Jesteś tutaj
Strona główna > IV liga > Udany wyjazd do Landeka

Udany wyjazd do Landeka

Dzięki trafieniom Mariusza Wanglorza i Michała Rycki Unia Turza pokonała dzisiaj po niezwykle zaciętym i emocjonującym spotkaniu Spójnię Landek 2:1, co pozwoliło jej awansować na czwarte miejsce w ligowej tabeli. Wyjazdowe mecze ze Spójnią ostatnio nie były dla unitów zbyt udane, w dwóch poprzednich sezonach nie potrafiliśmy zdobyć w nich nawet jednej bramki ulegając 0:4 i 0:2. Udało się za to powtórzyć rezultat sprzed niespełna 7 lat, kiedy to 19 września 2015 roku po równie dramatycznym spotkaniu dzięki bramce Pawła Polaka w 94 minucie meczu zwyciężyliśmy 2:1. Te dwa spotkania „spinają” nazwiska dwóch bramkarzy, którzy pamiętają oba wydarzenia, a mianowicie Marcin Musioł i w obu przypadkach rezerwowy Karol Wacławiec. Dzisiejszy mecz od początku zdominowali turzanie, już w 5 min. powinni prowadzić 1:0, ale najpierw Łukasz Krzczuk końcami palców sparował na rzut rożny uderzenie Mateusza Danieluka, a po dośrodkowaniu spod narożnej chorągiewki Patryka Dudzińskiego z dwóch metrów do praktycznie pustej bramki nie trafił główkujący Piotr Glenc. Gospodarze głęboko wycofani do obrony szukali szans w nielicznych kontratakach, ale nasza defensywa pracowała bez zarzutu, stąd aż do 34 min. Marcin Musioł był zupełnie bezrobotny. Za to podopieczni trenera Marka Hanzela raz po raz starali się „rozerwać: szyki obronne rywala, w 20 min. bliski zdobycia gola był Danieluk, ale z 14 metrów posłał futbolówkę minimalnie obok prawego słupka. We wspomnianej 34 min. po raz pierwszy musiał poważnie interweniować Musioł, który obronił jednak „główkę” Macieja Marka z 8 metrów. Trzy minuty później to unici cieszyli się z prowadzenia, Glenc kolanem posłał piłkę w pobliże pola karnego gospodarzy, tam Kamil Tront głową przedłużył podanie do Mariusza Wanglorza, a ten strzałem między nogami Krzczuka trafił do siatki. Do tej pory schowani za podwójną gardą gospodarze ruszyli do przodu, a najbliżej wyrównania byli w doliczonym czasie pierwszej połowy, kiedy to Wojciech Orzeł w ostatniej chwili zablokował strzał Karola Lewandowskiego, a dobitka Szymona Kusia poleciała wysoko nad poprzeczką. W przerwie trener Krystian Odrobiński niezbyt zadowolony z gry swoich podopiecznych dokonał aż trzech zmian, ale oblicze gry pozostało niezmienne. To unici znacznie częściej byli przy piłce i wydawało się, że kwestią czasu jest zdobycie przez nich drugiego gola. Tego jednak w 57 min. zdobyli gospodarze, którzy za sprawą efektownego uderzenia Wojciecha Pisarka z rzut wolnego doprowadzili do remisu. Trener Hanzel zareagował dwoma zmianami, mocno zmęczonych Piotra Glenca i Patryka Dudzińskiego, którzy praktycznie bezpośrednio po pracy weszli do klubowego busa zastąpili Aleksander Barteczko i Michał Rycka i ten drugi jak się później okazało zdobył po kilku minutach pobytu na boisku zwycięskiego gola. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego innego z rezerwowych Dawida Pawlusińskiego „główkował” Orzeł, Krzczuk instynktownie sparował futbolówkę przed siebie, ale na miejscu był właśnie Rycka, który z bliska dopełnił formalności. „Ryca” mógł podwyższyć prowadzenie w 80 min., ale tym razem skuteczną interwencją swój zespół uratował Krzczuk. Ostatnie dziesięć minut meczu bardzo się unitom dłużyło, niezwykle groźni przy stałych fragmentach gospodarze wywalczyli ich w końcówce kilka i praktycznie po każdym z nich kotłowało się pod naszą bramką niemiłosiernie. Dwie kapitalne interwencje zaliczył Orzeł, który w 83 min. do spółki z Musiołem naprawił błąd Szymona Jarego wybijając futbolówkę z linii bramkowej po strzale Lewandowskiego, a nasz golkiper poradził sobie także z dobitką Pisarka. Podobnie  było w 89 min. kiedy to „blok” naszego stopera zapobiegł stracie bramki po próbie strzału jednego z graczy Spójni. Dobrze prowadzący zawody arbiter doliczył aż pięć minut do podstawowego czasu gry, ale pomimo starań gospodarze nie dali rady zmienić już rezultatu i to turzanie mogli cieszyć się z drugiego z rzędu zwycięstwa. Wygrana ta była mimo wszystko zasłużona, bowiem unici znacznie lepiej operowali piłką, owszem brakowało im czasem precyzji w ostatnim podaniu, a i kilka sytuacji bramkowych zostało zmarnowanych. Gospodarze „piłkarsko” znacznie ustępowali turzanom, ale za to wykorzystując znacznie lepsze warunki fizyczne swoich zawodników  zagrażali unitom po stałych fragmentach gry. Teraz podopiecznych trenera Hanzela czeka mecz na własnym boisku z Orłem Łękawica, który wyraźnie nam „leży”, bowiem wszystkie cztery mecze z tym rywalem unici wygrali, a te „domowe” w stosunku 4:0 i 7:2. Należy jednak zachować czujność, by nie powtórzyła się sytuacja z Drogomyśla, gdzie turzanie byli faworytami, a niestety musieliśmy pogodzić się z porażką.

