Udana inauguracja unitów

W rozegranym wczoraj meczu I kolejki IV ligi Unia Turza pokonała na własnym boisku swoją imienniczkę z Książenic 3:2, rewanżując się tym samym gościom za marcową porażkę w takim samym stosunku. Oba zespoły w lecie przeszły dość gruntowne zmiany, znacznie więcej było ich po stronie gości, gdzie na trenerskiej ławce Marcina Koczego zastąpił Robert Tkocz, a ze składu który w marcu ograł unitów wczoraj na boisku pojawiła się tylko trójka graczy. W naszym zespole zadebiutowali zaś Wojciech Orzeł i Mariusz Wanglorz, a po kilku latach powrócił do Unii Paweł Kulczyk. Bohaterem pierwszych minut był Karol Wacławiec, jeden z trzech byłych zawodników naszego klubu, którzy zagrali wczoraj w barwach przeciwnika (poza tym Kacper Skrenik i Kamil Kostecki). W 2 min. popularny „Waco” zatrzymał szarżującego Szymona Kalisza broniąc nogami jego strzał z ostrego kąta, potem co prawda sfaulował w polu karnym mijającego go Kulczyka, ale z łatwością obronił sygnalizowany strzał z rzutu karnego Piotra Glenca. W 15 min. po dwójkowej akcji Kalisza ze Sławomirem Musiolikiem znów górą był Wacławiec, broniąc pewnie uderzenie naszego najlepszego strzelca z poprzedniego sezonu. I jak to zwykle bywa te niewykorzystane okazje zemściły się w 30 min., kiedy wobec biernej postawy naszych defensorów Damian Koleczko efektownym strzałem z narożnika pola karnego wyprowadził gości na niespodziewane prowadzenie. Ta bramka tak oszołomiła podopiecznych trenera Marka Hanzela, że do końca pierwszej połowy mogli stracić jeszcze kolejne gole. Pomiędzy 35 a 40 minutą goście trzykrotnie wychodzili z kontrą, ale najpierw Wiktor Skowronek po ograniu Glenca nie trafił w światło bramki, potem Orzeł w ostatniej chwili wyprzedził Piotra Byśca, który szykował się do sfinalizowania dośrodkowania Jarosława Wieczorka, a po chwili Przemysław Cieśla na raty obronił uderzenie z 15 metrów Kosteckiego. W doliczonym czasie tej części gry powinno być jednak 1:1, ale po zagraniu Kamila Kuczoka, Musiolik nie trafił z siedmiu metrów do praktycznie pustej już bramki. Na drugą połowę turzanie wyszli mocno zmotywowani z chęcią jak najszybszego odrobienia strat. Pierwsza okazja ku temu nadarzyła się już w 48 min., kiedy to mało widoczny w pierwszych 45 minutach Musiolik w swoim stylu „pociągnął” do końcowej linii skąd wycofał piłkę na 10 metr do Kuczoka, ale ten strzelił wysoko nad poprzeczką. W 53 min. nasz szkoleniowiec wpuścił na boisko Michała Ryckę, a ten odwdzięczył się trenerowi kapitalną grą. W 56 min. oddał spoza pola karnego świetny strzał, ale Wacławiec końcami palców sparował to uderzenie na rzut rożny, a po nim turzanie wreszcie wyrównali. Kuczok dośrodkował spod narożnej chorągiewki na „długi” słupek, tam piłkę głową musnął tylko Szymon Jary, ale na miejscu był Glenc i z bliska posłał ją do siatki. Gospodarze poszli za ciosem, Rycka wywalczył rzut wolny tuż przed polem karnym, a Kulczyk płaskim strzałem zaskoczył ustawionego w tym miejscu Wacławca. Tym co wydawało się, że teraz turzanie opanują już sytuację na murawie, goście szybko wybili to z głowy, bowiem po trzech minutach doprowadzili do remisu. Po zablokowanym strzale Musiolika przeprowadzili szybką kontrę, Krzysztof Koch zwiódł Michała Mazura i silnym strzałem w „krótki” róg” zaskoczył nie najlepiej ustawionego Cieślę. Turzanie szybko chcieli odpowiedzieć, na lewym skrzydle dwoił się i troił Musiolik, ale jego partnerzy nie potrafili skorzystać z jego dośrodkowań. Goście coraz bardziej opadali z sił, ale ambitnie blokowali prawie wszystkie strzały unitów. Tak było aż do 90 minuty, kiedy to po wrzucie z autu na wysokości pola karnego pod bramką książeniczan powstało spore zamieszanie, a najsprytniejszy okazał się Rycka, który dopadł do bezpańskiej piłki i z bliska wpakował ją do bramki, dokumentując golem swoją świetną grę. Nasi zawodnicy nie wypuścili już tego zwycięstwa z rąk i zainkasowali trzy punkty w meczu z silnym i zawsze niewygodnym rywalem. Wielkie brawa należą się nie tylko strzelcom bramek, czy też dobrym zmiennikom, bowiem cichym bohaterem tego spotkania był Wojciech Orzeł, który kompletnie wyłączył z gry najgroźniejszego wśród rywali Piotra Byśca. Wczorajszy mecz pokazał, że turzanie dysponują w tym sezonie znacznie silniejszą ławką rezerwowych, a zabrakło w tym spotkaniu przebywających jeszcze na urlopach Patryka Dudzińskiego i Kamila Tronta, czy też chorego Daniela Podbioła. W środę rozpoczniemy rywalizację w nowej edycji Pucharu Polski na szczeblu Podokręgu Racibórz mierząc się z beniaminkiem A klasy Rozwojem Bełsznica, a w sobotę 21 sierpnia już o 11.00 zagramy na wyjeździe z Czechowicami-Dziedzicami, gdzie grają byli nasi piłkarze Marcin Zarychta i od tego sezonu Dawid Pawlusiński.

