Pierwszy „normalny” tydzień przygotowań za nami

W związku z poluzowaniem niektórych obostrzeń przez rząd RP mogliśmy wreszcie pełną parą ruszyć z przygotowaniami do miejmy nadzieję szybko zbliżającej się rundy rewanżowej. Co prawda ten „prawdziwy” start przygotowań storpedowała nieco niekorzystna aura i byliśmy zmuszeni odwołać planowany na ubiegłą sobotę mecz sparingowy z Czarnymi Gorzyce, a i wtorkowy trening na wodzisławskiej „budowlance” odbywał się w zimowej scenerii. Pierwotnie unici mieli także zaplanowany na czwartek mecz kontrolny z LKS-em Krzyżanowice, ale po odejściu z tego klubu trenera Marcina Malinowskiego, nie było „parcia” na rozegranie tego spotkania, tym bardziej, że w sobotę w południe gramy kolejny sparing, a 24 lutego doszło nam spotkanie z III-ligowym Pniówkiem Pawłowice. W przygotowaniach do wiosennych rozgrywek ze „starej” kadry bierze udział 15 zawodników, a z naszym klubem pożegnali się Rafał Ganita, który przeniósł się w inne rejony Polski, Kacper Krupiński i Jakub Malinowski już jesienią rozpoczęli studia we Wrocławiu i wiosną nie będą grali w Unii, w noc sylwestrową tragiczną śmiercią zginął Szymon Kunina, Dawid Skrzyszowski poświęcił się pracy trenerskiej i jeśli zdrowie mu pozwoli to pogra jeszcze w drugim zespole, niepewny jest los dwóch naszych „stranieri”, Stanislav Shtanenko co prawda pod koniec lutego wraca do Polski, ale nie wiadomo, czy będzie grał w Unii, podobnie ma się rzecz z Iliasem El Bouhem, który po kłopotach zdrowotnych również powraca do naszego kraju, ale czy zdecyduje się pozostać w naszym zespole wyjaśni się nieco później. Z gry, przynajmniej na razie, definitywnie zrezygnował kontuzjowany jesienią Krystian Imiela, a Marek Gładkowski jeśli powróci do treningów, to nie wcześniej jak pod koniec marca. Ta sytuacja „wymusiła” na sztabie szkoleniowym Unii sięgnięcie po „nowe twarze”, a tych z każdym dniem przybywa i trener Marek Hanzel w najbliższych sparingach będzie musiał wybrać tych, których będziemy starali się pozyskać. Możemy zdradzić, że trenuje z nami spora grupa zawodników MKP Odry Centrum, którzy po stworzeniu w Wodzisławiu jednej Odry dostali wolną rękę w poszukiwaniu nowych klubów, choć brak oficjalnego wycofania się tego zespołu z rozgrywek powoduje spore komplikacje przy dokonywaniu ewentualnych transferów. Na czwartkowym treningu w Nieboczowach pojawiło się także dwóch wychowanków Banika Ostrawa, którzy grali ostatnio w Znojmie i Frydku-Mistku, a wobec tego, że w Czechach poważnie zagrożony jest start rozgrywek w niższych ligach, to jeśli zyskają uznanie w oczach trenera Hanzela, jest szansa na ich wypożyczenie. O wszystkich ruchach transferowych będziemy się starali na bieżąco naszych kibiców informować i liczymy, że wkrótce poznamy pełną kadrę naszego zespołu, która będzie reprezentować Unię w rundzie rewanżowej. Pierwszy „prawdziwy” test dla nowych zawodników już jutro, kiedy to o godz.12.30 na sztucznym boisku Zantki Chorzów zmierzymy się z AKS-em Mikołów.

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.