Jesteś tutaj
Strona główna > IV liga > Surowa lekcja od lidera

Surowa lekcja od lidera

W rozegranym dzisiaj meczu na szczycie ligowej tabeli rezerwy pierwszoligowego GKS-u Tychy pokonały wysoko, bo aż 6:1 trzecią w tabeli Unię Turza Śląska. Nie był to dla naszego zespołu udany rewanż za jesienną porażkę 0:3 na własnym boisku. Dzięki tej wygranej tyszanie powiększyli przewagę w tabeli nad najgroźniejszymi rywalami, bowiem porażki doznał także drugi w tabeli Decor Bełk. Początek meczu nie zapowiadał tak wysokiej porażki unitów, owszem w 8 min. znany z boisk polskiej ekstraklasy Sebastian Steblecki znalazł się w dobrej sytuacji, ale strzelił nad poprzeczką, ale poza tym turzanie nie dopuszczali gospodarzy pod własną bramkę, a od czasu do czasu próbowali również zaskoczyć ich w ofensywie. Niestety w 24 min. zaskoczony Przemysław Cieśla przepuścił do bramki niezbyt groźne uderzenie z ponad 20 metrów Aleksandra Biegańskiego, a w dodatku trzy minuty później swoją klasę pokazał Steblecki, który tym razem trafił w „okienko” naszej bramki z 13 metrów. Oszołomieni unici mogli w pierwszej połowie stracić jeszcze kolejne gole, ale tym razem na posterunku stał Cieśla, który ratował nas po strzałach Michała Palucha w 31 min. oraz Biegańskiego i Stebleckiego w 43 min. Ofensywne zapędy podopiecznych trenera Marka Hanzela w tej części gry ograniczyły się tylko do minimalnie niecelnego uderzenia z rzutu wolnego Patryka Dudzińskiego oraz jednego rajdu Sławomira Musiolika zakończonego jednak strzałem nad poprzeczką. W przerwie nasz szkoleniowiec dokonał dwóch zmian, na boisku pojawili się Kamil Kuczok i Bartosz Łyczko i przynajmniej na początku drugiej połowy dali się we znaki podopiecznym trenera Jarosława Zadylaka. W 52 min. to właśnie Kuczok odebrał rywalom piłkę w środkowej strefie boiska, zagrał do Musiolika, który poszukał przed polem karnym Łyczkę, ale ten uderzył w środek i Adrian Odyjewski nie miał problemów z obroną tego strzału. Pięć minut później Bartek dośrodkował z rzutu rożnego w pole karne tyszan, gdzie powstało spore zamieszanie i dwukrotnie gospodarze w porę wybijali piłkę zmierzającą do ich bramki po strzałach Musiolika i Aleksandra Barteczko. Niestety te niewykorzystane okazje zemściły się na unitach w 59 min., kiedy to po raz drugi w tym meczu „błysnął” Steblecki, tym razem wygrał biegowy pojedynek z Barteczką i trafił w „długi” róg. W 64 min. po krótko rozegranym rzucie rożnym przez Kuczoka z Łyczką, dośrodkowanie tego pierwszego zbyt krótko wybili obrońcy GKS-u, piłka spadła pod nogi Szymona Jarego, który mocnym strzałem z 12 metrów pokonał Odyjewskiego. Kiedy wydawało się, że turzanie mogą złapać drugi oddech, to tyszanie szybko zdobyli dwa gole, które pozbawiły nas jakichkolwiek złudzeń. Najpierw Kajetan Rutkowski zaskoczył uderzeniem z dystansu nieudanie interweniującego Cieślę, a po chwili Daniel Podbioł faulował w polu karnym Palucha, a Natan Dzięgielewski pewnym strzałem z „wapna” zapewnił tyszanom definitywnie w tym meczu spokój. W 83 min. przed stratą szóstej bramki uratował nas Cieśla, który wygrał pojedynek jeden na jednego z Konradem Pipią, ale cztery minuty później gospodarze i tak dopięli swego, po tym jak na raty do naszej bramki trafił Dorian Orliński. Mamy nadzieję, że zimny prysznic jaki sprawił nam w dzisiejszym spotkaniu lider nie wpłynie zbytnio na formę psychiczną naszych zawodników i już za tydzień w derbowym meczu z Czarnymi Gorzyce powrócą na zwycięski szlak.

KP GKS TYCHY II – KS UNIA TURZA 6:1 (2:0)

1 – 0  Aleksander Biegański 24 min.
2 – 0  Sebastian Steblecki 27 min.
3 – 0  Sebastian Steblecki 59 min.
3 – 1  Szymon Jary 64 min.
4 – 1  Kajetan Rutkowski 67 min.
5 – 1  Natan Dzięgielewski 69 min. (rzut karny)
6 – 1  Dorian Orliński 87 min.

Sędziowali: Sebastian Jarzębak (główny), Tomasz Szołtysek, Marek Kofin (asystenci). Widzów: 100. Żółte kartki: Arkadiusz Woś, Bartosz Łyczko

KP GKS TYCHY II: Adrian Odyjewski – Bartosz Zarębski, Łukasz Kopczyk, Konrad Pipia – Michał Ploch, Tomasz Krężelok, Sebastian Steblecki (73. Paweł Borzęcki), Kajetan Rutkowski – Kacper Janiak (62. Natan Dzięgielewski), Michał Paluch (73. Dorian Orliński), Aleksander Biegański. Pozostali rezerwowi: Paweł Wolny, Marcel Stefaniak, Konrad Rabiej, Szymon Bielusiak. Trener: Jarosław Zadylak.
KS UNIA TURZA: Przemysław Cieśla – Wojciech Orzeł, Aleksander Barteczko (77. Dmytro Skrynnyk), Szymon Jary – Arkadiusz Woś (64. Daniel Podbioł), Paweł Staniczek, Patryk Dudziński (46. Kamil Kuczok), Michał Mazur – Dawid Pawlusiński (46. Bartosz Łyczko), Kamil Sikora (70. Kamil Tront), Sławomir Musiolik (70. Mariusz Wanglorz). Pozostali rezerwowi: Marcin Musioł. Trener: Marek Hanzel

One thought on “Surowa lekcja od lidera

  1. nie zawsze wszystko wychodzi lider to lider w dodatku pewnie mecz na sztucznej ale porażka trochę za wysoka . Trudno trzeba zapomnieć o tym co było i szykować się na derby !!!

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Top