Młodziki ograły lidera

W rozegranym dzisiaj meczu 5 kolejki Podokręgowej Ligi Młodzików Unia Turza pokonała na własnym boisku dotychczasowego lidera LKS Buk Rudy 6:1. O wygranej unitów przesądziło pierwsze 20 minut meczu, kiedy to podopieczni trenera Dariusza Pawlusińskiego zdobyli cztery bramki, a de facto mogło ich być znacznie więcej, lecz zawodziła skuteczność. W 5 min. dośrodkowanie Konrada Lisa „poszło” po głowie Jakuba Krysiaka co zupełnie zaskoczyło golkipera Buku i piłka wylądowała w górnym rogu jego bramki. Wydawało się, że szybko zdobyty gol uspokoi grę naszych zawodników, ale ci grali nerwowo i marnowali swoje okazje na potęgę. Najpierw z dwóch metrów do pustej bramki nie trafił Lis, chwilę później jego „wyczyn” skopiował Błażej Marcol, a dwie szarże Szymona Tatarczyka również nie zakończyły się golem. W 13 min. wreszcie po rękach bramkarza trafił Nikodem Mazur, który cztery minuty później mocnym strzałem podwyższył na 3:0. Naprawdę świetnie oglądało się grę młodych unitów, szkoda, że brakowało im precyzji w zakończeniu swoich akcji ofensywnych, bo prowadzenie byłoby znacznie okazalsze. W 20 min. po stałym fragmencie trafił Błażej Marcol, ale potem swoje szanse zmarnowali Mazur i ponownie Tatarczyk i pierwsza połowa zakończyła się naszym prowadzeniem 4:0. W tej części gry goście praktycznie nie zagrozili bramce Sylwestra Marcola, za to na początku drugiej połowy mógł go pokonać Radosław Jasionek, ale nasz bramkarz świetnie skrócił kąt i zatrzymał uderzenie napastnika Buku. W 38 min. na strzał z dystansu zdecydował się Kacper Osyda, futbolówka otarła się po drodze o jednego z obrońców rywala i nieuchronnie wpadła do bramki. Turzanie nie zamierzali na tym poprzestać i dalej atakowali, ale brakowało precyzji przy ostatnim podaniu i defensorzy Buku radzili sobie bez problemów z dośrodkowaniami z prawej czy też lewej flanki. Goście też nie rezygnowali ze zdobycia choćby honorowej bramki, co im się ostatecznie udało w 54 min., kiedy to Franciszek Paradowski ograł przy linii końcowej Igora Reka, znalazł w polu karnym niepilnowanego Igora Wójcika, a ten z bliska wpakował piłkę do naszej bramki. Podrażnieni stratą bramki turzanie chcieli od razu odpowiedzieć tym samym, ale odczuwający jeszcze skutki kontuzji Lis zmarnował wyśmienitą okazję na podwyższenie prowadzenia. W 57 min. jednak „Kondzio” przełamał strzelecką niemoc i wykorzystał sytuację sam na sam z Pawłem Serafinem, czym ustalił jak się później okazało wynik spotkania. Ten mógł jeszcze zmienić w ostatniej minucie podstawowego czasu gry Maciej Kluger, ale na szczęście dla unitów trafił tylko w boczną siatkę. W doliczonym czasie unici wykonywali jeszcze dwa rzuty rożne, ale nie przyniosły one zmiany rezultatu i po chwili arbiter zakończył to interesujące widowisko. Przekonywujące zwycięstwo nad liderującym zespołem z Rud sprawiło, że przynajmniej do jutra młodzi unici zasiedli na fotelu lidera, bowiem w sobotę może ich wyprzedzić nasza imienniczka z Raciborza, która będzie faworytem meczu w Krzanowicach.

KS UNIA TURZA – LKS BUK RUDY 6:1 (4:0)

1 – 0  Jakub Krysiak 5 min. (samobójcza)
2 – 0  Nikodem Mazur 13 min.
3 – 0  Nikodem Mazur 17 min.
4 – 0  Błażej Marcol 20 min.
5 – 0  Kacper Osyda 38 min.
5 – 1  Igor Wójcik 54 min.
6 – 1  Konrad Lis 57 min.

Sędziował: Krzysztof Tomas. Widzów: 30

KS UNIA TURZA: Błażej Marcol – Oskar Godulla, Igor Rek, Błażej Marcol, Tobiasz Banach – Szymon Tatarczyk, Kacper Osyda, Konrad Lis – Nikodem Mazur. Ponadto grali: Szymon Szymiczek, Sebastian Materzok. Trener: Dariusz Pawlusiński
LKS BUK RUDY: Paweł Serafin – Bartłomiej Chronowski, Borys Wójcik, Jakub Krysiak, Maksymilian Wielki – Maciej Kluger, Igor Wójcik, Franciszek Paradowski – Radosław Jasionek. Trener: Sebastian Sadło.

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.