Pierwsza pucharowa przeszkoda pokonana

W meczu 1/8 finału Pucharu Polski na szczeblu Podokręgu Racibórz Unia Turza zgodnie z oczekiwaniami pokonała beniaminka A-klasy Rozwój Bełsznica 3:0. Turzanie łatwo udowodnili swoją wyższość, jednak przez 90 minut walczyli z … własną nieskutecznością. W pierwszej części gry unici mieli bodaj aż osiem okazji do pokonania golkipera Rozwoju, ale ta sztuka udała się tylko dwukrotnie Sławomirowi Musiolikowi. Zanim padł pierwszy gol, swoją znakomitą okazję zmarnował Michał Rycka, który przegrał pojedynek jeden na jednego z Arturem Gorzałą. Jak wykorzystuje się takie sytuacje pokazał w 16 min. wspomniany Musiolik, który dostał idealne prostopadłe podanie od Rycki i trafił w „krótki” róg. Już minutę później powinno być 0:2, ale Rycka znów zmarnował „setkę” tym razem strzelając z ośmiu metrów obok lewego słupka. Michał miał problemy z wykorzystywaniem okazji, ale za to w 20 min. zaliczył drugą w tym meczu asystę, przechwytując złe podanie Gorzały do Szymona Leśnika, odegrał do Musiolika, a ten bez problemów umieścił futbolówkę w pustej bramce. W 26 min. aktywny, ale mało skuteczny Rycka uderzał z 15 metrów obok słupka, a w 30 min. trafił strzałem głową w poprzeczkę. Dwie minuty później świetnie za to zagrał z „klepki” z Wojciechem Orłem, ale i ten trafił tylko w boczną siatkę. W 33 min. hattricka mógł skompletować Musiolik, ale po dośrodkowaniu Mariusza Wanglorza jego wolej  z 10 metrów poszybował nad poprzeczką. W przerwie trener Marek Hanzel dokonał pięciu zmian, ale niestety problemy ze skutecznością nie minęły. Niejako rolę Rycki z pierwszej połowy przejął Kamil Sikora, który już w 49 min. powinien wpisać się na listę strzelców, ale źle trafił w piłkę czym ułatwił interwencję Gorzale. W 66 min. ten sam zawodnik będąc sam na 7 metrze po dośrodkowaniu Arkadiusza Wosia przestrzelił nad poprzeczką. Nasz młody pomocnik w 82 min. posłał kolejne świetne dośrodkowanie, ale tym razem nie popisał się Maciej Gaszka, który również posłał futbolówkę nad górnym obramowaniem bramki gospodarzy. W 84 min. unici przypieczętowali swoje zwycięstwo trzecim golem, którego autorem był Sikora, skorzystał on z dośrodkowania Bartosza Łyczko, przyjął piłkę na klatkę piersiową i z woleja posłał ją do siatki. Przed meczem było jasne, że będzie trudno zmusić unitów do wielkiego wysiłku zarówno gospodarzom jak i trenerowi Hanzelowi, ale trzeba przyznać, że ci żwawo poruszali się po murawie i gdyby nie fatalna skuteczność to należałoby im wystawić świetne noty. Mamy nadzieję, że skuteczność wróci już w najbliższym ligowym meczu w Czechowicach-Dziedzicach, gdzie sytuacji bramkowych z pewnością będzie znacznie mniej i wtedy będzie trzeba mieć lepiej ustawione celowniki.

LKS ROZWÓJ BEŁSZNICA – KS UNIA TURZA 0:3 (0:2)

0 – 1  Sławomir Musiolik 16 min. asysta Michał Rycka
0 – 2  Sławomir Musiolik 20 min. asysta Michał Rycka
0 – 3  Kamil Sikora 84 min. asysta Bartosz Łyczko

Sędziowali: Krzysztof Tomas (główny), Jakub Ganita, Krzysztof Ganita (asystenci). Widzów: 100

LKS ROZWÓJ BEŁSZNICA: Artur Gorzała – Szymon Leśnik, Kewin Palasz (46. Konrad Gawlina), Jan Chlebik, Błażej Jęczmionka (71. Marek Poloczek) – Mirosław Pawlusiński (60. Kacper Sikora), Dawid Jankowski, Tomasz Palasz (46. Łukasz Ochojski), Jacek Bańczyk (46. Kacper Goraus), Adrian Matera – Sławomir Glenc. Trener: Tomasz Palasz
KS UNIA TURZA: Marcin Musioł – Wojciech Orzeł, Aleksander Barteczko, Szymon Jary (46. Arkadiusz Woś) – Bartosz Łyczko, Paweł Staniczek (46. Daniel Gryman), Kamil Tront, Michał Mazur (69. Tomasz Antończyk) – Mariusz Wanglorz (46. Maciej Gaszka), Michał Rycka (46. Kamil Sikora), Sławomir Musiolik (46. Szymon Kalisz). Pozostali rezerwowi: Przemysław Cieśla. Trener: Marek Hanzel

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.