Osłabiona Unia nie sprostała rywalowi

W meczu XXIII kolejki IV ligi Unia Turza uległa wczoraj rezerwom GKS-u Tychy 0:1. Mecz ze względu na nieustannie padający deszcz i mocno nasiąkniętą murawę boiska w Turzy odbył się na sztucznej murawie w Nieboczowach. Turzanie przystąpili do niego mocno osłabieni, do nieobecnych od dłuższego czasu Macieja Gaszki, Piotra Glenca i Szymona Sosny dołączyli po ostatnim meczu kontuzjowani Sławomir Musiolik i Szymon Jary. Do wyjściowego składu wrócili co prawda borykający się ostatnio z urazami Dariusz Pawlusiński i Piotr Szymiczek, ale brak w szczególności naszego najlepszego strzelca i asystenta, był w tym meczu nad wyraz widoczny. Podobnie jak w meczu z Czechowicami unici praktycznie przespali pierwszą połowę, a że przeciwnik był jeszcze lepszy, to w naszych statystykach po tej części gry na plusie pojawił się tylko jeden, w dodatku zablokowany strzał, oraz pięć dośrodkowań. To że przegrywaliśmy tylko jedną bramką możemy zawdzięczać tylko znakomitej dyspozycji naszego bramkarza. Niestety już pierwsza groźna akcja pod naszą bramką zakończyła się stratą , jak się później okazało, jedynego gola jaki padł w tym meczu. Nieco wcześniej futbolówka „latała” co prawda często w naszym polu karnym, ale nasi defensorzy byli czujni, a raz Dawid Kasprzyk główkował obok słupka. W 13 min. ten sam zawodnik nie miał już żadnych problemów by umieścić piłkę w bramce, po tym jak dośrodkowanie Marcela Stefaniaka zgrał również głową Tomasz Krężelok, a najlepszy snajper gości z bliska dopełnił tylko formalności. Stracona bramka nie pobudziła podopiecznych trenera Marka Hanzela do agresywniejszej gry, goście z wielką swobodą atakowali nasze przedpole, często niepokojąc Przemysława Cieślę. Ten bronił jednak pewnie, nawet w sytuacji kiedy zgrywał do niego piłkę klatką piersiową tuż przed linią bramkową Mateusz Wuwer. W ostatniej minucie pierwszej połowy Przemek wyszedł obronną ręką z sytuacji sam na sam z Aleksandrem Biegańskim obsłużonym prostopadłym podaniem przez Michała Palucha. Druga część gry również zaczęła się od ataków tyszan, ale z biegiem czasu coraz częściej do głosu nareszcie dochodzili turzanie. W 57 min. odnotowaliśmy nasz pierwszy celny strzał, po zagraniu Pawła Staniczka z 18 metrów uderzał Dariusz Pawlusiński, ale Adrian Odyjewski efektowną paradą sparował ten strzał na rzut rożny. Pięć minut później znów świetnie spisał się golkiper GKS-u, który po akcji Adama Witoszka z Michałem Rycką obronił nogami strzał tego drugiego z 10 metrów. To był najlepszy okres gry naszego zespołu w tym meczu, bowiem później znów gra się wyrównała, a goście czyhali na szybkie kontry. Tak było m.in. w 69 min. kiedy to po prostopadłym zagraniu Kasprzyka przed szansą stanął 17-letni bratanek naszego kapitana Miłosz Pawlusiński, ale znów uratował nas Cieśla, który obronił jego półgórny strzał. Chwilę potem trzykrotnie groźnie atakował Biegański, za pierwszym razem kapitalnie zachował się w bramce Cieśla, który wygrał pojedynek jeden na jednego z 20-letnim pomocnikiem gości, potem znów Przemek odbił jego strzał tym razem z 14 metrów, a za trzecim razem tyszanin minimalnie spudłował. W 73 min. turzanie domagali się rzutu karnego po zagraniu ręką Krzysztofa Machowskiego, ale sędzia asystent, który miał całą sytuację jak na dłoni, nie zdecydował się podpowiedzieć głównemu, że nastąpiło złamanie piłkarskich przepisów. Do końca meczu, pomimo usilnych starań obu drużyn, gdzie akcje w szybkim tempie przenosiły się spod jednej bramki pod drugą, ani turzanom nie udało się doprowadzić do remisu, ani tyszanom zapewnić sobie spokojną końcówkę, ale to i tak podopieczni trenera Jarosława Zadylaka ostatecznie na środku boiska odtańczyli taniec zwycięzców. Za tydzień unitów znów czeka pojedynek na własnym boisku, tym razem podejmować będziemy Decor Bełk, a że prognozy pogody na przyszły tydzień nie są zbyt optymistyczne, to być może znowu będziemy musieli skorzystać z gościnności ośrodka w Nieboczowach.

KS UNIA TURZA – KP GKS TYCHY II 0:1 (0:1)

0 – 1  Dawid Kasprzyk 13 min. (głową)

Sędziowali: Jakub Legierski (główny), Adam Śliż, Maciej Bednarczyk (asystenci). Mecz bez udziału publiczności. Żółte kartki: Dawid Kasprzyk, Michał Paluch

KS UNIA TURZA: Przemysław Cieśla – Adam Witoszek (82. Kacper Skrenik), Mateusz Wuwer (46. Aleksander Barteczko), Piotr Szymiczek, Michał Mazur – Dawid Pawlusiński, Paweł Staniczek, Kamil Tront (46. Bartosz Łyczko), Szymon Kalisz, Dariusz Pawlusiński – Michał Rycka. Pozostali rezerwowi: Marcin Musioł, Kamil Kuczok, Paweł Mitko. Trener: Marek Hanzel
KP GKS TYCHY II: Adrian Odyjewski – Krzysztof Machowski, Szymon Bielusiak, Łukasz Kopczyk, Marcel Stefaniak – Michał Paluch, Tomasz Krężelok, Miłosz Pawlusiński, Bartosz Rutkowski (88. Marcel Misztal), Aleksander Biegański – Dawid Kasprzyk. Pozostali rezerwowi: Artur Sip, Adam Hachuła, Oliver Nowak, Kamil Kokoszka, Dorian Orliński, Kajetan Rutkowski. Trener: Jarosław Zadylak

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.