Heroiczny bój osłabionych unitów

W rozegranym wczoraj meczu XIV kolejki IV ligi Unia Turza pokonała na wyjeździe GKS Radziechowy Wieprz 1:0. Zwycięską bramkę zdobył w 51 min. meczu Maciej Gaszka, wtedy Unia grała już w dziesiątkę, bowiem w 48 min. drugą żółtą kartkę i w konsekwencji czerwoną ujrzał Dawid Pawlusiński. Jeszcze w czwartek wydawało się, że po raz kolejny unici nie wyjdą w weekend na boisko, gdyż gospodarze zwrócili się do Śl.ZPN o przełożenie tego spotkania ze względu na kwarantannę trenera Roberta Sołtyska, ale że zawodnicy byli zdrowi, to decyzja była odmowna i ostatecznie mecz doszedł do skutku. Choć radziechowianie zdobyli do tej pory tylko sześć punktów, to zdawaliśmy sobie sprawę, że na pewno będą chcieli pokazać się z jak najlepszej strony, bo choć spotkanie toczyło się bez udziału publiczności, to jednak chcieli wykorzystać atut własnego boiska i odbić się od ligowego dna. Gospodarze przyjęli w tym spotkaniu defensywną taktykę licząc na szybkie kontry w wykonaniu przede wszystkim Michała Czernka. W 17 min. nadarzyła się im pierwsza taka szansa, kiedy to po niedokładnym zagraniu Kamila Kuczoka do Piotra Szymiczka wspomniany Czernek zdecydował się na strzał z ostrego kąta, ten jednak został zablokowany, a dobitka niepilnowanego Remigiusza Mrózka była na szczęście zbyt słaba i Przemysław Cieśla bez problemów wyłapał to uderzenie. Turzanie odpowiedzieli dwie minuty później, Dariusz Pawlusiński wypuścił w bój Sławomira Musiolika, ten z lewej strony „zszedł” do środka, ale choć nie trafił dobrze w piłkę to i tak Wojciech Barcik miał sporo problemów z obroną tego strzału. W 35 min. ponownie dwójkowa akcja Pawlusiński – Musiolik, tym razem strzela ten pierwszy, ale ofiarną interwencją blokuje to uderzenie Marcin Dudka. W doliczonym czasie gry z prawej strony boiska dośrodkował Seweryn Pielichowski, najwyżej wyskoczył Marcin Byrtek, ale jego „główkę” przeniósł nad poprzeczką Cieśla. Druga połowa zaczęła się od wspomnianej czerwonej kartki dla młodszego z Pawlusińskich, ale zespół świetnie zareagował na stratę jednego zawodnika i po chwili wyszedł na prowadzenie. Turzanie szybko rozegrali rzut wolny, Szymiczek uruchomił na lewej stronie Musiolika, ten zagrał do Gaszki który slalomem minął dwóch zawodników GKS-u i z 17 metrów płaskim strzałem pokonał Barcika. W 57 min. znów dał o sobie znać duet Musiolik – Pawlusiński, ale nasz kapitan jakoś nie potrafi wstrzelić się ostatnio w bramkę, bo w znakomitej okazji trafił tylko w słupek. Od 60 minuty coraz bardziej zaczęła się uwidaczniać przewaga gospodarzy. W 61 min. tylko świetna interwencja Kuczoka uchroniła nas przed stratą bramki po strzale z 10 metrów Byrtka, a w 77 min. kapitalnie zachował się Cieśla, który instynktownie nogą obronił na rzut rożny strzał Czernka. Gospodarze nie zamierzali zwalniać tempa, zaś turzanie mając znacznie więcej miejsca z przodu groźnie kontratakowali, ale Musiolik w swoich charakterystycznych rajdach często był osamotniony i również dzięki dobrej postawie bezbłędnie grającego Dudki niewiele z nich wynikało. Radziechowianie próbowali szukać powodzenia w uderzeniach z dystansu, ale te albo mijały cel, albo też pewnie łapał je Cieśla. Arbiter doliczył do regulaminowego czasu gry aż pięć minut i byliśmy pełni obaw czy uda nam się w końcu utrzymać prowadzenie, ale tym razem nasza defensywa do ostatniego gwizdka sędziego grała skoncentrowana i mogliśmy się cieszyć z drugiego wyjazdowego zwycięstwa w tym sezonie.To także szósty mecz bez porażki z rzędu, unici też w każdym z 11 rozegranych w tym sezonie meczów zdobyli przynajmniej jednego gola, co ostatni raz zdarzyło się przed… 20 laty w raciborskiej C klasie.

GKS RADZIECHOWY WIEPRZ – KS UNIA TURZA 0:1 (0:0)

0 – 1  Maciej Gaszka 51 min. asysta Sławomir Musiolik

Sędziowali: Bogdan Drobot (główny), Rafał Benke, Rafał Baran (asystenci). Mecz bez udziału publiczności. Czerwona kartka: Dawid Pawlusiński (48 min.). Żółte kartki: Mateusz Janik, Marcin Byrtek – Dawid Pawlusiński (2)

GKS RADZIECHOWY WIEPRZ: Wojciech Barcik – Mateusz Janik, Marcin Dudka, Adrian Widełka, Karol Kubieniec – Patryk Kłyszyński (87. Dawid Kurowski), Marcin Byrtek, Hugo Nejfeld, Seweryn Pielichowski, Michał Czernek – Remigiusz Mrózek (67. Paweł Starczała). Pozostali rezerwowi: Adrian Rodak, Marek Noga, Jakub Łukaszek. Trener: Robert Sołtysek
KS UNIA TURZA: Przemysław Cieśla – Bartosz Łyczko, Kamil Kuczok, Piotr Szymiczek, Piotr Glenc – Dawid Pawlusiński, Paweł Staniczek, Kamil Tront, Dariusz Pawlusiński (75. Stanislav Shtanenko), Sławomir Musiolik (84. Michał Mazur) – Maciej Gaszka. Pozostali rezerwowi: Marcin Musioł, Rafał Ganita, Szymon Kunina, Szymon Sosna, Dominik Zganiacz. Trener: Marek Hanzel

One thought on “Heroiczny bój osłabionych unitów

  1. najważniejsze są punkty – BRAWO !!! – w tej lidze prawie każdy może wygrać z każdym tym cenniejsza jest wyjazdowa wygrana a teraz kilka meczy u siebie powinno być dobrze !!!

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.