Było ciężko – ale jest zwycięstwo!

Unia Turza wygrała dzisiaj trzeci mecz z rzędu pokonując na wyjeździe po twardym boju LKS Bestwina 1:0, a zwycięską bramkę strzelił już w 9 min. Michał Rycka. Kibice Unii od 29 maja czekali też na ligowy mecz zagrany na „zero z tyłu” i wreszcie się doczekali, choć cały zespół kosztowało to z pewnością sporo sił. Gospodarze może i ustępowali unitom wyszkoleniem technicznym, ale ich siła fizyczna sprawiała sporo kłopotów zarówno w defensywie, ale i również w przodzie, gdzie np. szalejący w każdym meczu Sławomir Musiolik tym razem zupełnie nie radził sobie z rosłymi defensorami Bestwiny. Początek spotkania należał jednak zdecydowanie do podopiecznych obchodzącego wczoraj swoje 41 urodziny trenera Marka Hanzela. Już w 4 min. Patryk Dudziński przechwycił piłkę na połowie przeciwnika, ruszył w kierunku bestwińskiej bramki i z 12 metrów zdecydował się na strzał, który sparował przed siebie Kacper Mioduszewski, ale nie było nikogo do dobitki. W 9 min. padł wspomniany wcześniej gol dla Unii, inicjatorem akcji był ponownie Dudziński, ale jego podanie zblokowali obrońcy, piłka jednak trafiła do Rycki, który bez namysłu posłał precyzyjny strzał w „długi” róg i turzanie objęli prowadzenie. Dziesięć minut później unici sprytnie rozegrali rzut wolny, po nim Arkadiusz Woś idealnie znalazł w polu karnym Kamila Tronta, ten jednak źle trafił w piłkę i skończyło się dla gospodarzy tylko na strachu. W 24 min. po raz pierwszy w tym meczu przedarł się lewą stroną Musiolik, ale jego strzał poszybował nad poprzeczką. W 31 min. ponownie obrońcom gospodarzy dał się we znaki Musiolik, ale tym razem nieco przekombinował, bo mógł wcześniej strzelać, a później pozostało mu już tylko wycofanie piłki do tyłu, które zresztą zostało przechwycone przez defensorów Bestwiny. Niestety od tego momentu jakby turzanie skupili się na obronie własnej bramki, z rzadka groźnie atakując. Gospodarze skorzystali z tego, że mieli więcej miejsca w środkowej strefie boiska i tamtędy chcieli przedostać się bliżej naszej bramki. W końcówce pierwszej części zagrozili nam jednak jedynie po rzucie wolnym wykonywanym przez Adriana Miroskiego, ale Marcin Musioł nie dał się zaskoczyć. Druga połowa to już była typowa walka kto kogo „przepchnie”, stąd arbiter miał sporo pracy i nie wszystkie jego decyzje „podobały” się ławkom rezerwowych. Inicjatywę posiadali gospodarze, ale ich ataki były często chaotyczne i nasza defensywa dowodzona przez Szymona Jarego radziła sobie bez większych problemów. Sędzia doliczył aż pięć minut, a w końcowym efekcie nawet siedem i raz zadrżało nam mocniej serce, kiedy to w 92 minucie interwencja Wojciecha Orła po dośrodkowaniu z prawej strony Michała Szymańskiego uniemożliwiła nabiegającym na tę centrę gospodarzom doprowadzenia do remisu. Ten mecz na pewno był „ofensywnie” najsłabszym w naszym wykonaniu, po raz pierwszy przegraliśmy minimalnie w „plusowych” statystykach (strzały, rzuty rożne, dośrodkowania), ale na szczęście tym razem na wysokości zadania stanęła nasza defensywa i to przyniosło nam jakże cenną trzypunktową zdobycz. Za tydzień w niedzielę czeka nas mecz, który pokaże, o co tak naprawdę będziemy się bić w tym sezonie, bowiem podejmować będziemy na własnym boisku wicelidera tabeli, a w dodatku rywala, z którym w dotychczasowej historii nie udało nam się jeszcze nigdy wygrać (jeden bezbramkowy remis), czyli Decor Bełk. Po trzech wygranych z rzędu przesunęliśmy się zdecydowanie w górę tabeli, ale żeby „pójść” wyżej musimy w najbliższym meczu zgarnąć trzy punkty.

LKS BESTWINA – KS UNIA TURZA 0:1 (0:1)

0 – 1  Michał Rycka 9 min.

Sędziowali: Marcin Kwiecień (główny), Artur Grzelec, Filip Kwiecień (asystenci). Widzów: 120. Żółte kartki: Antoni Olek, Marcin Gołąb, Michał Gacek – Marcin Musioł, Wojciech Orzeł, Kamil Sikora

LKS BESTWINA: Kacper Mioduszewski – Michał Gacek, Antoni Olek, Marcin Gołąb – Jakub Raszka (76. Michał Szymański), Patryk Wentland, Mateusz Droździk (68. Wojciech Wilczek), Krystian Makowski, Mateusz Włoszek (46. Maciej Kosmaty), Adrian Miroski (60. Kamil Kamionka) – Krystian Patron (87. Kacper Mielnikiewicz). Pozostali rezerwowi: Mateusz Kudrys. Trener: Sławomir Szymala
KS UNIA TURZA: Marcin Musioł – Piotr Glenc (86. Maciej Gaszka), Wojciech Orzeł, Szymon Jary – Arkadiusz Woś (46. Aleksander Barteczko), Kamil Tront (76. Mariusz Wanglorz), Patryk Dudziński, Michał Mazur – Szymon Kalisz, Michał Rycka (58. Kamil Sikora), Sławomir Musiolik (68. Paweł Kulczyk). Pozostali rezerwowi: Przemysław Cieśla, Daniel Podbioł. Trener: Marek Hanzel

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.