Jesteś tutaj
Strona główna > C klasa > Emocjonujący mecz lidera z wiceliderem

Emocjonujący mecz lidera z wiceliderem

Niestety nie udało się naszemu drugiemu zespołowi seniorów zachować miana niepokonanego w rundzie wiosennej, bowiem w minioną sobotę podopieczni trenera Szymona Sosny ulegli w wyjazdowym spotkaniu LKS-owi Pstrążna 2:3. Ta porażka nie miała wielkiego znaczenia dla unitów, bowiem już wcześniej zapewnili sobie awans do klasy B, ale mocno osłabieni młodzi turzanie podeszli do tego meczu ambicjonalnie, gdyż mierzyli się z zespołem który plasował się na drugim miejscu w ligowej tabeli. Gospodarze zaś, by być pewnym udziału w meczu barażowym o ten awans musieli sobotni mecz wygrać. Unici przystąpili do spotkania bez kilku ważnych ogniw tej drużyny, zabrakło m.in. Dominika Balcerkowskiego, Łukasza Adamczyka czy też Mateusza Błędowskiego, ale praktycznie aż do ostatniego gwizdka arbitra toczyli wyrównany bój ze zdeterminowanym rywalem. Pierwszy kwadrans meczu upłynął na wzajemnym badaniu sił i dopiero w 16 min. po nieudanej pułapce ofsajdowej w dobrej sytuacji znalazł się Ariel Kołek, ale jego mocny strzał okazał się niecelny. W 19 min. po raz pierwszy w tym meczu „błysnął” w naszej bramce debiutujący z konieczności w tej roli Szymon Juszczyk, który w efektowny sposób sparował uderzenie z 5 metrów Tomasza Sopyły. Unici odpowiedzieli w 22 min. kiedy to Grzegorz Buczek w efektowny sposób ograł przy linii bocznej Radosława Kaczyńskiego, ale do jego dośrodkowania minimalnie spóźnił się Jakub Pieróg i gospodarze mogli odetchnąć. W 34 min. po zbyt krótko wybitym dośrodkowaniu z rzutu wolnego futbolówka trafiła do niepilnowanego Kołka, a ten celną główką wyprowadził swój zespół na prowadzenie. Turzanie choć schodzili na przerwę z jednobramkową stratą wierzyli, że w drugiej połowie odmienią losy spotkania i odniosą dziesiąte wiosenne zwycięstwo. Do remisu doprowadzili w nieco dziwnych okolicznościach, bowiem po akcji Przemysława Sosny i Rafała Cyrulika swoją szansę zmarnował Pieróg, ale próbujący wybijać piłkę wślizgiem Michał Biczysko trafił do własnej bramki. „Biczu”, który przez jakiś czas pełnił w naszym klubie rolę spikera na meczach III ligi, chciał od razu się zrehabilitować i był tego bliski w 51 min., ale na jego drodze stanął Juszczyk, który w cudowny sposób sparował jego „przewrotkę” oddaną z 8 metra. W 63 min. turzanie przeprowadzili zabójczą kontrę, Wojciech Zgrzendek uciekł obrońcom prawym skrzydłem, po jego dośrodkowaniu co prawda Bartosz Moj nie trafił w piłkę, ale na posterunku był Pieróg, który bez problemów zdobył swoją 14-tą w tym sezonie bramkę. Będący pod ścianą gospodarze ruszyli do odrabiania strat, w 71 min. „setkę” zmarnował Adrian Chrząszcz strzelając z bliska wysoko nad poprzeczką, a w 80 min. po główce Artura Kosika piłkę z linii bramkowej wybił Cezary Chojka. Gospodarze doprowadzili jednak do wyrównania, w 84 min. będący na granicy spalonego Biczysko uprzedził Łukasza Dryję i głową trafił tuż przy „krótkim” słupku. Rywale musieli zdobyć jeszcze jednego gola, aby zapewnić sobie baraże, ale w pierwszej minucie doliczonego czasu gry wszelkich nadziei mógł ich pozbawić Cyrulik, niestety jego lob z 30 metrów do pustej bramki był jednak wyraźnie niecelny. Arbiter doliczył cztery minuty do podstawowego czasu gry, ale nie wiedzieć czemu zakończył je po upływie ponad 96 minut i właśnie w tej ostatniej wprowadzony w drugiej połowie na boisko Daniel Kołatek, strzałem „życia” spod linii bocznej pola karnego trafił po „długim” rogu, tym samym zapewniając gospodarzom cel jaki mieli postawiony przed tym meczem, czyli zwycięstwo. Osobnym „rozdziałem” tego spotkania było zachowanie dość licznej publiczności, które nazwać skandalicznym, to chyba zbyt łagodne określenie. Presja wywierana na arbitra, wyzwiska które padały w jego kierunku od kibiców, a w szczególności tych żeńskiego rodzaju przekraczały wszelkie normy ludzkiego zachowania. Od kibiców „dostało” się także naszym zawodnikom i poniekąd dobrze się stało, że mecz zakończył się takim a nie innym wynikiem, bo groźby „wypuszczane” z ust „nawiedzonych” fanów mogłyby przerodzić się w czyny. Szkoda, że ta niewłaściwa postawa kibiców (choć nie wiem czy zasłużyli na to by ich tak nazywać) zamazała obraz stojącego na całkiem dobrym poziomie sportowym widowiska. W tym tygodniu dowiemy się, czy znowu naszym zawodnikom będzie dane w przyszłym sezonie „mierzyć” się z tak rozwydrzoną widownią, bowiem Pstrążna w meczach barażowych zmierzy się w środę i sobotę z LKS-em Brzezie.

