Trampkarze tylko remisują w Krzyżkowicach

Tylko jeden punkt przywiozła wczoraj nasza drużyna trampkarzy z Krzyżkowic, bowiem zremisowała z miejscowym Naprzodem 3:3. Nie był to najlepszy występ podopiecznych trenera Jacka Bugli, mnóstwo prostych błędów w defensywie plus nieskuteczność pod bramką rywala sprawiła, że podobnie jak w Kornowacu musieliśmy się podzielić punktami z przeciwnikiem. Młodzi unici trzykrotnie w tym spotkaniu obejmowali prowadzenie, ale za każdym razem po kilku minutach je tracili, a gol na 3:3 padł już w doliczonym czasie gry. Nie ulega wątpliwości, że turzanie górowali nad rywalem umiejętnościami technicznymi, przez co dłużej utrzymywali się przy piłce, ale to „klepanie” powodowało też sporo strat, bowiem przewyższający nasz zespół warunkami fizycznymi gospodarze wygrywali sporo pojedynków indywidualnych, a ich prosta gra potrafiła zaskoczyć naszych defensorów. Zanim padła pierwsza bramka, oba zespoły zmarnowały kilka świetnych okazji i dopiero w 30 min. po podaniu Jakuba Kołata w pole karne wpadł Kuba Biela i „podcinką” przerzucił piłkę nad wybiegającym bramkarzem. Niestety już pięć minut później było 1:1 po tym jak Igor Rek minął się z piłką co skrzętnie wykorzystał Mateusz Kobierski, który „objechał” w pełnym biegu naszego golkipera i ze spokojem umieścił futbolówkę w naszej bramce. Drugą połowę znów lepiej zaczęli unici, a Biela wpisał się po raz drugi na listę strzelców, wykorzystując niezdecydowanie stoperów Krzyżkowic płaskim strzałem pokonał Mateusza Erazmusa. Gospodarze wyrównali w 60 min., kiedy to kolejne długie zagranie do Kobierskiego nie zdążyli przeciąć ani Filip Kosteczko, ani Błażej Marcol i napastnik Naprzodu będąc w pozycji sam na sam z Sylwestrem Marcolem podał jeszcze do Marcina Pieczki, a ten nie miał problemów aby umieścić piłkę w pustej bramce. Wydawało się, że pomimo wielu okazji z obu stron więcej bramek już w tym spotkaniu nie zobaczymy, to jednak dzięki strzałowi z rzutu wolnego Kacpra Osydy i nie najlepszej interwencji Erazmusa turzanie po raz trzeci wyszli na prowadzenie. Do końca meczu pozostawało już niewiele czasu i mieliśmy nadzieję, że unici dowiozą bezpiecznie jednobramkowe zwycięstwo do ostatniego gwizdka arbitra. Tak się jednak nie stało, choć mieliśmy piłkę na połowie rywala, to po stracie przy naszym wrzucie z autu, gospodarze znów posłali długą piłkę do przodu, którą wydawało się bezpiecznie przejmie Oskar Godulla, jednak naciskany przez Oliwiera Barcikowskiego stracił ją , a zawodnik Naprzodu skrzętnie to wykorzystał i posłał futbolówkę obok wybiegającego Marcola do siatki. Szkoda straconych dwóch punktów w praktycznie ostatniej akcji meczu, ale tak po prawdzie rezultat remisowy odzwierciedlał wydarzenia na boisku.

LKS NAPRZÓD 37 KRZYŻKOWICE – KS UNIA TURZA 3:3 (1:1)

0 – 1  Kuba Biela 30 min.
1 – 1  Mateusz Kobierski 35 min.
1 – 2  Kuba Biela 44 min.
2 – 2  Marcin Pieczka 60 min.
2 – 3  Kacper Osyda 78 min. (rzut wolny)
3 – 3  Oliwier Barcikowski 80+2 min.

Sędziował: Tomasz Kacorzyk. Widzów: 20

LKS NAPRZÓD 37 KRZYŻKOWICE: Mateusz Erazmus – Paweł Mandrysz, Cyprian Chłodek, Adrian Słomian, Dawid Górecki, Oliwier Kowacz, Fabian Głowiński, Marcin Pieczka, Oliwier Barcikowski, Dawid Kutek, Mateusz Kobierski. Ponadto grali: Jakub Benek, Radosław Głowiński, Bartłomiej Manderla, Dawid Słowacki. Trener: Bogusław Margeciok.
KS UNIA TURZA: Sylwester Marcol – Igor Rek, Błażej Marcol, Filip Kosteczko – Szymon Szymiczek, Jakub Kołat, Robert Myśliwiec, Kacper Osyda, Kuba Biela – Nikodem Mazur, Samuel Lis. Ponadto grali: Szymon Tatraczyk, Oskar Godulla, Sebastian Materzok, Michał Grutz, Tobiasz Banach, Konrad Lis. Trener: Jacek Bugla

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.