KS SPÓJNIA LANDEK – KS UNIA TURZA 1:2 (0:1)

0 – 1  Mariusz Wanglorz 37 min. asysta Kamil Tront
1 – 1  Wojciech Pisarek 57 min. (rzut wolny)
1 – 2  Michał Rycka 73 min.

Sędziowali: Jakub Borkowski (główny), Rafał Kalinowski, Sebastian Hutny (asystenci). Widzów: 30. Żółta kartka: Paweł Staniczek

KS SPÓJNIA LANDEK: Łukasz Krzczuk – Maciej Marek, Mateusz Wrana, Mateusz Skrobol (82. Dominik Kania) – Marcin Habdas (46. Mykhailo Lavruk), Szymon Kuś (46. Jakub Wojtyła), Daniel Dobrowolski, Wojciech Pisarek – Filip Moiczek (46. Igor Matloch), Karol Lewandowski, Daniel Sobas (66. Bartłomiej Matula). Pozostali rezerwowi: Oskar Wybrańczyk, Kamil Bezak. Trener: Krystian Odrobiński.
KS UNIA TURZA: Marcin Musioł – Piotr Glenc (69. Aleksander Barteczko), Wojciech Orzeł, Szymon Jary – Arkadiusz Woś, Paweł Staniczek, Kamil Tront (86. Patryk Witkowski), Michał Mazur – Mariusz Wanglorz (70. Dawid Pawlusiński), Patryk Dudziński (69. Michał Rycka), Mateusz Danieluk. Pozostali rezerwowi: Karol Wacławiec, Oskar Wala, Bartosz Łyczko. Trener: Marek Hanzel

One thought on “Udany wyjazd do Landeka

  1. trzeba dodać że rzut wolny który dał gospodarzom wyrównanie sprokurowali gracze Unii bardzo nieudolnie wykonując wyrzut z autu na wysokości swojego pola karnego- element zdecydowanie do poprawki . Goście faktycznie mając dwie ;;wieże ”tj Wrana i Lewandowski byli bardzo niebezpieczni przy stałych fragmentach gry ale wygrana Unii zasłużona

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Top