Drugie wiosenne zwycięstwo

Unia Turza nie zwalnia tempa, po ubiegłotygodniowym sukcesie w meczu z Rozwojem, tym razem turzanie ograli na wyjeździe Kuźnię Ustroń 4:2. Po tym jak Śląski Związek Piłki Nożnej „pozwolił” na grę czwartoligowcom, byliśmy pełni obaw o wynik dzisiejszego meczu, w którym musieliśmy sobie radzić bez kontuzjowanych Dariusza Pawlusińskiego, Macieja Gaszki, Aleksandra Barteczko i Szymona Sosny oraz pauzującego za kartki Kamila Kuczoka. Z bólem kolana zmagał się także przez cały tydzień Piotr Szymiczek, który jednak wyszedł na boisko w podstawowej jedenastce, ale już po niespełna kwadransie zastąpił go Mateusz Wuwer. Unici udowodnili w tym spotkaniu, że na wiosnę dysponują znacznie silniejszą ławką rezerwowych, bowiem nie było widać braku trzech jakby nie było do tej pory ważnych ogniw w układance trenera Marka Hanzela. Całe spotkanie było niezwykle zacięte i wyrównane, należy się tylko cieszyć, że to jednak turzanie okazali się na koniec skuteczniejsi. Jako pierwsi zagrozili naszej bramce gospodarze, Dariusz Rucki w 12 min. wygarnął piłkę spod nóg Piotra Glenca i z ostrego kąta oddał silny strzał, który otarł się o spojenie słupka z poprzeczką. W 27 min. pierwszy celny strzał unitów znalazł drogę do bramki, po tym jak Sławomir Musiolik prostopadłym podaniem wypatrzył Dawida Pawlusińskiego, a ten pomimo asysty dwóch ustronian zdołał pokonać Aleksandra Łubika. Gospodarze próbowali doprowadzić szybko do remisu, ale brakowało im precyzji w uderzeniach z dystansu, a próby dośrodkowań nie sprawiały żadnych kłopotów dobrze zorganizowanej obronie Unii. Na przerwę schodziliśmy z jednobramkową przewagą, którą niestety już w pierwszej akcji drugiej części gry straciliśmy. Ustronianie w 47 min. przeprowadzili składną akcję, Mateusz Wigezzi wycofał piłkę spod linii końcowej na 11 metr wprost pod nogi niepilnowanego Cezarego Ferfeckiego, który precyzyjnym uderzeniem lewą nogą pokonał bezradnego Marcina Musioła. Podobnie jak po stracie bramki w meczu z Rozwojem, i tym razem unici przejęli inicjatywę, w 54 min. jeszcze świetną interwencją zapobiegł utracie bramki Łubik, który w tylko sobie wiadomy sposób zatrzymał uderzenie Musiolika, ale dwie minuty później był już bezradny. Dawid Pawlusiński z rzutu wolnego posłał kąśliwe dośrodkowanie, które „przeciął” Piotr Glenc i futbolówka wpadła do „długiego” rogu bramki Kuźni. W 70 min. długie podanie w „wolną” strefę trafiło do Szymona Kalisza, ten wpadł w pole karne i mocnym strzałem w „krótki” róg pokonał po raz trzeci w tym meczu golkipera gospodarzy. Ci nie zamierzali się poddawać, raz po raz wrzucali piłki w nasze pole karne, gdzie kotłowało się niemiłosiernie. W 74 min. Michał Mazur niepotrzebnie faulował w polu karnym Wigezziego, a pewnym egzekutorem „jedenastki” okazał się Jakub Wojtyła. Wydawało się, że  czekają nas ciężkie chwile, ale „wejście smoka” zaliczył wracający po kontuzji Michał Rycka, który w pierwszym kontakcie z piłką, dobił strzał Musiolika sparowany przed siebie przez Łubika, i znów turzanie wrócili do dwubramkowej przewagi, którą bezpiecznie dowieźli do końca meczu.

KS KUŹNIA USTROŃ – KS UNIA TURZA 2:4 (0:1)

0 – 1  Dawid Pawlusiński 27 min. asysta Sławomir Musiolik
1 – 1  Cezary Ferfecki 47 min.
1 – 2  Piotr Glenc 56 min. asysta Dawid Pawlusiński
1 – 3  Szymon Kalisz 70 min. asysta Michał Mazur
2 – 3  Jakub Wojtyła 75 min. (rzut karny)
2 – 4  Michał Rycka 87 min. (głową)

Sędziowali: Jakub Borkowski (główny), Jacek Bielecki, Rafał Kalinowski (asystenci). Mecz bez udziału publiczności. Żółta kartka: Arkadiusz Jaworski

KS KUŹNIA USTROŃ: Aleksander Łubik – Jakub Wojtyła, Konrad Pala, Cezary Ferfecki – Arkadiusz Jaworski (67. Damian Madzia), Konrad Kuder, Daniel Dobrowolski, Jakub Chmiel (67. Kamil Szajter), Dariusz Rucki – Mateusz Wigezzi (79. Łukasz Tarasz), Michał Pietraczyk (90. Jakub Dziwisz). Pozostali rezerwowi: Michał Skocz. Trener: Mateusz Żebrowski
KS UNIA TURZA: Marcin Musioł – Piotr Glenc, Piotr Szymiczek (14. Mateusz Wuwer), Szymon Jary, Michał Mazur (79. Adam Witoszek) – Bartosz Łyczko (90+1. Kacper Skrenik), Paweł Staniczek, Kamil Tront, Szymon Kalisz (85. Michał Rycka), Sławomir Musiolik – Dawid Pawlusiński. Pozostali rezerwowi: Przemysław Cieśla, Paweł Mitko. Trener: Marek Hanzel

One thought on “Drugie wiosenne zwycięstwo

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.