Jesteś tutaj
Strona główna > IV liga > Triumf rodził się w bólach

Triumf rodził się w bólach

Czwarte z rzędu ligowe zwycięstwo odniosła dzisiaj Unia Turza, która pokonała na wyjeździe Kuźnię Ustroń 2:0. Wygrana nie przyszła łatwo, gospodarze schowani za podwójną gardą, dobrze się bronili, choć z drugiej strony gdyby turzanie mieli lepiej ustawione celowniki, to zdecydowanie szybciej zapewniliby sobie trzy punkty. Okazji ku temu było sporo, ale podopieczni trenera Marka Hanzela kazali czekać swoim kibicom aż do 72 minuty, by ci mogli wreszcie krzyknąć – jest!!! Wcześniej piłka jak zaczarowana nie chciała wpaść do bramki rywala, pierwszą okazję mieliśmy w 11 min, kiedy to po dośrodkowaniu Arkadiusza Wosia do piłki doszedł Mateusz Danieluk, ale atakowany przez obrońcę miał mało czasu i miejsca na oddanie strzału, który okazał się za słaby i bramkarz Kuźni bez problemów go złapał. W 19 min. bardzo ofensywnie usposobiony w tym spotkaniu Michał Mazur dograł w pole karne do Danieluka, ten „przepchnął” obrońcę po czym wycofał piłkę do nadbiegającego Pawła Staniczka, ale ten uderzył niedaleko spojenia słupka z poprzeczką. Minutę później wydawało się, że już nic nie uratuje gospodarzy od straty gola, Mazur posłał kolejną centrę w pole karne, ta znalazła świetnie ustawionego Kamila Kucharskiego, który jednak z 5 metrów trafił wprost w Michała Skocza. Unici nie zrazili się tą zmarnowaną szansą i po chwili mieli jeszcze lepszą, bowiem faulowany w polu karnym był Danieluk i arbiter wskazał na „wapno”. Do piłki podszedł Dawid Pawlusiński, ale uderzył zbyt sygnalizowanie i w dodatku słabo, stąd też Skocz z łatwością obronił ten strzał. Na chwilę jakby gra unitów siadła, ale nie trwało to długo. W 32 min. bliscy zdobycia bramki byli Kucharski i Wojciech Orzeł, strzał tego drugiego w ostatniej chwili na rzut rożny zablokował Arkadiusz Jaworski. W 40 min. ładnie spod opieki obrońców uwolnił się Kucharski, ale uderzył niezbyt czysto, stąd futbolówka minęła dość znacznie prawy słupek. Druga część meczu rozpoczęła się od ataków unitów i już w 48 min. kapitalnym uderzeniem lewą nogą popisał się Danieluk, ale piłka trafiła idealnie w spojenie słupka z poprzeczką. W 55 min. w świetnej pozycji po dośrodkowaniu Pawlusińskiego znalazł się Staniczek, ale z kilku metrów trafił głową tylko w boczną siatkę. W 72 min. wreszcie jedno z 36 dośrodkowań unitów w pole karne przyniosło upragnioną bramkę, Woś podobnie jak w meczu z Czańcem znalazł w szesnastce Kucharskiego, a ten efektowną „główką” umieścił futbolówkę w bramce ustronian. Strzelec bramki po chwili ustąpił miejsca Patrykowi Dudzińskiemu, który wraz z Bartoszem Łyczko dali dobrą zmianę. Gospodarze musieli się nieco otworzyć i rzeczywiście odważniej zaatakowali, w 86 min. Marcin Musioł po raz pierwszy  w tym meczu musiał wykazać się kunsztem bramkarskim w efektownym stylu broniąc uderzenie rezerwowego Wojciecha Zemana z 10 metrów. Dwie minuty później mecz powinien „zamknąć” Michał Rycka, ale w jaki sposób nie trafił do pustej bramki po zagraniu Łyczki, to chyba nawet on sam nie wie. O mały włos ta zmarnowana „setka” nie zemściła się na unitach, ale czujność do końca zachował Musioł, który obronił „główkę” Joao Pedro Ferreiry z 8 metrów. W doliczonym czasie gry celu dopięli jednak turzanie, Wanglorz dośrodkował w pole karne, a jego centrę na „długim” słupku zamknął Dudziński i z najbliższej odległości trafił po rękach bramkarza do siatki. W ten sposób unici przypieczętowali swoje całkiem zasłużone zwycięstwo i utrzymali drugie miejsce w tabeli za prowadzącymi Czechowicami-Dziedzicami. Przewaga unitów w sobotnim spotkaniu była momentami miażdżąca, a wspomniane powyżej 36 dośrodkowań to najlepszy wynik unitów od … 26 października 2019 roku i meczu w okręgówce z Rymerem Rybnik. Za tydzień Unię czeka pojedynek z najlepszą ofensywą ligi czyli Gwarkiem Ornontowice, który zdobył w pięciu meczach 12 bramek, o jedną więcej niż turzanie. Nasi rywale znacznie gorzej jednak bronią, bo stracili aż 11 goli i liczymy, że nasza siła w ataku pozwoli po raz piąty w tym sezonie schodzić z boiska z podniesioną głową.

KS KUŹNIA USTROŃ – KS UNIA TURZA 0:2 (0:0)

0 – 1  Kamil Kucharski 72 min. (głową) asysta Arkadiusz Woś
0 – 2  Patryk Dudziński 90+1 min. (głową) asysta Mariusz Wanglorz

Sędziowali: Maciej Kuropatwa (główny), Robert Reguła, Dawid Potyka (asystenci). Widzów: 100. Żółte kartki: Błażej Ligocki, Maksym Hladchenko, Wojciech Zeman

KS KUŹNIA USTROŃ: Michał Skocz – Arkadiusz Jaworski (85. Wojciech Zeman), Mateusz Michalski, Mateusz Gawlas – Ibraim Donavan Ferreira (81. Dawid Haratyk), Maksym Hladchenko, Błażej Ligocki, Jakub Bujok – Michał Pietraczyk, Joao Pedro Ferreira, Jakub Fiedor (56. Łukasz Tarasz). Pozostali rezerwowi: Filip Dyduch, Paweł Niewiadomski, Jakub Grzybek, Mikołaj Wania. Trener: Ryszard Kłusek
KS UNIA TURZA: Marcin Musioł – Piotr Glenc, Wojciech Orzeł, Szymon Jary – Arkadiusz Woś (73. Bartosz Łyczko), Paweł Staniczek, Kamil Tront, Michał Mazur – Dawid Pawlusiński (66. Mariusz Wanglorz), Kamil Kucharski (73. Patryk Dudziński), Mateusz Danieluk (82. Michał Rycka). Pozostali rezerwowi: Mateusz Tomala, Aleksander Barteczko, Patryk Witkowski. Trener: Marek Hanzel

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Top