Rezerwy z kompletem punktów

Trzeci mecz i trzecie zwycięstwo odniosła wczoraj nasza druga drużyna seniorów pokonując na własnym boisku LKS Ruda Kozielska 3:1, pomimo iż od 27 minuty musiała grać w osłabieniu po czerwonej kartce dla Kamila Sikory. Wzmocniony kilkoma zawodnikami z IV-ligowej kadry zespół naszych rezerw był faworytem tego spotkania, ale długo wynik był na „styku”, głównie z dwóch powodów, czyli słabej skuteczności oraz dziwnym decyzjom arbitra niedzielnego meczu. Od początku podopieczni grającego trenera Szymona Sosny przejęli inicjatywę, choć mieli problemy ze stworzeniem sobie klarownych sytuacji strzeleckich. Dopiero w 10 min. sam przed bramkarzem znalazł się Maciej Gaszka, ale Damian Baszczok obronił nogami strzał naszego napastnika. W 21 min. turzanie przeprowadzili ładną akcję, Daniel Gryman prostopadłym podaniem uruchomił na prawym skrzydle Tomasza Antończyka, ten dośrodkował wzdłuż piątego metra do Gaszki, który nie miał problemów by z bliska umieścić piłkę w siatce. Już po kolejnej akcji powinno być 2:0, ale Szymon Sosna przegrał pojedynek  jeden na jednego z Baszczokiem, bowiem jego próba lobu nie była udana. W 26 min. po akcji Antończyka i strzale trenera Sosny piłkę z linii bramkowej wybił na rzut rożny Łucjan Węglorz, a po nim w poprzeczkę strzałem głową trafił… Marcin Adamiak. Po kolejnym kornerze do akcji wkroczył arbiter, który niespodziewanie przerwał gwizdkiem grę dyktując rzut wolny pośredni dla rywali za … przekleństwo naszego zawodnika, czym wywołał zdumienie, a co najgorsze nasi zawodnicy wdali się w dyskusję z sędzią, co skończyło się wspomnianym na wstępie czerwonym kartonikiem dla popularnego „Pedra”. Co gorsza w 35 min. po serii błędów naszej defensywy Zygmunt Kręcichwost z bliska doprowadził do remisu. Po stracie bramki turzanie wzięli się do roboty i jeszcze przed przerwą wyszli na prowadzenie. Co prawda najpierw w 43 min. Antończyk po dograniu Szymona Sosny z 5 metrów nie trafił do pustej bramki, ale w doliczonym czasie gry pierwszej połowy poprawił celownik i sprawił, że to jednak unici schodzili na przerwę z jednobramkową przewagą. W drugiej połowie turzanie dalej przeważali, ale nie potrafili długo podwyższyć prowadzenia. Dwie świetne okazje zmarnował Gaszka, aż wreszcie w 71 min. po zagraniu Grymana do siatki trafił Cyprian Frączek, choć wydawało się, że w momencie podania był na spalonym, o co zresztą goście mieli sporo pretensji do sędziego. Potem rywali dwukrotnie uratował Baszczok, który w kapitalnym stylu obronił strzał z rzutu wolnego naszego trenera, a chwilę później najpierw zatrzymał Daniela Podbioła oraz dobijającego Frączka. W końcówce meczu po kontrze kontaktowego gola mogli zdobyć goście, ale Tomasz Szumacher zmarnował dobrą okazję strzelając nad poprzeczką. Za tydzień młodych unitów czekają kolejne derby, bowiem rywalem będą rezerwy Przyszłości Rogów.

KS UNIA II TURZA – LKS RUDA KOZIELSKA 3:1 (2:1)

1 – 0  Maciej Gaszka 21 min. asysta Tomasz Antończyk
1 – 1  Zygmunt Kręcichwost 35 min.
2 – 1  Tomasz Antończyk 45+1 min. asysta Daniel Podbioł
3 – 1  Cyprian Frączek 71 min. asysta Daniel Gryman

Sędziował: Piotr Jeziorski (Racibórz). Widzów: 40. Czerwona kartka: Kamil Sikora (27 min.), Żółte kartki: Kamil Sikora (2), Maciej Gaszka – Dawid Gieron

KS UNIA II TURZA: Marcin Musioł – Łukasz Dryja (46. Łukasz Adamczyk), Cezary Chojka, Krystian Kozieł, Przemysław Sosna (46. Jakub Pieróg) – Tomasz Antończyk (72. Mateusz Pyrzyński), Daniel Gryman, Kamil Sikora, Daniel Podbioł (85. Bartosz Moj), Szymon Sosna (78. Samuel Lis) – Maciej Gaszka (65. Cyprian Frączek). Pozostali rezerwowi: Mateusz Bednarek. Trener: Szymon Sosna
LKS RUDA KOZIELSKA: Damian Baszczok – Rafał Musioł (71. Tomasz Szumacher), Łucjan Węglorz, Dawid Gieron, Robert Kuśka – Mateusz Zięć, Marcin Adamiak, Beniamin Miera, Oliwer Miera, Radosław Hyła (60. Dominik Mittscherlich) – Marcin Procek (8. Zygmunt Kręcichwost). Pozostali rezerwowi: Andrzej Musioł, Wojciech Węglorz. Trener: Beniamin Miera

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.