Jesteś tutaj
Strona główna > IV liga > Falstart unitów na starcie sezonu

Falstart unitów na starcie sezonu

Marzenia o efektownym starcie do sezonu 2022/2023 naszych seniorów musimy odłożyć na kolejny sezon, gdyż wczoraj unici niespodziewanie ulegli na wyjeździe beniaminkowi IV ligi Błyskawicy Drogomyśl 0:1. Podopieczni trenera Marka Hanzela byli wielkim faworytem tego pojedynku, ale po raz kolejny futbol pokazał swoje piękno, szkoda, że dla nas tak brutalne. Mecze sparingowe wskazywały na to, że turzanie nie powinni mieć problemów z pokonaniem rywala, ale nie po raz pierwszy wczorajsze spotkanie pokazało, że liga rządzi się swoimi prawami. Oczywiście unici powinni ten mecz wygrać, ale zawiodła nas skuteczność, a gospodarzom pomogła świetna dyspozycja Patryka Zapały w ich bramce. Od samego początku sobotniej potyczki turzanie narzucili swój styl gry i już w 5 min. powinni prowadzić 1:0. Najpierw Zapała sparował na rzut rożny kąśliwe uderzenie Patryka Witkowskiego, a po centrze spod narożnej chorągiewki Mariusza Wanglorza, Wojciech Orzeł z dwóch metrów trafił w słupek!!! W 11 min. z dystansu uderzał Paweł Staniczek, ale piłka minimalnie minęła spojenie słupka z poprzeczką. W 16 min. turzanie przeprowadzili składną akcję Piotr Glenc wysłał do boju na prawym skrzydle Wanglorza, ten w swoim stylu wpadł w pole karne i wycofał futbolówkę do nadbiegającego Kamila Kucharskiego, ten uderzył mocno, ale Zapała był na posterunku i po raz kolejny sparował ten strzał w „krótki” róg na korner. Gospodarze po raz pierwszy zagrozili naszej bramce po wrzucie z autu Patryka Ułasewicza w zamieszaniu podbramkowym główkował Alan Pastuszak, ale uderzył w środek bramki i Marcin Musioł poradził sobie z tym strzałem. Jeszcze lepszą okazję pod drugą bramką miał Piotr Glenc, który po dośrodkowaniu Wanglorza z rzutu wolnego znalazł się sam na piątym metrze od bramki gospodarzy, ale nie trafił czysto głową w piłkę i Zapała z kłopotami ale jednak obronił to nieczyste uderzenie. W 28 min. unitów uratował skuteczny wybieg Musioła, który ratował sytuację po zbyt krótkim zagraniu Arkadiusza Wosia. Gospodarze domagali się czerwonej kartki dla naszego bramkarza, ale popularny „Ząbek” był szybciej przy piłce niż szarżujący Bartłomiej Szołtys i arbiter słusznie „puścił” grę. W ostatnim kwadransie pierwszej połowy gra się nieco zaostrzyła, sędzia w tym czasie aż czterokrotnie wyciągał żółte kartoniki. W samej końcówce tej części gry oba zespoły miały po jednej dobrej okazji na zdobycie bramki, najpierw, a jakże znów po wrzucie z autu Ułasewicza, na szczęście dla nas źle trafił w piłkę Bartłomiej Szołtys, a w odpowiedzi po akcji Mateusza Danieluka z linii pola karnego uderzał Kucharski i piłka niestety musnęła tylko poprzeczkę. Druga połowa zaczęła się od kolejnej szansy Bartłomieja Szołtysa, który dopadł do nieudanego strzału Pastuszaka, ale Musioł był czujny i wygrał pojedynek sam na sam z napastnikiem gospodarzy. Potem jednak znów do głosu doszli turzanie, raz po raz niepokojąc Zapałę, tak było m.in. w 67 min., kiedy to golkiper Błyskawicy sparował przed siebie uderzenie z dystansu Kucharskiego. Nasz napastnik trzy minuty później mógł rozstrzygnąć zwycięstwie, ale po kapitalnym zagraniu Staniczka, w idealnej sytuacji będąc sam na 8 metrze od bramki uderzył źle technicznie i piłka minęła niestety lewy słupek. Jak to zwykle bywa, ta niewykorzystana okazja zemściła się po upływie sześciu minut. Wojciech Orzeł zamiast wybijać piłkę poza boisko próbował „wyblokować”  mocno zbudowanego Krzysztofa Koczura, to się mu niestety nie udało, co prawda Musioł obronił strzał napastnika gospodarzy oraz dobitkę Daniela Krzempka, ale wobec „główki” Dominika Szczęcha był już bezradny. Załamani stratą gola turzanie nie byli już w stanie odwrócić losów spotkania, choć starali się to zrobić Michał Mazur i jego imiennik Rycka, ale ten pierwszy uderzył wysoko nad poprzeczką, a „główkę” Rycki pewnie złapał golkiper gospodarzy. Można sobie zadawać pytanie co się stało z drużyną, która w sześciu sparingach zdobyła 22 bramki, a w meczu ligowym nie potrafiła zdobyć żadnej? Na pierwszy rzut oka turzanie nie grali źle, oddali w meczu 19 strzałów, wykonywali osiem rzutów rożnych (gospodarze ani jednego), aż 26 razy dośrodkowywali piłkę w pole karne (gospodarze tylko trzy razy), ale na nic się to zdało. Zabrakło koncentracji pod bramką rywali, czasem lepszego dogrania i niespodzianka stała się faktem. Wiadomo, że jednym meczem nie wygrywa się ligi, ale szkoda tak głupio straconych punktów. Trzeba uczciwie przyznać, że grający swój pierwszy mecz w historii na szczeblu IV ligi gospodarze dali  z siebie wszystko, często łapały ich skurcze, ale potrafili przeprowadzić jeden skuteczny atak, który przesądził o tym, że trzy punkty zostały w Drogomyślu. Mamy nadzieję, że podopieczni trenera Hanzela szybko otrząsną się po tej porażce, bo przed nimi prawdziwy maraton piłkarski, bowiem do końca sierpnia  rozegrają jeszcze trzy ligowe kolejki oraz spotkanie 1/8 Pucharu Polski z Rozwojem Bełsznica.