KS UNIA TURZA – LKS UNIA KSIĄŻENICE 3:2 (0:1)

0 – 1  Damian Koleczko 30 min.
1 – 1  Piotr Glenc 57 min. asysta Szymon Jary
2 – 1  Paweł Kulczyk 60 min. (rzut wolny)
2 – 2  Krzysztof Koch 63 min.
3 – 2  Michał Rycka 90 min.

Sędziowali: Krzysztof Postulka (główny), Mateusz Płowiec, Marcin Braszczok (asystenci). Widzów: 200. Żółte kartki: Piotr Glenc – Kacper Skrenik, Tomasz Czech

KS UNIA TURZA: Przemysław Cieśla – Piotr Glenc, Wojciech Orzeł, Szymon Jary, Michał Mazur – Mariusz Wanglorz (53. Michał Rycka), Paweł Staniczek, Kamil Kuczok (76. Arkadiusz Woś), Szymon Kalisz, Sławomir Musiolik (90+2. Aleksander Barteczko) – Paweł Kulczyk (68. Kamil Sikora). Pozostali rezerwowi: Marcin Musioł, Bartosz Łyczko, Daniel Gryman. Trener: Marek Hanzel
LKS UNIA KSIĄŻENICE: Karol Wacławiec – Piotr Dudzik (71. Igor Wojtala), Kacper Skrenik, Tomasz Czech, Wiktor Skowronek (90+2. Mateusz Wowra) – Krzysztof Koch (68. Kajetan Florkowski), Kamil Kostecki, Robert Tkocz, Jarosław Wieczorek, Damian Koleczko – Piotr Bysiec. Pozostali rezerwowi: Bartosz Błatoń. Trener: Robert Tkocz

One thought on “Udana inauguracja unitów

  1. Brawa za walkę do ostatnich minut !!! Ksiązenice skompletowały całkiem dobry bardzo doświadczony zespół dlatego tym cenniejsze punkty zostają w Turzy Śl

Skomentuj cartman Anuluj pisanie odpowiedzi

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.