Czwarte sparingowe zwycięstwo

W rozegranym wczoraj kolejnym tej zimy meczu sparingowym Unia Turza pokonała 6:2 A-klasową Przyszłość Rogów, zapewniając sobie wygraną już w pierwszych 45 minutach gry, kiedy to prowadziliśmy 4:0. Choć nie możemy za bardzo narzekać na skuteczność naszych zawodników w spotkaniach sparingowych (33 gole w 5 meczach), to wczoraj niewykorzystanych sytuacji było dosyć sporo, ale z drugiej strony trzeba przyznać, że podopieczni trenera Przemysława Pawliczka dzielnie się bronili. Unici „weszli” w mecz znakomicie, bowiem już w 4 min. objęli prowadzenie, kiedy to po dośrodkowaniu z lewej strony Piotra Glenca celną „główką” popisał się Kamil Brzoska. Potem dwie znakomite okazje na wyrównanie mieli rogowianie, najpierw po strzale z rzutu wolnego Pawliczka niepewnie interweniował Przemysław Cieśla, ale zdołał jeszcze końcami palców sparować na rzut rożny dobitkę Bartosza Stebla. Dwie minuty później błąd Pawła Staniczka o mały włos nie zakończył się stratą gola, ale na posterunku był Cieśla, który obronił strzał z kilku metrów Adriana Studniczka. Te niewykorzystane okazje zemściły się na rogowianach w 14 min., kiedy to wysoki pressing unitów przyniósł odbiór Kamila Tronta, który wpadł w pole karne i wycofał piłkę do nadbiegającego Marka Gładkowskiego, a ten strzałem w „długi” róg pokonał Kamila Zychmę. Ten sam zawodnik powinien w 18 min. podwyższyć nasze prowadzenie, ale dwukrotnie w znakomitych okazjach nie trafił w światło bramki. W 23 minucie boisko musiał opuścić z powodu kontuzji Dariusz Pawlusiński, który poczuł ból w łydce i nie było sensu ryzykować jego dalszej gry. W 33 min. na 3:0 podwyższył Tront, który z bliska wpakował futbolówkę do bramki po zagraniu Kamila Kuczoka wzdłuż linii piątego metra. Pięć minut później swojego drugiego gola w tym meczu zdobył Brzoska wykorzystując tym razem zagranie Tronta, który odebrał przeciwnikom piłkę w środkowej strefie boiska i uruchomił swojego kolegę prostopadłym podaniem, które jego imiennik zamienił na bramkę strzałem z 13 metrów. W 42 min. popularny „Lasio” powinien skompletować hattricka, ale po świetnej akcji całego zespołu i dośrodkowaniu Gabriela Szkatuły nie trafił głową do praktycznie pustej bramki. W przerwie trener Rajmund Zborowski dokonał kilku zmian, na boisku pojawił się m.in. Krystian Imiela, który w 51 min. powinien wpisać się na listę strzelców, ale zmarnował świetne dośrodkowanie Dawida Skrzyszowskiego trafiając z bliska w bramkarza, a dobitka minęła lewy słupek. W 59 min. Dominik Zganiacz zaatakował obrońcę Przyszłości, ten się nieco pogubił i w konsekwencji sfaulował w polu karnym „Zganiego”, który sam pewnym strzałem z 11 metrów podwyższył na 5:0. Pięć minut później ambitnie grający rywale wykorzystali nie najlepsze ustawienie naszej defensywy i choć Cieśla obronił strzał z bliska Mateusza Maciejczyka, to wobec dobitki niepilnowanego Michała Wali był już bezradny. Turzanie chcieli szybko odpowiedzieć, ale szwankowała skuteczność. Swoje szanse zmarnowali zarówno Zganiacz jak i Imiela, a próba lobu do pustej bramki Skrzyszowskiego również o centymetry minęła prawy słupek rogowskiej bramki. Wreszcie w 76 min. po wzorcowej akcji do siatki trafił Tront, który skorzystał ze zgrania piłki przez Imielę i z 7 metrów nie dał żadnych szans bramkarzowi na skuteczną obronę. Cieszyć musi skuteczność „Troncika”, który w dotychczasowych meczach zdobył już 5 bramek i do tego zaliczył cztery kończące podania, co w poprzednim klubie raczej mu się nie zdarzało, gdyż rzadko zapędzał się pod pole karne rywali. Widać ofensywny futbol preferowany przez nasz zespół i w nim wyzwolił dodatkowe, nieodkryte do tej pory umiejętności. W 87 min. po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Brzoski w słupek trafił Rafał Ganita, rogowianie szybko wznowili grę, nasza defensywa nie zdążyła się dobrze zorganizować, co skrzętnie wykorzystał Wala wygrywając pojedynek jeden na jednego z naszym bramkarzem, tym samym ustalając końcowy rezultat spotkania. We wczorajszym spotkaniu turzanie zagrali bez kontuzjowanego w meczu z MKP Odrą Bartosza Łyczki, którego najprawdopodobniej czeka przynajmniej miesięczna przerwa oraz przebywającego na krótkim urlopie Marcina Musioła. Pojawił się za to po raz pierwszy od 28 sierpnia ubiegłego roku Jan Chlebik, któremu w jesiennym meczu z Krzyżanowicami odnowiła się kontuzja kolana, i mamy nadzieję, że tym razem Janek na dłużej zagości w składzie naszego zespołu. W niedzielę na boisku w Dębieńsku unici rozegrają sparing ze swoją imienniczką z Książenic, początek meczu o godz.10.45.

KS UNIA TURZA – KS PRZYSZŁOŚĆ ROGÓW 6:2 (4:0)

1 – 0 Kamil Brzoska 4 min. (głową) asysta Piotr Glenc
2 – 0 Marek Gładkowski 14 min. asysta Kamil Tront
3 – 0 Kamil Tront 33 min. asysta Kamil Kuczok
4 – 0 Kamil Brzoska 38 min. asysta Kamil Tront
5 – 0 Dominik Zganiacz 60 min. (rzut karny)
5 – 1 Michał Wala 65 min.
6 – 1 Kamil Tront 76 min. asysta Krystian Imiela
6 – 2 Michał Wala 88 min.

Sędziowali: Patryk Kocur (główny), Adam Kuczera, Aleksander Sałaciński (asystenci). Widzów: 30

KS UNIA TURZA: Przemysław Cieśla – Gabriel Szkatuła (46. Szymon Sosna), Kacper Krupiński (46. Rafał Ganita), Piotr Szymiczek (46. Jakub Malinowski), Piotr Glenc (60. Jan Chlebik) – Dariusz Pawlusiński (23. Dawid Skrzyszowski), Kamil Kuczok (46. Dominik Zganiacz), Paweł Staniczek, Marek Gładkowski (60. Kamil Brzoska), Kamil Tront – Kamil Brzoska (46. Krystian Imiela). Trener: Rajmund Zborowski
KS PRZYSZŁOŚĆ ROGÓW: Kamil Zychma – Krystian Prusowski, Mateusz Rajman, Patryk Pietrasz, Grzegorz Polak – Denis Waś, Przemysław Pawliczek, Tomasz Kozielski, Kamil Rybarz, Bartosz Stebel – Adrian Studniczek. Ponadto grali: Michał Wala, Kamil Kuhn, Kacper Goraus, Szymon Leśnik, Sebastian Jaszczak, Mateusz Maciejczyk, Bartosz Kuczera. Trener: Przemysław Pawliczek

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.