Unia nie sprostała liderowi

W rozegranym wczoraj meczu V kolejki IV ligi Unia Turza uległa na własnym boisku Odrze Wodzisław 2:6. Licznie zgromadzona publiczność zobaczyła bardzo ciekawe widowisko, niestety ci kibicujący gospodarzom musieli pogodzić się z wysoką porażką. Bez wątpienia wygrał zespół lepszy, który szczególnie w pierwszej połowie dominował na boisku. Już w 1 min. na strzał z dystansu zdecydował się Koba Shalamberidze i Przemysław Cieśla musiał się sporo natrudzić by sparować to uderzenie na rzut rożny. Po dośrodkowaniu z kornera nasz bramkarz minął się z piłką, Adrian Tabala trafił w poprzeczkę, Cieśla wraz z Kamilem Kuczokiem próbowali oddalić niebezpieczeństwo, futbolówka trafiła jednak do Arkadiusza Lalko, który został trafiony w głowę przez próbującego wybijać piłkę Macieja Gaszkę i arbiter podyktował rzut karny. Pewnym egzekutorem „jedenastki” okazał się Artur Gać i Odra szybko objęła prowadzenie. Turzanie odpowiedzieli dwie minuty później, ale po dośrodkowaniu Dariusza Pawlusińskiego niepilnowany Paweł Staniczek przestrzelił głową nad poprzeczką. Znacznie skuteczniejsi byli za to wodzisławianie, którzy za sprawą płaskiego uderzenia z ponad 20 metrów Tabali w 10 min. prowadzili już 2:0. W 17 min. powinno być już 0:3, Nico Abuladze ograł przed polem karnym Kacpra Krupińskiego, zagrał idealnie na piąty metr do Patryka Dudzińskiego, ale jego strzał zatrzymał tuż przed linią bramkową Michał Mazur, a dobitkę Abuladze złapał Cieśla. Ofensywa Odry trwała nadal, wodzisławianie wysokim pressingiem atakowali naszych zawodników co powodowało straty, a z nich rodziły się kontry. Po takiej stracie Bartosza Łyczki uderzał z dystansu Abuladze, ale na szczęście piłka o kilkanaście centymetrów minęła lewy słupek naszej bramki. W 29 min. wreszcie dobra akcja podopiecznych trenera Marka Hanzela, Piotr Glenc zagrał na prawe skrzydło do Dawida Pawlusińskiego, ten dośrodkował wzdłuż piątego metra do nadbiegającego Kamila Tronta, ale turzanie wywalczyli tylko rzut rożny, bowiem dobrą interwencją popisał się Lalko ekspediując piłkę poza boisko. Po tym rzucie rożnym znów przed szansą stanął Staniczek, ale i tym razem jego główka minęła światło bramki. W odpowiedzi uderzał z dystansu Damian Tarka, Cieśla sparował to uderzenie przed siebie a dobijający do pustej bramki Dudziński trafił wprost w przebiegającego Krupińskiego. Co prawda „Kaszi” zmarnował już drugą znakomitą okazję, ale jego koledzy byli bardziej skuteczni i w 35 min. po dośrodkowaniu Gacia z rzutu rożnego na „krótki” słupek zszedł Krzysztof Krzyżok i uderzeniem głową pokonał po raz trzeci w tym meczu bezradnego Cieślę. W przerwie meczu trener Hanzel dokonał jednej zmiany, na murawie pojawił się wracający do gry po krótkim urlopie Sławomir Musiolik i od razu przeprowadził dwa rajdy lewą stroną boiska, ale jego dośrodkowania zostały zablokowane przez defensorów Odry. W 49 min. unici trafili do siatki, ale Gaszka był na spalonym i arbiter gola nie uznał. Wodzisławianie mając pewne prowadzenie już tak nie atakowali, co skrzętnie wykorzystywali unici znacznie częściej będąc dłużej przy piłce. W 64 min. Kamil Kuczok zagrał idealne podanie do Dariusza Pawlusińskiego, ten trochę źle „zabrał” się z piłką, ale został powalony na ziemię przez próbującego interweniować Grzegorza Wnuka i sędzia podyktował drugi już w tym meczu rzut karny. Do piłki podszedł Glenc i pewnym uderzeniem pokonał golkipera Odry. Turzanie złapali wiatr w żagle i po chwili mogli zdobyć kontaktową bramkę, bowiem po dośrodkowaniu starszego „Plastika” główkował najpierw Staniczek, potem piłka trafiła do Musiolika, ten zagrał do Krupińskiego, który w trudnej sytuacji trafił strzałem głową w górną część poprzeczki. Minutę później unici dopięli celu i po zagraniu Dawida Pawlusińskiego, Musiolik wykorzystał swoją szybkość, ograł Arkadiusza Wosia i strzałem w „krótki” róg pokonał Wnuka. Niestety radość naszych kibiców nie trwała zbyt długo, arbiter odgwizdał problematyczny faul Kuczoka na Abuladze tuż przed naszym polem karnym, a hiszpański Rosjanin efektownym uderzeniem lewą nogą pokonał Cieślę. Turzanie nie chcieli się mimo wszystko jeszcze poddawać i w 76 min. bliski kontaktowego gola był Gaszka, ale po zagraniu naszego kapitana, choć dobrze zszedł na „krótki” słupek, to jednak nie trafił w światło bramki. Nieco wcześniej uderzał jeszcze z rzutu wolnego Dariusz Pawlusiński, ale piłka odbiła się od jednego z wodzisławian i wyszła tylko na rzut rożny. Minutę później definitywnie losy meczu rozstrzygnął Tabala, którego nasi obrońcy nie zdołali upilnować po dośrodkowaniu Gacia z rzutu rożnego, a Hiszpan z bliska wpakował piłkę do bramki, zdobywając już piątego gola w tym sezonie. Turzanie walczyli dalej o poprawę tego rezultatu i w 79 min. powinien to uczynić Krupiński, ale po raz drugi w tym spotkaniu trafił strzałem głową w poprzeczkę. Chwilę później przed szansą stanął też Gaszka, ale jego strzał obronił nogami Wnuk. W 81 min. wodzisławianie skarcili nas po raz szósty, Tarka „nawinął” w narożniku pola karnego Mazura i precyzyjnym uderzeniem w „długi” róg nie dał żadnych szans na skuteczną obronę naszemu bramkarzowi. Tuż przed końcem spotkania jeszcze z dystansu w swoim stylu uderzał Dariusz Pawlusiński, ale strzał zmierzał w środek bramki i Wnuk poradził sobie bez problemów z tym uderzeniem. Po chwili sędzia zakończył ten interesujący derbowy pojedynek i to wodzisławianie cieszyli się z efektownej wygranej. Turzanie muszą popracować nad grą defensywną, bowiem w dwóch ostatnich spotkaniach straciliśmy aż 10 bramek, co tak doświadczonej drużynie nie powinno się przytrafić. Liczymy, że już w kolejnym meczu w Tychach, turzanie zagrają lepiej, a przede wszystkim powrócą na zwycięskie tory, bowiem ich sytuacja w tabeli wobec czekającej nas za dwa tygodnie pauzy nie jest zbyt kolorowa.

