragmenty gry i po 18 minutach prowadzili już 4:0. Pierwsza bramka padła w 3 min. po tym jak podopieczni trenera Dariusza Pawlusińskiego krótko rozegrali rzut rożny, a centrostrzał Tobiasza Wodeckiego próbował zablokować Krystian Kozieł, ale futbolówka odbita od jego nogi zmyliła Mateusza Chłapka i wpadła do „długiego” rogu. W 8 min. nie popisał się nasz bramkarz, bowiem Tomasz Wyrobek zaskoczył go strzałem z dosyć ostrego kąta, a piłka przeleciała mu pomiędzy nogami. Turzanie szybko odpowiedzieli groźną kontrą, Dmytro Skrynnyk pognał prawym skrzydłem, zagrał w pole karne do zbiegającego na „krótki” słupek Jakuba Kuczy, a ten trafił „na wślizgu” w słupek krzyżanowickiej bramki. Niestety kolejny rzut rożny gości znów zakończył się bramką, tym razem Patryk Antończak „przeskoczył” Bartosza Moja i głową trafił do siatki. Jakby tego było mało trzy minuty później, a jakże po kolejnym kornerze, było już 4:0, a swojego drugiego gola zdobył Wyrobek, który wykorzystał zawahanie Chłapka i zbyt krótkie wybicie piłki z własnego pola karnego naszych defensorów i mocnym strzałem z 15 metrów podwyższył prowadzenie swojego zespołu. W 20 min. dla odmiany błąd popełnił golkiper przyjezdnych, który zlekceważył „bombę” Kuczy z rzutu wolnego i turzanie mogli cieszyć się ze zdobycia pierwszej bramki w tym meczu. Młodzi turzanie poszli za ciosem i w 23 min. byli bliscy strzelenia kolejnego gola, ale tym razem Wiktor Krupa końcami palców zdołał sparować na rzut rożny uderzenie spoza pola karnego Tomasza Antończyka. Unici przekonali się, że nie taki diabeł straszny i prowadzili zupełnie wyrównaną grę z dużo wyżej notowanym przeciwnikiem. W końcówce pierwszej połowy najpierw znakomitą okazję zmarnował Wodecki, ale potem wolej Kuczy na rzut rożny sparował Krupa, a w doliczonym czasie tej części gry Antończyk trafił z rzutu wolnego w słupek!!! Ofensywa unitów trwała również po przerwie i w 49 min. po doskonałym dośrodkowaniu Antończyka z rzutu wolnego z bocznej strefy boiska świetną główką popisał się Łukasz Adamczyk i było już tylko 2:4. Turzanie nie zamierzali na tym poprzestać czym wprowadzali niepokój wśród gości, którzy myśleli że już dawno kolokwialnie mówiąc jest po meczu. W 67 min. bliski zdobycia kontaktowej bramki był rezerwowy Jakub Dudek, który wykorzystał nieporozumienie pomiędzy stoperami Krzyżanowic, ale trochę przestraszył się swojej szansy i trafił wprost w bramkarza. Ta zmarnowana sytuacja jak to zwykle bywa zemściła się bardzo szybko. Rywale, a jakże po kolejnej centrze z kornera, znów prowadzili różnicą trzech goli, po tym jak zgranie Kamila Sikory na gola zamienił Wodecki. Ta głupio stracona bramka nie wpłynęła negatywnie na gospodarzy, którzy bardzo szybko skarcili słabą grę gości, a strzelcem bramki okazał się 16-letni Artur Sosna, który poszedł śladem swojego ojca Zbigniewa, który także strzelał gole dla Unii. Po chwili przed szansą stanął Antończyk, który skorzystał z błędu…Antończaka, ale strzelił zbyt słabo i Krupa złapał futbolówkę bez problemów. Goście widząc, że to nie przelewki wzięli się poważnie do roboty. W 85 min. swoją szansę zmarnował dobrze nam znany Kamil Sikora, potem Chłapek obronił strzał z bliska Wodeckiego, ale w doliczonym czasie gry znów po dośrodkowaniu z rzutu rożnego w zamieszaniu podbramkowym po raz trzeci w tym meczu trafił Wodecki i po chwili arbiter zakończył to interesujące i stojące na niezłym poziomie widowisko. Być może goście nie grali na 100% swoich możliwości, ale to też zasługa naprawdę dobrze usposobionych unitów. Na pewno możemy być zadowoleni z postawy większości naszych zawodników, którzy w dodatku nie grali w optymalnym zestawieniu. Kilku z nich „wpadło w oko” byłemu trenerowi zarówno Unii jak i Krzyżanowic Marcinowi Malinowskiemu, który odwiedził nasz stadion przy okazji meczu dwóch drużyn które kiedyś prowadził. Podopieczni trenera Szymona Sosny mogą z podniesioną głową zejść z pucharowej sceny, a teraz czeka ich już tylko ligowa walka o punkty.

KS UNIA II TURZA – LKS KRZYŻANOWICE 3:6 (1:4)

0 – 1  Tobiasz Wodecki 3 min.
0 – 2  Tomasz Wyrobek 8 min.
0 – 3  Patryk Antończak 15 min. (głową)
0 – 4  Tomasz Wyrobek 18 min.
1 – 4  Jakub Kucza 20 min. (rzut wolny)
2 – 4  Łukasz Adamczyk 49 min. (głową) asysta Tomasz Antończyk
2 – 5  Tobiasz Wodecki 71 min. (głową)
3 – 5  Artur Sosna 75 min.
3 – 6  Tobiasz Wodecki 90+2 min.

Sędziowali: Marek Kurzydym (główny), Patryk Orc, Krzysztof Tomas (asystenci). Widzów: 30. Żółta kartka: Kacper Owczarczyk

KS UNIA II TURZA: Mateusz Chłapek – Przemysław Sosna, Cezary Chojka, Krystian Kozieł, Łukasz Wójtowicz – Dmytro Skrynnyk, Łukasz Adamczyk, Tomasz Antończyk, Bartosz Moj (46. Artur Sosna), Kamil Brachmański (80. Mateusz Bednarek) – Jakub Kucza (65. Jakub Dudek). Trener: Szymon Sosna
LKS KRZYŻANOWICE: Wiktor Krupa – Michał Fichna, Łukasz Musioł (71. Kamil Kostecki), Adrian Kamczyk (46. Tomasz Czech), Piotr Gołąbek – Jakub Bugla (82. Maciej Mańka), Patryk Antończak, Tomasz Wyrobek, Adam Turkiewicz, Kacper Owczarczyk (59. Kamil Sikora) – Tobiasz Wodecki. Pozostali rezerwowi: Mateusz Kuhn, Dariusz Pawlusiński. Trener: Dariusz Pawlusiński

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Top