Wygrana w pierwszym sparingu

W rozegranym dzisiaj na wodzisławskiej „budowlance” pierwszym tej zimy meczu kontrolnym Unia Turza pokonała lidera raciborskiej A klasy Zameczek Czernica 6:2. Oba zespoły wystąpiły w mocno okrojonych składach, w naszej drużynie zabrakło Marka Gładkowskiego, Kamila Kuczoka, Dawida Skrzyszowskiego, a także nie będących jeszcze w pełni sił Dawida Pawlusińskiego i Jana Chlebika. Nie grali też Piotr Szymiczek i Marcin Musioł o których pozyskanie się staramy. Wśród rywali nie grali m.in. Dawid Fugiel, Karol Bochenek, Rafał Czogalik, Grzegorz Styczeń czy też Sebastian Mańka. Już w 3 min. turzanie wyszli na prowadzenie, po tym jak poważny błąd popełnił bramkarz Zameczka Sebastian Szweda, który trafił w plecy atakującego go Krystiana Imieli i piłka wtoczyła się do jego bramki. Nasz napastnik po upływie kilku minut mógł podwyższyć prowadzenie, ale choć wygrał biegowy pojedynek z Mateuszem Tuleją, to jego uderzenie minęło lewy słupek czernickiej bramki. Potem swoje dziesięć minut mieli podopieczni trenera Tomasza Babuchowskiego. W 13 min. Przemysław Cieśla sparował jeszcze na rzut rożny kąśliwe uderzenie z rzutu wolnego Norberta Franke, ale po nim był już bezradny wobec „główki” z najbliższej odległości Kamila Smala. W 19 min. Bartosz Kuciel z ostrego kąta trafił w słupek, a dwie minuty później nasz bramkarz faulował poza polem karnym szarżującego Dariusza Mańkę, a z następującego po nim rzutu wolnego świetnie uderzył Szymon Uliarczyk, ale nasz golkiper zdołał przenieść futbolówkę nad poprzeczką. Przez kolejne 15 minut oba zespoły nie stworzyły sobie żadnych groźnych sytuacji bramkowych i dopiero kapitalne prostopadłe podanie dobrze grającego Bartosza Łyczki sprawiło, że sam przed Szwedą znalazł się Dariusz Pawlusiński i bez problemów pokonał golkipera rywali. Radość z prowadzenia unitów nie trwała długo, bowiem błąd przytrafił się również Cieśli, który podał wprost pod nogi Norberta Franke, ten nie namyślając się długo uderzył w kierunku naszej bramki, a piłka odbiła się najpierw od słupka, a potem od pleców interweniującego Cieśli i wpadła do bramki. Na szczęście odpowiedź unitów była natychmiastowa, świetną dwójkową akcję przeprowadzili Bartosz Łyczko i Piotr Glenc, a dośrodkowanie tego drugiego na gola zamienił Imiela. Przed przerwą mogły paść jeszcze dwie bramki, najpierw strzał Kamila Tronta minimalnie minął spojenie słupka z poprzeczką, a w odpowiedzi Patryk Krzysztoń wykorzystał zawahanie Jakuba Malinowskiego, ale jego strzał z 12 metrów sparował nie bez kłopotów na rzut rożny Cieśla. Wspomniany Kamil Tront, to zawodnik raciborskiej Unii, który trenuje z nami od początku okresu przygotowawczego, na razie trwają rozmowy pomiędzy zainteresowanymi klubami i mamy nadzieję, że dojdzie do porozumienia i ten środkowy pomocnik zasili szeregi naszego klubu. W przerwie trenerzy Rajmund Zborowski i Dariusz Pawlusiński dokonali czterech zmian. Na boisku pojawił się m.in. Kamil Brzoska, który w 51 min. obsłużony przez Tronta znalazł się sam przed Szwedą, ale strzelił daleko obok lewego słupka. W 63 min. nasi rywale mogli doprowadzić do wyrównania, ale strzał Pawła Polaka w ostatniej chwili ofiarną interwencją zablokował Rafał Ganita. Ostatnie 20 minut spotkania należało już zdecydowanie do unitów, którzy raz po raz stwarzali sobie dogodne sytuacje bramkowe, co udokumentowali trzema zdobytymi golami. Na 4:2 podwyższył Pawlusiński, który wykorzystał rzut wolny ze sporą pomocą golkipera Zameczka, potem po świetnej zespołowej akcji Dominik Zganiacz z 12 metrów trafił w poprzeczkę, a w 85 min. swojego trzeciego gola w tym meczu zdobył Pawlusiński, tym razem wykorzystał niezdecydowanie Patryka Krzysztonia i strzałem obok wychodzącego z bramki Szwedy dał Unii trzybramkowe prowadzenie. Potem dwie znakomite okazje zmarnował Imiela, najpierw po podaniu Brzoski nie trafił głową w światło bramki, a chwilę później po świetnym zagraniu piętą Szymona Sosny, strzelił co prawda mocno, ale w środek bramki i Szweda sparował to uderzenie na rzut rożny. Tuż przed końcem meczu nasz 19-letni napastnik dopiął jednak swego i podobnie jak Pawlusiński skompletował hattricka, wykorzystując świetne prostopadłe podanie Pawła Staniczka. W przyszłym tygodniu unitów czekają trzy jednostki treningowe, a na jego zakończenie w sobotę 1 lutego w Nieboczowach zagramy z ligowym rywalem Płomieniem Połomia.

KS UNIA TURZA – LKS ZAMECZEK CZERNICA 6:2 (3:2)

1 – 0 Krystian Imiela 3 min.
1 – 1 Kamil Smal 14 min. (głową) asysta Mateusz Tuleja
2 – 1 Dariusz Pawlusiński 36 min. asysta Bartosz Łyczko
2 – 2 Przemysław Cieśla 38 min. (samobójcza)
3 – 2 Krystian Imiela 39 min. asysta Piotr Glenc
4 – 2 Dariusz Pawlusiński 72 min. (rzut wolny)
5 – 2 Dariusz Pawlusiński 85 min.
6 – 2 Krystian Imiela 89 min. asysta Paweł Staniczek

Sędziowali: Mateusz Piszczelok (główny), Krzysztof Kurzydym, Daniel Głuchaczka (asystenci). Widzów: 50.

KS UNIA TURZA: Przemysław Cieśla (46. Bartosz Kowalski) – Gabriel Szkatuła (74. Dominik Zganiacz), Kacper Krupiński (74. Jakub Malinowski), Jakub Malinowski (46. Rafał Ganita), Piotr Glenc – Dariusz Pawlusiński, Paweł Staniczek, Kamil Tront (74. Krystian Imiela), Dominik Zganiacz (46. Szymon Sosna), Bartosz Łyczko – Krystian Imiela (46. Kamil Brzoska). Trenerzy: Rajmund Zborowski i Dariusz Pawlusiński
LKS ZAMECZEK CZERNICA: Sebastian Szweda – Krzysztof Łaciok, Patryk Krzysztoń, Gilbert Fabien Bilem, Mateusz Tuleja – Norbert Franke, Szymon Uliarczyk, Arkadiusz Sokołowicz, Bartosz Kuciel – Kamil Smal, Dariusz Mańka (24. Paweł Polak). Ponadto grali: Przemysław Warło, Łukasz Gembalczyk. Trener: Tomasz Babuchowski

One thought on “Wygrana w pierwszym sparingu

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.