Jesteś tutaj
Strona główna > IV liga > Orzeł zatrzymał…Orzeł

Orzeł zatrzymał…Orzeł

Tytuł naszej relacji nawiązuje do akcji z doliczonego czasu gry meczu XXII kolejki IV ligi pomiędzy Orłem Łękawica i Unią Turza, kiedy to Wojciech Orzeł skutecznym wślizgiem zablokował zmierzające do bramki uderzenie Tomasza Biółki oddane z piątego metra. Ta interwencja pozwoliła unitom dowieźć do końca minimalne zwycięstwo, o którym zadecydował gol strzelony przez  Dawida Pawlusińskiego w 37 minucie meczu. To oczywiście duży skrót myślowy, jako że na pochwały za walkę do ostatnich chwil zasłużył cały zespół, począwszy od pewnego w bramce Marcina Musioła, po harującego na całym boisku Daniela Podbioła. Przed meczem faworytem byli turzanie, ale mając na uwadze zawsze trudne spotkania na Żywiecczyźnie i w dodatku  przetrzebiony kontuzjami skład unitów nasze zwycięstwo nie było wcale pewne. Jak na faworyta przystało podopieczni trenera Marka Hanzela od początku narzucili swój styl gry, bardzo długo potrafili utrzymać się przy piłce, ale z drugiej strony niewiele z tego wynikało, bowiem nie mogliśmy sobie stworzyć sytuacji nawet do oddania strzału. Za to „oszczędna” gra gospodarzy przyniosła im aż trzy znakomite okazje do objęcia prowadzenia. Najpierw w 14 min. po długim podaniu  Mateusza Widucha sam przed Marcinem Musiołem znalazł się Szymon Byrtek, ale nasz golkiper zatrzymał jego uderzenie klatką piersiową i piłka wyszła na rzut rożny. Kolejną okazję łękawiczanie mieli po niespełna pół godzinie gry, kiedy to po szybko rozegranym rzucie wolnym w znakomitej sytuacji znalazł się doświadczony Grzegorz Szymoński, co prawda minął on wybiegającego Musioła ale jego strzał do pustej bramki przeleciał obok słupka. Ten sam zawodnik tym razem po prostopadłym podaniu Byrtka znów znalazł się sam tuż przed naszą bramką i kiedy wydawało się że tym razem już nic nie uchroni unitów od straty bramki, piłka lecąc jakimś dziwnym torem o centymetry ominęła lewy słupek naszej bramki. Te zmarnowane okazje jak to zwykle w piłce bywa srodze się na gospodarzach zemściły, bo chwilę później Dawid Pawlusiński przechwycił podanie do Błażeja Chwaji, wpadł w pole karne i strzałem miedzy nogami wybiegającego Łukasza Byrtka trafił do siatki. Kara mogła być jeszcze większa, ale po kolejnym przechwycie, tym razem Daniela Podbioła, futbolówka po jego strzale z linii pola karnego poszybowała nad poprzeczką. Druga połowa zaczęła się od kontuzji strzelca jedynego jak się później okazało gola w tym spotkaniu, który dołączył niestety do sporego grona kontuzjowanych graczy Unii (Musiolik, Caniboł, Glenc, Woś), a potem turzanie zmarnowali dwie kapitalne okazje by podwyższyć prowadzenie. Obie miał Bartosz Łyczko, ale najpierw w zamieszaniu podbramkowym z 5 metrów trafił wprost w Byrtka, a w 60 min. po efektownej indywidualnej akcji Patryka Dudzińskiego nie trafił do pustej bramki z jeszcze bliższej odległości. Ostatnie pół godziny meczu nie przyniosło już jakichś klarownych szans obu zespołom poza tą opisaną na początku, choć walka trwała w najlepsze. Gospodarze musieli bardziej się otworzyć, co stwarzało okazje unitom na kontry, ale nie potrafiliśmy ich wykończyć, a podopieczni trenera Marcina Osmałka sporo dośrodkowywali starając się wykorzystać wzrost Roberta Mrózka czy wprowadzonego na ostatnie 10 minut Tomasza Biółki, ale turzanie nie dali się pokonać i po końcowym gwizdku mogli cieszyć się z trzynastego zwycięstwa w tym sezonie, czwartego w meczach z Orłem Łękawica w krótkiej historii spotkań z tym rywalem i drugiego z rzędu bez straty gola. Teraz unitów czeka istny maraton, bowiem od 30 kwietnia do końca maja rozegramy aż osiem meczów, w tym pucharowy z Polonią Bytom.

LKS ORZEŁ ŁĘKAWICA – KS UNIA TURZA 0:1 (0:1)

0 -1  Dawid Pawlusiński 37 min.

Sędziowali: Sebastian Buchta (główny), Bartłomiej Szczęsny, Rafał Górczyński (asystenci). Widzów: 50. Żółte kartki: Marcin Pośpiech – Daniel Gryman

LKS ORZEŁ ŁEKAWICA: Łukasz Byrtek – Dawid Olszowski, Marcin Studencki, Mateusz Biegun, Jakub Krasny – Robert Mrózek, Mateusz Widuch, Błażej Chwaja (63. Marcin Pośpiech), Szymon Byrtek, Patryk Świniański – Grzegorz Szemoński (80. Tomasz Biółka). Pozostali rezerwowi: Mateusz Zuziak, Kamil Gazurek, Kamil Małolepszy. Trener: Marcin Osmałek
KS UNIA TURZA: Marcin Musioł – Wojciech Orzeł, Aleksander Barteczko, Szymon Jary – Dmytro Skrynnyk (90+2. Mariusz Wanglorz), Paweł Staniczek, Kamil Tront, Michał Mazur – Bartosz Łyczko (68. Daniel Gryman), Daniel Podbioł (80. Kamil Sikora), Dawid Pawlusiński (49. Patryk Dudziński). Pozostali rezerwowi: Przemysław Cieśla, Dawid Skrzyszowski. Trener: Marek Hanzel

One thought on “Orzeł zatrzymał…Orzeł

  1. fajnie że są punkty brawo !!! ciemna strona sukcesu to kolejna kontuzja i niestety cała linia ataku wyautowana nie licząc Sikory i właśnie jest ten czas żeby się obudził i zaczął strzelać bramki

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Top