Trzecie zwycięstwo z rzędu

W rozegranym wczoraj spotkaniu XXX kolejki drugiej grupy IV ligi Unia Turza pokonała na wyjeździe Orła Łękawica 2:0 po golach zdobytych przez Michała Ryckę w 51 min. i Dawida Pawlusińskiego w doliczonym czasie gry z rzutu karnego. Po serii kwietniowo-majowych porażek, unici wczoraj wygrali trzeci mecz z rzędu, a doliczając do tego remis z Radziechowami, to od czterech spotkań jesteśmy niepokonani. Zdobyte trzy punkty i wyniki innych meczów sprawiły, że na dwie kolejki przed końcem rozgrywek zapewniliśmy sobie w tabeli co najmniej szóste miejsce, co jak na beniaminka nie jest złym osiągnięciem. Sobotni rywale Unii, po tej porażce i wobec przegranej w III lidze ROW-u Rybnik, która znacznie przybliżyła rybniczan do IV ligi, też znaleźli się w strefie spadkowej, choć jak się wydaje mają nieco łatwiejszych rywali w dwóch ostatnich seriach spotkań niż Jedność Przyszowice, która dzięki zwycięstwu w Pszczynie przeskoczyła ich w tabeli. Wczorajszy mecz nie stał na zbyt wysokim poziomie, ale za to był emocjonujący i wynik tego spotkania do ostatnich sekund był sprawą otwartą. Podopieczni trenera Marka Hanzela, oprócz kilku początkowych minut, w pierwszej połowie dominowali nad rywalami, ale mieli kłopoty z wykorzystaniem swoich szans. Tak było np. w 18 min., kiedy to Sławomir Musiolik w swoim stylu ograł na lewym skrzydle Jakuba Krasnego, stanął oko w oko z bramkarzem gospodarzy, ale zbyt daleko wypuścił sobie piłkę i golkiper Orła zdołał „zblokować” strzał naszego pomocnika. W 36 min. znów po akcji lewą stroną, tym razem Michała Mazura do piłki dopadł na 15 metrze Dariusz Pawlusiński, ale jego soczyste uderzenie minęło niestety prawy słupek. Dwie minuty później z prawej strony dośrodkował Piotr Szymiczek, a strzał z woleja Musiolika przeleciał nad poprzeczką. Wreszcie w 40 min. chyba najlepszą sytuację unitów w tej części gry zmarnował Szymon Jary, który zamknął na „długim” słupku dośrodkowanie Musiolika, ale trafił tylko w boczną siatkę. W pierwszych 45 minutach praktycznie bezrobotny był Marcin Musioł, który interweniował tylko raz, ratując przed rzutem rożnym zablokowany przez obrońców strzał Rafała Hałata. Początek drugiej połowy przyniósł wreszcie upragniony gol dla naszej drużyny, a zdobył go po zespołowej akcji Rycka, który wyrasta na znakomitego snajpera, który nie potrzebuje dużo miejsca i czasu by strzelać bramki. Tym razem skorzystał z podania Musiolika i bez przyjęcia z półobrotu wpakował futbolówkę do siatki. Turzanie poszli za ciosem i osiem minut później w sytuacji sam na sam z Łukaszem Byrtkiem znalazł się Mazur, ale półgórny strzał zdołał golkiper gospodarzy sparować na rzut rożny. Od tego momentu unici oddali inicjatywę swoim rywalom, kilka razy zakotłowało się pod naszą bramką, ale kierowani przez świetnie dysponowanego Szymona Jarego nasi defensorzy radzili sobie z nieco chaotycznymi atakami podopiecznych trenera Seweryna Kośca. W 81 min. arbiter dopatrzył się faulu w polu karnym nie wiadomo czy Kacpra Skrenika, czy też Kamila Kuczoka na Patryku Świniańskim i ku zdumieniu całej naszej ławki rezerwowych podyktował rzut karny. Do piłki ustawionej na jedenastym metrze od naszej bramki podszedł Hałat, ale jego mocne uderzenie ostemplowało słupek naszej bramki, przetoczyło się wzdłuż linii bramkowej i w końcu wyekspediowaliśmy piłkę daleko od naszej bramki. Jak wykonywać rzuty karne pokazał w doliczonym czasie gry Dawid Pawlusiński, który mocnym strzałem zupełnie zmylił Byrtka i pewnie wykorzystał jedenastkę podyktowaną za faul na Rycce. W końcówce meczu na placu gry pojawił się po raz pierwszy od 13 marca Maciej Gaszka, który powoli wraca do formy po wyleczeniu kontuzji doznanej w meczu z Rozwojem Katowice. Za tydzień na naszym obiekcie zmierzymy się z wiceliderem tabeli Spójnią Landek i bardzo chcielibyśmy się zrewanżować rywalom za dotkliwą porażkę z jesieni. Mamy nadzieję, że do składu powrócą już nieobecni wczoraj Szymon Kalisz i Bartosz Łyczko, a na pewno zagrają Paweł Staniczek i Piotr Glenc, którzy również w Łękawicy z różnych względów się nie pojawili.

LKS ORZEŁ ŁĘKAWICA – KS UNIA TURZA 0:2 (0:0)

0 – 1  Michał Rycka 51 min. asysta Sławomir Musiolik
0 – 2  Dawid Pawlusiński 90+2 min. (rzut karny)

Sędziował: Jakub Legierski (główny), Adam Śliż, Rafał Górczyński (asystenci). Widzów: 100. Żółte kartki: Kacper Skrenik, Kamil Kuczok

LKS ORZEŁ ŁĘKAWICA: Łukasz Byrtek – Jakub Krasny (64. Mateusz Łajczak), Sebastian Pępek, Piotr Jaroszek, Przemysław Żabicki – Rafał Hałat, Jakub Michalec, Patryk Świniański, Marcin Pośpiech, Dawid Olszowski – Tomasz Biółka (64. Kamil Małolepszy). Pozostali rezerwowi: Mateusz Zuziak, Szymon Bąk, Robert Mrózek, Marcin Osmałek. Trener: Seweryn Kosiec.
KS UNIA TURZA: Marcin Musioł – Kacper Skrenik, Piotr Szymiczek, Szymon Jary, Michał Mazur – Dawid Pawlusiński, Kamil Tront (90. Maciej Gaszka), Kamil Kuczok, Dariusz Pawlusiński (83. Mateusz Wuwer), Sławomir Musiolik (83. Adam Witoszek) – Michał Rycka. Pozostali rezerwowi: Przemysław Cieśla, Aleksander Barteczko. Trener: Marek Hanzel

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.