LKS BŁYSKAWICA DROGOMYŚL – KS UNIA TURZA 1:0 (0:0)

1 – 0  Dominik Szczęch 76 min. (głową)

Sędziowali: Mateusz Konieczny (główny), Paweł Myszor, Marcin Tokarz (asystenci). Widzów: 400. Żółte kartki: Patryk Ułasewicz, Sebastian Rychlik, Krzysztof Koczur, Mariusz Saltarius – Arkadiusz Woś, Paweł Staniczek, Kamil Kucharski, Piotr Glenc

LKS BŁYSKAWICA DROGOMYŚL: Patryk Zapała – Mariusz Saltarius, Błażej Bawół, Patryk Ułasewicz – Marcin Jasiński, Damian Król, Dominik Szczęch, Sebastian Rychlik (75. Patryk Szołtys) – Alan Pastuszak (68. Daniel Krzempek), Krzysztof Koczur, Bartłomiej Szołtys (81. Bartosz Szołtys). Pozostali rezerwowi: Bartłomiej Oleksy, Marcin Wysiński, Dawid Wałaski, Maciej Plinta. Trener: Krystian Papatanasiu
KS UNIA TURZA: Marcin Musioł – Piotr Glenc, Wojciech Orzeł, Szymon Jary – Arkadiusz Woś (70. Michał Rycka), Paweł Staniczek, Patryk Witkowski, Michał Mazur – Mariusz Wanglorz (62. Dawid Pawlusiński), Kamil Kucharski, Mateusz Danieluk. Pozostali rezerwowi: Mateusz Tomala, Oskar Wala, Aleksander Barteczko, Jakub Makselan, Kamil Tront. Trener: Marek Hanzel

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Top