LKS PSTRĄŻNA – KS UNIA II TURZA 3:2 (1:0)

1 – 0  Ariel Kołek 34 min. (głową)
1 – 1  Michał Biczysko 48 min. (samobójcza) asysta Jakub Pieróg
1 – 2  Jakub Pieróg 63 min. asysta Wojciech Zgrzendek
2 – 2  Michał Biczysko 84 min. (głową)
3 – 2  Daniel Kołatek 90+6 min.

Sędziował: Czesław Sroka (główny). Widzów: 60. Żółte kartki: Ariel Kołek, Daniel Kołatek – Rafał Cyrulik

LKS PSTRĄŻNA: Patryk Majchszak – Adrian Kłobuch (46. Daniel Kołatek), Artur Kosik, Adrian Chrząszcz, Radosław Kaczyński – Dariusz Walencinowicz, Radosław Przekwas, Michał Biczysko, Kacper Rybacki (88. Tomasz Karkoszka) – Ariel Kołek, Tomasz Sopyła. Pozostali rezerwowi: Adam Gardian, Igor Emerlich, Dawid Horoszczak, Paweł Tytko. Trener: Tomasz Karkoszka
KS UNIA II TURZA: Szymon Juszczyk – Przemysław Sosna, Cezary Chojka, Krystian Kozieł, Łukasz Dryja – Wojciech Zgrzendek (74. Samuel Lis), Grzegorz Buczek, Dmytro Skrynnyk, Rafał Cyrulik, Jakub Pieróg – Bartosz Moj (64. Krzysztof Szewczyk). Trener: Szymon Sosna

One thought on “Emocjonujący mecz lidera z wiceliderem

  1. oglądałem obszerną relację z tego meczu którą zaprezentowała Swojska Piłka i powiem szczerze że trudno uwierzyć w to jak zachowywali się ” fani ” gospodarzy . Totalna dzicz szczególnie w wykonaniu płci pięknej- ohyda- zawodnicy może i nie są winni zachowaniu na trybunach ale przez takich ” fanów” to nie powinni opuszczać c-klasy

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Top