Unia przegrywa z Landekiem

W rozegranym w ubiegłą sobotę meczu XXXI kolejki IV ligi Unia Turza przegrała na własnym boisku 0:2 z wiceliderem tabeli Spójnią Landek. Spotkanie stało na wysokim poziomie taktycznym, oba zespoły koncentrowały się głównie na zabezpieczeniu własnej bramki, a goście po raz kolejny udowodnili, że dysponują najlepszą defensywą w całej IV-ligowej stawce. Obie drużyny oddały w tym meczu 34 uderzenia na bramkę, z tego aż 12 zostało zablokowanych przez świetnie dysponowane bloki obronne zarówno gospodarzy jak i gości. W pierwszej części gry nasi zawodnicy zdołali jednak trzykrotnie poważnie zagrozić bramce Spójni, ale dwa razy uratował ich Łukasz Krzczuk, a raz … arbiter, który odgwizdał spalonego, zamiast wskazać na „wapno” po zagraniu ręką jednego z graczy Landeku. Dwa razy sprawdził czujność w bramce Krzczuka aktywny w pierwszych 45 minutach Dawid Pawlusiński, najpierw w 10 min. jego strzał z ostrego kąta sparował wspomniany Krzczuk, a w 41 min. po strzale naszego pomocnika i interwencji bramkarza futbolówka wylądowała na poprzeczce. W 20 min. miała miejsce wspomniana wyżej pomyłka arbitrów, bowiem po dośrodkowaniu Piotra Szymiczka asystent zasygnalizował pozycję spaloną Piotra Glenca, ale wcześniej główny nie zauważył zagrania ręką w polu karnym próbującego przecinać to dośrodkowanie Kamila Bezaka. Na usprawiedliwienie sędziego należy dodać, że nawet nasi zawodnicy nie protestowali po tym zagraniu, bowiem w zamieszaniu podbramkowym nie było tego dokładnie widać, dopiero analizujący to spotkanie trener Marek Hanzel zauważył ten fakt na nagraniu z meczu. W przerwie trener gości Krystian Odrobiński dokonał roszad w swoim składzie wpuszczając na boisko dwóch ofensywnych graczy Mariusza Bojarskiego i Daniela Sobasa i ten drugi już w 47 min. powinien wyprowadzić swój zespół na prowadzenie, po tym jak piłka „uciekła” z rąk Marcina Musioła przecinającego dośrodkowanie z lewej strony, ale z najbliższej odległości trafił tylko w poprzeczkę! Znacznie skuteczniejszy był Bojarski, który w 64 min. po dośrodkowaniu z lewej strony Mateusza Skrobola „zszedł” na „krótki” słupek, uprzedził naszych obrońców i bramkarza i z bliska trafił do siatki. Turzanie nie zdołali się jeszcze otrząsnąć po stracie bramki, a już przegrywali 0:2, bowiem trzy minuty później Musioł co prawda sparował mocny strzał Sobasa, ale do piłki najszybciej dopadł Skrobol i strzałem w „długi” róg dał swojej drużynie dwubramkowe prowadzenie. Trener Marek Hanzel po stracie drugiej bramki zmienił ustawienie swojego zespołu na 3-5-2, co spowodowało, że graliśmy więcej skrzydłami, ale nie przyniosło to zmiany rezultatu. Najlepszą okazję ku temu miał na dwie minuty przed końcem meczu Dariusz Pawlusiński, ale po dośrodkowaniu Michała Mazura nie trafił w piłkę na piątym metrze i ta wyszła na aut. Tym samym unici przegrali w tym sezonie szóste spotkanie na własnym boisku (przy trzech na wyjazdach) oraz nie zdołali zrewanżować się rywalom za dotkliwą porażkę z jesieni ubiegłego roku. Na uwagę zasługuje również fakt, że w meczach z czołową piątką ligowej tabeli unici zdołali wywalczyć tylko dwa punkty za wyjazdowe remisy z rezerwami GKS-u Tychy i Unią Książenice. Na szczęście z pozostałymi, teoretycznie słabszymi przeciwnikami turzanie radzili sobie znacznie lepiej i w ostatniej kolejce zadecyduje się czy zajmiemy w tabeli piąte czy też szóste miejsce.

KS UNIA TURZA – KS SPÓJNIA LANDEK 0:2 (0:0)

0 – 1  Mariusz Bojarski 64 min.
0 – 2  Mateusz Skrobol 67 min.

Sędziowali: Dawid Cieślok (główny), Krzysztof Michalski, Maciej Kuropatwa (asystenci). Widzów: 70.

KS UNIA TURZA: Marcin Musioł – Kacper Skrenik, Piotr Szymiczek, Szymon Jary, Piotr Glenc (66. Adam Witoszek) – Dawid Pawlusiński (80. Kamil Tront), Paweł Staniczek, Kamil Kuczok, Dariusz Pawlusiński, Michał Mazur – Michał Rycka. Pozostali rezerwowi: Przemysław Cieśla, Aleksander Barteczko, Mateusz Wuwer, Paweł Mitko. Trener: Marek Hanzel.
KS SPÓJNIA LANDEK: Łukasz Krzczuk – Kamil Bezak, Szymon Kubica, Mariusz Masternak, Damian Nieśmiałowski – Marcin Habdas (46. Mariusz Bojarski), Kacper Wybrańczyk (46. Daniel Sobas), Szymon Kuś, Paweł Kozioł, Mateusz Skrobol (75. Paweł Sękowski) – Konrad Bukowczan (86. Jakub Mencnarowski). Pozostali rezerwowi: Adrian Granatowski, Daniel Gryman. Trener: Krystian Odrobiński.

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.