Jesteś tutaj
Strona główna > NEWS > Puchar zdobyty po raz drugi

Puchar zdobyty po raz drugi

W rozegranym wczoraj meczu finałowym Pucharu Polski na szczeblu Podokręgu Racibórz Unia Turza pokonała swoją imienniczkę z Raciborza 3:0, zdobywając tym samym po raz drugi w swojej historii Puchar dla najlepszej drużyny raciborskiego Podokręgu w tych rozgrywkach. Mecz finałowy został rozegrany w zimowej scenerii, bowiem na pół godziny przed spotkaniem spadł śnieg i potrzebne było dodatkowe odśnieżanie linii. Zanim piłkarze rozpoczęli twardą walkę o zwycięstwo, pokazali solidarność z walczącą z rosyjskim najeźdźcą Ukrainą poprzez zademonstrowanie przed publicznością ukraińskiej flagi, napisu „STOP WAR”, a z głośników popłynął ukraiński hymn. Warto dodać, że w kadrach obu zespołów są zawodnicy z Ukrainy, choć wczoraj na boisku pojawił się tylko Viktor Prikhodko w drużynie naszego rywala. Samo spotkanie bardzo długo było niezwykle zacięte i dopiero drugi stracony przez raciborzan gol ostudził ich zapędy na zwycięstwo. Już w 6 min. na indywidualną akcję zdecydował się Patryk Moneta, ograł dwóch naszych defensorów, ale jego strzał w „krótki” róg sparował na rzut rożny Przemysław Cieśla. Turzanie odpowiedzieli dwoma szansami Sławomira Musiolika, najpierw jednak nasz snajper wyborowy po przechwycie piłki zamiast strzelać próbował jeszcze dogrywać do Wojciecha Caniboła, ale zrobił to niedokładnie, a dosłownie chwilę potem po zagraniu „Caniego” znalazł się sam przed Aleksandrem Plutą, ale strzelił obok lewego słupka jego bramki. W 15 min. po dośrodkowaniu z prawej strony Dawida Migusa najwyżej do piłki wyskoczył Kamil Duda, ale na szczęście dla podopiecznych trenera Marka Hanzela trafił tylko w poprzeczkę. Trzy minuty później odpowiedział efektownym uderzeniem z woleja Patryk Dudziński, ale futbolówka poleciała obok słupka. Po tym okresie wymiany ciosów gra się nieco uspokoiła, turzanie częściej przebywali przy piłce, ale niewiele z tego wynikało i dopiero w 34 min. po złym rozegraniu Pluty, Musiolik przechwycił piłkę na 18 metrze od jego bramki, wpadł w pole karne, wycofał futbolówkę na 10 metr do Pawła Staniczka, ale ten uderzył w środek bramki i golkiper raciborskiej Unii nie miał kłopotów z obroną tego strzału. W ostatniej minucie pierwszej połowy wróciliśmy z dalekiej podróży, bowiem po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Migusa, ratował nas z opresji Cieśla broniąc strzał z bliska Patryka Gołego. Na początku drugiej połowy nasz bramkarz sparował na poprzeczkę „bombę” z dystansu Migusa, a potem swój koncert zaczęli turzanie. W 55 min. jeszcze Pluta w efektownym stylu obronił uderzenie z rzutu wolnego Dudzińskiego, a po rzucie rożnym „główkę” Staniczka, ale wobec dobitki Wojciecha Orła był już jednak bezradny i turzanie wyszli na prowadzenie. W 67 min. po indywidualnej akcji Dudzińskiego i jego strzale z ostrego kąta znów „błysnął” Pluta, broniąc to uderzenie nogą. W 71 min. po dośrodkowaniu z prawej strony Arkadiusza Wosia faulowany przez Prikhodkę w polu karnym był Musiolik i sam z jedenastu metrów wymierzył sprawiedliwość, choć trzeba przyznać, że Pluta był bliski obrony rzutu karnego. Raciborzanie odpowiedzieli uderzeniem z dystansu Marcina Ośliźloka, ale Cieśla sparował ten strzał przed siebie, a niebezpieczeństwo zażegnał Orzeł, wybijając piłkę na korner. W 80 min. na boisku pojawił się Kamil Sikora i do końca meczu miał trzy znakomite okazje do przypieczętowania zwycięstwa swojej drużyny. Najpierw po doskonałej centrze Wosia na 5 metrze nie atakowany przez nikogo nie trafił w piłkę, minutę później po dośrodkowaniu Musiolika nie trafił w światło bramki strzałem głową z 7 metra, aż wreszcie w najtrudniejszej sytuacji, po indywidualnej akcji Musiolika, trafił z 16 metrów z pomocą słupka do siatki rozwiewając definitywnie nadzieje raciborzan na odwrócenie losów spotkania. Tym samym po chwili turzanie mogli się cieszyć ze zdobytego po raz drugi w swojej historii Pucharu, a zdobyli go w efektownym stylu, bowiem w czterech meczach nie stracili żadnej bramki, strzelając ich za to aż 16. Otrzymali za ten wyczyn z rąk Prezesa Podokręgu Racibórz Stefana Ekierta okazały puchar oraz voucher na 2000 złotych, a zawodnicy i sztaby szkoleniowe obu drużyn obdarowani zostali również okolicznościowymi medalami. Oby to zwycięstwo było dobrym prognostykiem przed czekającą nas rundą wiosenną, którą zainaugurujemy już za tydzień, niedzielnym wyjazdowym meczem z kolejną Unią, tym razem tą z Książenic.

UNIA RACIBÓRZ SP. Z O.O. – KS UNIA TURZA 0:3 (0:0)

0 – 1  Wojciech Orzeł 56 min.
0 – 2  Sławomir Musiolik 73 min. (rzut karny)
0 – 3  Kamil Sikora 90 min. asysta Sławomir Musiolik

Sędziowali: Jarosław Lach (główny), Krzysztof Tomas, Kamil Jureczko (asystenci). Widzów: 100. Żółte kartki: Patryk Goły, Fabian Kaczor, Kamil Duda – Sławomir Musiolik, Arkadiusz Woś

UNIA RACIBÓRZ SP. Z O.O.: Aleksander Pluta – Viktor Prikhodko, Kamil Duda, Paweł Stępiński (88. Jakub Ziemkiewicz) – Bogusław Sobek (81. Gabriel Szotek), Patryk Goły, Patryk Moneta, Fabian Kaczor – Bartosz Łagosz (66. Zaza Sabiashvili), Marcin Ośliźlok, Dawid Migus. Pozostali rezerwowi: Dawid Plizga, Paweł Woniakowski. Trener: Dawid Plizga
KS UNIA TURZA: Przemysław Cieśla – Wojciech Orzeł, Aleksander Barteczko, Szymon Jary – Daniel Podbioł (61. Arkadiusz Woś), Paweł Staniczek, Patryk Dudziński (69. Kamil Tront), Michał Mazur – Bartosz Łyczko (75. Dawid Pawlusiński), Wojciech Caniboł (80. Kamil Sikora), Sławomir Musiolik. Pozostali rezerwowi: Mateusz Tomala, Mariusz Wanglorz, Kamil Kuczok. Trener: Marek Hanzel

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Top