Młodziki znów wysoko wygrywają

W rozegranym wczoraj meczu młodzików Unia Turza pokonała na wyjeździe Rafako Racibórz aż 7:1. Przed spotkaniem mogliśmy mieć trochę obaw o wynik, bowiem rywal prezentował się do tej pory przyzwoicie, a w dodatku nasi zawodnicy nie grali jeszcze na tak dużym boisku. Jak się okazało „wielkość” murawy była naszym atutem, bo podopieczni trenera Dariusza Pawlusińskiego mogli wykorzystywać szybkość swoich skrzydłowych i gdyby nie marna skuteczność, to rezultat mógłby być bardziej okazały. Wszyscy nasi ofensywni gracze mieli jeszcze kilka znakomitych okazji na strzelenie goli, ale w sumie bodaj dziesięć razy „jechali” sam na sam z bramkarzem gospodarzy i nie potrafili go w tych sytuacjach pokonać. Zanim w 13 min. Nikodem Mazur trafił po raz pierwszy do siatki, to powinien już wcześniej zdobyć dwie bramki, ale próby mijania bramkarza w sytuacjach jeden na jednego były nieudane, bowiem nasz napastnik raz trafił w boczną siatkę, a raz w słupek. Potem jednak w odstępie dwóch minut dwa razy pokonał Franciszka Szerszunowicza i turzanie mogli już ze spokojem dalej walczyć o jak najwyższe zwycięstwo. „Wysoko” grająca defensywa gospodarzy raz po raz stwarzała unitom okazje do wyprowadzenia szybkich kontr, ale i Nikodem Mazur i Konrad Lis niestety nie grzeszyli skutecznością. Wyręczył ich w 25 min. lewy obrońca Tobiasz Banach, który w zamieszaniu podbramkowym mocnym strzałem z kilku metrów zdobył trzecią bramkę dla Unii. Tuż przed przerwą na 4:0 podwyższył po ładnej indywidualnej akcji Sebastian Materzok, który silnym uderzeniem lewą nogą z 10 metrów nie dał żadnych szans Szerszunowiczowi na skuteczną interwencję. Na drugą połowę gospodarze wyszli mocno zmobilizowani i już w 31 min. przyniosło to efekt w postaci gola, a zdobył go po nieudolnej próbie wybicia piłki przez naszych obrońców po rzucie rożnym Adam Krowicki. Na szczęście impet podopiecznych Łukasza Pachuckiego nie trwał długo, a w 37 min. po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Kacpra Osydy, Mazur opanował trudną piłkę i z woleja trafił na 5:1. Później młodzi turzanie znów zmarnowali kilka świetnych okazji, a swoje pojedynki z golkiperem Rafako przegrywali i Szymon Tatarczyk i Konrad Lis, dopiero w 49 min. tę złą passę przerwał Mazur zdobywając swoją czwartą bramkę w tym spotkaniu. W 55 min. wreszcie „przełamał” się również Lis i strzałem obok wybiegającego bramkarza ustalił wynik meczu na 1:7. Pomimo mnóstwa niewykorzystanych okazji możemy być zadowoleni z postawy naszych młodzików, którzy po raz kolejny udowodnili, że porażka w pierwszym meczu rozgrywek z Gorzycami była wypadkiem przy pracy. Teraz przed naszymi młodzikami można powiedzieć mecz o wszystko, czyli awans do III Ligi Wojewódzkiej, bowiem za tydzień na naszym boisku podejmować będziemy lidera Unię Racibórz, która wyprzedza nas w tabeli o jeden punkt.

KS RAFAKO RACIBÓRZ – KS UNIA TURZA 1:7 (0:4)

0 – 1  Nikodem Mazur 13 min.
0 – 2  Nikodem Mazur 15 min.
0 – 3  Tobiasz Banach 25 min.
0 – 4  Sebastian Materzok 29 min.
1 – 4  Adam Krowicki 31 min.
1 – 5  Nikodem Mazur 37 min.
1 – 6  Nikodem Mazur 49 min.
1 – 7  Konrad Lis 55 min.

Sędziował: Piotr Poznański.Widzów: 20

KS RAFAKO RACIBÓRZ: Franciszek Szerszunowicz – Jakub Ściborski, Radosław Marciniak, Bartosz Ohrzal, Błażej Stachaczyński, Rafał Ziemkiewicz, Dominik Zemełka, Dawid Zaborowski, Mateusz Dominik. Ponadto grali: Bartosz Ściborski, Jakub Sochacki, Adam Krowicki, Maciej Przybył, Antoni Liebert, Igor Brakowiecki. Trener: Łukasz Pachucki
KS UNIA TURZA: Sylwester Marcol – Oskar Godulla, Igor Rek, Błażej Marcol, Tobiasz Banach – Szymon Tatarczyk, Kacper Osyda, Konrad Lis – Nikodem Mazur. Ponadto grali: Sebastian Materzok, Szymon Szymiczek. Trener: Dariusz Pawlusiński

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.