Jesteś tutaj
Strona główna > IV liga > Patent Kuźni na Unię

Patent Kuźni na Unię

Nie udał się unitom rewanż za jesienną porażkę 2:3 na własnym boisku, bowiem w sobotę ponownie ulegliśmy Kuźni Ustroń tym razem 0:2. Wynik spotkania rozstrzygnął się już w pierwszych minutach meczu, bo choć to unici lepiej rozpoczęli spotkanie oddając na początku dwa groźne strzały, to jednak gospodarze byli skuteczniejsi i po 10 minutach prowadzili 2:0. Ustroń przywitał nas w sobotę ładną pogodą, choć jeszcze rano wydawało się, że mecz będzie musiał toczyć się na sztucznej murawie, bo w nocy posypało śniegiem. Na szczęście nie było go dużo i wobec plusowej temperatury zawodnicy wyszli na główną murawę. Jednak jak tylko arbiter dał znak gwizdkiem na rozpoczęcie spotkania z nieba zaczął lecieć deszcz ze śniegiem, co zupełnie, żartując oczywiście, wytrąciło z równowagi podopiecznych trenera Marka Hanzela i najpierw w 6 min. po zagraniu w pole karne Zachariasza Muchy nasi defensorzy pozwolili odwrócić się z piłką Kameruńczykowi w barwach Kuźni Lionelowi Abate Etoundi, który skorzystał z wolnego miejsca i strzałem w „krótki” róg zaskoczył Marcina Musioła, a cztery minuty później ten sam zawodnik „przeskoczył” Wojciecha Orła i po centrze z prawej strony Arkadiusza Jaworskiego głową z 5 metra po ręce Musioła trafił pod poprzeczkę. Po stracie drugiego gola, opady znikły i turzanie ochoczo zabrali się za odrabianie strat, ale wszystkie zapędy ofensywne w zarodku stopowała defensywa Kuźni pod dowództwem kapitana Konrada Pali. Rośli obrońcy gospodarzy radzili sobie z naszymi dośrodkowaniami zarówno z gry jak i ze stałych fragmentów, a charakterystyczne rajdy Sławomira Musiolika nie przynosiły żadnych korzyści. Gospodarze mając w zanadrzu dwubramkowe prowadzenie ograniczali się do kontrataków i były one groźne, choć na szczęście główkę Daniela Dobrowolskiego obronił Musioł, a strzał Abate poszybował nad poprzeczką. W drugiej połowie w naszym zespole pojawił się Dawid Pawlusiński, który zastąpił przegrywającego siłowe pojedynki z rywalami Kamila Sikorę i gra Unii przybrała na dynamice. W 56 min. to właśnie młody „Plastik” zainicjował chyba najładniejszą akcję unitów, zagrał na prawe skrzydło do Daniela Podbioła, który idealnie dośrodkował w pole karne, ale tam przeszkodzili sobie nawzajem Patryk Dudziński i Bartosz Łyczko, stąd strzał tego pierwszego nie miał takiej siły i obrońcy zdołali wybić go sprzed linii bramkowej. Turzanie jeszcze bardziej podkręcili tempo akcji, atakowali większą ilością zawodników, co narażało nas na kontry, taką po stracie Szymona Jarego przeprowadził Abate, ale w wyśmienitej sytuacji nie trafił w światło bramki. Unici nie poddawali się jednak, Musiolik raz po raz próbował skruszyć ustroński mur, ale przychodziło mu to z trudem. Najbliżej był w 79 min., kiedy to po „klepce” z Dudzińskim zgubił obrońcę, ale z 10 metra uderzył obok prawego słupka. W odpowiedzi przed szansą stanął Mucha, który minął już naszego golkipera, ale zawahał się ze strzałem z ostrego kąta do pustej bramki, a podanie zwrotne do nadbiegającego Michała Pietraczyka „przecięli” nasi obrońcy. Twarda walka trwała do końca spotkania, ale niestety nie przyniosła nam przynajmniej kontaktowego gola, a w doliczonym czasie swoje zwycięstwo mogli podwyższyć gospodarze, ale Filip Moiczek po indywidualnej akcji trafił tylko w Musioła. Nieco na usprawiedliwienie naszej porażki musimy dodać, że turzanie pojechali do Ustronia w znacznie osłabionym składzie, kontuzje wykluczyły z gry na dłuższy czas Piotra Glenca, Wojciecha Caniboła, Arkadiusza Wosia i Aleksandra Barteczko, a Mariusz Wanglorz choć był w sobotę z zespołem, to również boryka się z urazem i trener widząc trudne warunki nie zdecydował się na wpuszczenie młodego pomocnika na mokre i ciężkie boisko. W Wielką Sobotę czeka unitów pojedynek z rezerwami Podbeskidzia Bielsko-Biała, z którymi do tej pory zanotowaliśmy jeden remis i dwie wygrane, i mamy nadzieję, że również w świąteczną sobotę turzanie poradzą sobie z rywalem i powrócą na zwycięską ścieżkę.

KS KUŹNIA USTROŃ – KS UNIA TURZA 2:0 (2:0)

1 – 0  Lionel Abate Etoundi 6 min.
2 – 0  Lionel Abate Etoundi 10 min. (głową)

Sędziowali: Daniel Kruczyński (główny), Jakub Leszczewski, Mateusz Samsel (asystenci). Widzów: 70. Żółte kartki: Cezary Ferfecki, Bartosz Iskrzycki, Michał Pietraczyk – Daniel Podbioł

KS KUŹNIA USTROŃ: Patryk Pawela – Kamil Turoń, Konrad Pala, Cezary Ferfecki – Bartosz Iskrzycki (69. Filip Moiczek), Daniel Dobrowolski, Mykola Bui, Arkadiusz Jaworski (89. Tomasz Gomola), Zachariasz Mucha – Michał Pietraczyk (84. Adrian Sikora), Lionel Abate Etoundi (89. Kamil Babicki). Pozostali rezerwowi: Mateusz Jedynak, Philemon Fabrice Beyene Essama, Kacper Nowak. Trener: Dariusz Kłus
KS UNIA TURZA: Marcin Musioł – Bartosz Łyczko, Wojciech Orzeł, Szymon Jary, Michał Mazur – Daniel Podbioł, Paweł Staniczek, Kamil Tront (69. Kamil Kuczok), Patryk Dudziński, Sławomir Musiolik – Kamil Sikora (46. Dawid Pawlusiński). Pozostali rezerwowi: Mateusz Tomala, Dmytro Skrynnyk, Mariusz Wanglorz, Dawid Skrzyszowski. Trener: Marek Hanzel

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Top