Wreszcie zwycięstwo!

42 dni musieli czekać kibice Unii na ligowe zwycięstwo swoich ulubieńców i wczoraj wreszcie się doczekali, bowiem unici pokonali na własnym boisku LKS Czaniec 3:2. W meczach u siebie ta „przerwa” w wygrywaniu trwała jeszcze dłużej bo od 21 listopada ubiegłego roku. W porównaniu z meczem z Radziechowami trener Marek Hanzel dokonał w wyjściowej jedenastce tylko jednej zmiany, Marcina Musioła zastąpił w bramce Przemysław Cieśla. Spotkanie zaczęło się podobnie jak przed tygodniem od szybkiego prowadzenia unitów, w 5 min. Michał Mazur długim podaniem uruchomił Szymona Kalisza, ten zagrał spod linii końcowej boiska wzdłuż piątego metra, a tam na „wślizgu” futbolówkę do bramki skierował Michał Rycka. W 18 min. niepewna interwencja przytrafiła się naszemu bramkarzowi, który co prawda uprzedził szarżującego Ilyę Nazdryna -Platnitskiego, ale „wypluł” piłkę przed siebie, a potem złapał rywala za nogi i arbiter bez wahania podyktował rzut karny, który na bramkę zamienił kapitan gości Bartłomiej Borak. Po tych dwóch szybkich golach zawodnicy obu drużyn nieco zwolnili, choć turzanie często atakowali lewą stroną boiska, wykorzystując dobrze usposobionego Mazura, ale mieliśmy problemy z dokładnym dograniem piłki w pole karne. W 37 min. na indywidualną akcję zdecydował się Sławomir Musiolik, którą zakończył celnym uderzeniem, ale Patryk Kierlin był na posterunku. W przerwie mało widocznego Bartosza Łyczkę zastąpił wracający po drobnym urazie Dawid Pawlusiński i wniósł wiele ożywienia do gry naszej drużyny. W 48 min. w głównych rolach wystąpili jednak inni, Kamil Kuczok po zagraniu z „klepki” dograł do Kalisza, ale ten z ostrego kąta trafił tylko w boczną siatkę. To co nie udawało się w pierwszej połowie turzanom, „zaskoczyło” u gości, Filip Handy z linii końcowej wycofał futbolówkę na 12 metr do niepilnowanego Damiana Oczko, a ten plasowanym uderzeniem pokonał Cieślę. Na szczęście unici nie załamali się takim obrotem sprawy i szybko doprowadzili do wyrównania. Na uderzenie z dystansu zdecydował się Kuczok, Kierlin co prawda sparował ten strzał, ale najszybciej do piłki dopadł Kalisz i z bliska dopełnił formalności. Turzanie poszli za ciosem, bliski zdobycia bramki był Kuczok, ale jego główka wylądowała tylko na górnej siatce. W 67 min. po dośrodkowaniu z prawej strony Piotra Glenca, piłka trochę przypadkowo odbiła się od Musiolika, dopadł do niej Rycka, który zdołał mimo asysty obrońcy odwrócić się w kierunku bramki i mocnym strzałem w „krótki” róg dał gospodarzom prowadzenie. W 74 min. wynik meczu powinien „zamknąć” Musiolik, ale po przechwycie w sytuacji sam na sam trafił wprost w bramkarza, a dobitkę Kalisza w efektowny sposób obronił golkiper Czańca. Pomni wydarzeń sprzed tygodnia drżeliśmy o końcowy wynik, ale tym razem unici nie dali sobie wydrzeć zwycięstwa i po długiej przerwie zainkasowali w końcu cenne trzy punkty. Już w środę kolejna szansa na podreperowanie konta, bowiem zmierzymy się na własnym stadionie z outsiderem rozgrywek Iskrą Pszczyna.

KS UNIA TURZA – LKS CZANIEC 3:2 (1:1)

1 – 0  Michał Rycka 5 min. asysta Szymon Kalisz
1 – 1  Bartłomiej Borak 19 min. (rzut karny)
1 – 2  Damian Oczko 49 min.
2 – 2  Szymon Kalisz 53 min.
3 – 2  Michał Rycka 67 min. asysta Sławomir Musiolik

Sędziował: Sławomir Smaczny (główny), Dariusz Schmidt, Rafał Wojtacha (asystenci). Widzów: 80. Żółte kartki: Przemysław Cieśla, Szymon Kalisz – Szymon Machalica

KS UNIA TURZA: Przemysław Cieśla – Piotr Glenc, Piotr Szymiczek, Szymon Jary, Michał Mazur – Bartosz Łyczko (46. Dawid Pawlusiński), Paweł Staniczek, Kamil Kuczok (81. Kamil Tront), Szymon Kalisz (81. Adam Witoszek), Sławomir Musiolik (87. Dariusz Pawlusiński) – Michał Rycka. Pozostali rezerwowi: Marcin Musioł, Aleksander Barteczko, Kacper Skrenik. Trener: Marek Hanzel
LKS CZANIEC: Patryk Kierlin – Kacper Gawor, Maciej Marek, Bartłomiej Borak, Filip Handy – Szymon Machalica, Seweryn Pielichowski, Maciej Felsch – Paweł Flis (74. Szymon Trojak), Ilya Nazdryn-Platnitski, Damian Oczko (86. Sebastian Wiśniowski). Pozostali rezerwowi: Jakub Felsch, Arkadiusz Zacny, Daniel Stwora, Lucas Pachler, Waldemar Wolf. Trener: Szymon Waligóra

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.