Jutro wyjeżdżamy do Jasienicy

Przed nami druga kolejka rozgrywek o mistrzostwo IV ligi w grupie drugiej, a w niej Unia Turza zmierzy się na wyjeździe z Drzewiarzem Jasienica. Przed tygodniem turzanie zremisowali na własnym boisku z rezerwami Podbeskidzia Bielsko-Biała 1:1, a nasi sobotni rywale po dramatycznym spotkaniu pokonali w meczu wyjazdowym GKS Radziechowy 3:2, choć do przerwy przegrywali 0:2, a zwycięską bramkę zdobyli w czwartej minucie doliczonego czasu gry. Drużyna trenera Pawła Łosia to mieszanka rutyny z młodością, gra w niej kilku zawodników ogranych głównie na III-ligowych boiskach. Do nich należą 32 -letni obrońca Marek Profic, który rozegrał 163 mecze na poziomie III ligi w dwóch bielskich klubach BKS-ie i Rekordzie, 31-letni bramkarz Paweł Góra, który oprócz reprezentowania bielskich klubów grał także w II-ligowym wtedy GKS-ie Tychy oraz najmłodszy z nich 28-letni Łukasz Radomski, którego nasi kibice mogą pamiętać ze spotkań Unii w III lidze z BKS-em Bielsko-Biała, wcześniej ten zawodnik przez trzy sezony grał w tej klasie rozgrywkowej w Ursusie Warszawa. Podstawowymi młodzieżowcami w pierwszym meczu tego sezonu byli 20-latkowie Bartłomiej Ślosarczyk i Marcin Bęben, pierwszy z nich tuż po przerwie zdobył kontaktowego gola. Trenerem zespołu Drzewiarza jest Paweł Łoś, który jako zawodnik grał przeciwko naszej drużynie w sezonach 2014/2015 i 2015/2016. Bilans spotkań pomiędzy sobotnimi rywalami jest na korzyść gospodarzy, którzy z czterech rozegranych meczów wygrali dwa (oba po 1:0), jeden mecz zakończył się remisem, a jedno wygrali turzanie, oczywiście również 1:0 po bramce Dawida Hanzela w 85 min. Jak widać po wynikach, spotkania Unii z Drzewiarzem miały bardzo wyrównany przebieg, a o zwycięstwach jednej z drużyn decydowały detale. Przed tym sezonem w obu zespołach nie doszło do jakichś rewolucyjnych zmian, jasieniczanie owszem pozyskali kilku nowych zawodników, ale głównie skupili się na zatrzymaniu piłkarzy którym kończyły się wypożyczenia. Niestety unici pojadą do Jasienicy bez Marka Gładkowskiego, który po środowym treningu dołączył do kontuzjowanego wcześniej Krystiana Imieli, a obu w najbliższym czasie czekają badania rezonansem magnetycznym, które powinny sporo wyjaśnić w sprawie ich dalszego leczenia. Zobaczymy czy naszym zawodnikom uda się podtrzymać serię meczów bez porażki w ogóle (na razie dziewięć) oraz w meczach wyjazdowych, gdzie licznik pokazuje liczbę dwanaście, bowiem ostatni raz turzanie polegli na obcym boisku w pamiętnym meczu z Gwiazdą Skrzyszów w kwietniu 2019 roku. Czy tak się stanie przekonamy się jutro tuż przed godziną 19.00, bowiem wtedy powinien zabrzmieć ostatni gwizdek arbitra Dawida Cieśloka z Rudy Śląskiej.

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.