KS UNIA TURZA – ODRA WODZISŁAW SP. Z O.O. 2:6 (0:3)

0 – 1 Artur Gać 3 min. (rzut karny)
0 – 2 Adrian Garcia Tabala 10 min.
0 – 3 Krzysztof Krzyżok 35 min. (głową)
1 – 3 Piotr Glenc 64 min. (rzut karny)
2 – 3 Sławomir Musiolik 68 min. asysta Dawid Pawlusiński
2 – 4 Nico Abuladze 70 min. (rzut wolny)
2 – 5 Adrian Garcia Tabala 77 min. (głową)
2 – 6 Damian Tarka 81 min.

Sędziowali: Sebastian Szczotka (główny), Bartłomiej Gruszecki, Dawid Stasica (asystenci). Widzów: 480. Żółte kartki: Maciej Gaszka, Dawid Pawlusiński, Kamil Kuczok, Piotr Glenc, Kamil Tront – Adrian Garcia Tabala, Arkadiusz Lalko oraz na ławce rezerwowych trener Adam Burek

KS UNIA TURZA: Przemysław Cieśla – Piotr Glenc, Kacper Krupiński, Kamil Kuczok, Michał Mazur – Dariusz Pawlusiński, Paweł Staniczek, Bartosz Łyczko (46. Sławomir Musiolik), Kamil Tront, Dawid Pawlusiński – Maciej Gaszka (82. Szymon Kunina). Pozostali rezerwowi: Marcin Musioł, Dawid Skrzyszowski, Jakub Kucza. Trener: Marek Hanzel
ODRA WODZISŁAW SP. Z O.O.: Grzegorz Wnuk – Artur Gać, Arkadiusz Lalko, Krzysztof Krzyżok, Arkadiusz Woś – Damian Tarka (86. Piotr Górnicki), Maciej Kłosek, Koba Shalamberidze (78. Mouhamadou Sadio), Adrian Garcia Tabala, Nico Abuladze (82. Jakub Białas) – Patryk Dudziński (56. Piotr Zieliński). Pozostali rezerwowi: Patryk Riabowski, Dawid Chochulski, Emmanuel Sarki. Trener: Adam Burek

One thought on “Unia nie sprostała liderowi

  1. nie potrafimy grać przy wysokim pressingu rywala brak kreatywnego zawodnika w środku pola widać jak brakuje Marka a poza tym że mecz fatalnie się ułożył ( 0-2 ) po 10 min. gry to Unici jakby przegrali ten mecz w szatni . O drugiej połowie nie ma co pisać bo przeciwnik prowadząc 3-0 przestał forsować grę co o mało się nie zemściło ale w porę zareagowali i po meczu . Trzeba szukać punktów w następnych spotkaniach co wcale nie będzie łatwe i trza wykorzystywać okazje pod bramką rywala których zresztą nawet z tak mocną Odrą nie brakowało – powodzenia !!!

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.