Runda jesienna zakończona zwycięstwem

Po pełnym zwrotów akcji meczu Unia Turza pokonała wczoraj na wyjeździe LKS 1908 Nędza 4:2 i zachowała czteropunktową przewagę nad drugim w tabeli Naprzodem Borucin, który w sobotę pokonał Pierwszy Chwałowice na ich boisku 3:1. Wczorajsze spotkanie unitów z zajmującymi czwarte miejsce w tabeli gospodarzami ochoczo rozpoczęli podopieczni trenera Mieczysława Masłowskiego, czym nieco zaskoczyli przyjezdnych. Turzanie zbyt dużo swobody zostawiali Marcinowi Stasiowskiemu, który dobrze kierował zespołem i to on wyprowadził też gospodarzy na prowadzenie, po tym jak w 11 min. zaskoczył naszego bramkarza uderzeniem bezpośrednio z rzutu rożnego. Turzanie odpowiedzieli po upływie sześciu minut, a wyrównującego gola zdobył niezawodny ostatnio w wykonywaniu rzutów wolnych Dariusz Pawlusiński, który posłał potężną „bombę” z boku pola karnego i choć Mateusz Mrozek próbował interweniować, to ostro bita piłka przełamała jego ręce i wpadła do siatki. To czwarty w tym sezonie gol Darka zdobyty z rzutu wolnego, pokonywał w ten sposób bramkarzy z Borucina, Rymera, rezerw ROW-u Rybnik i teraz Nędzy. Z wyrównania nie cieszyliśmy się jednak zbyt długo, bo już dwie minuty później błąd w rozegraniu przytrafił się Piotrowi Glencowi, piłkę przechwycił Mariusz Frydryk, zagrał do nadbiegającego Adriana Cicheckiego, który mocnym uderzeniem w „długi” róg pokonał Przemysława Cieślę. Unici nieco zszokowani utratą drugiej bramki długo nie potrafili stworzyć sobie dogodnych sytuacji, dopiero w ostatnich 10 minutach zaczęło się „coś” dziać pod bramką rywali. Najpierw uderzenie z woleja Marka Gładkowskiego obronił Mrozek, w 38 min. wydawało się, że musi paść gol dla Unii, po tym jak Mrozek z problemami obronił kolejne uderzenie z rzutu wolnego „Plastika”, jednak dobijający piłkę Glenc trafił w leżącego na murawie golkipera gospodarzy i na tablicy nadal widniał rezultat 2:1. W 42 min. po dośrodkowaniu Kamila Brzoski blisko zdobycia bramki był główkujący z 7 metra Krystian Imiela, ale trafił tylko w słupek, a w ostatniej akcji pierwszej połowy po nieporozumieniu Mrozka z Mateuszem Bugdołem powinien wyrównać Brzoska, ale strzał do pustej bramki spoza pola karnego o dobry metr minął prawy słupek. Druga połowa wyglądała podobnie jak ostatnie 10 minut pierwszej części gry, turzanie śmiało atakowali chcąc jak najszybciej doprowadzić do zmiany rezultatu, a gospodarze szczęśliwie się bronili. W 56 min. przed szansą na wyrównanie stanął Pawlusiński, ale jego strzał odbił się od pleców jednego z obrońców Nędzy i piłka nie wpadła do siatki, podobnie jak w 60 min. kiedy „Plastik” po raz kolejny świetnie wykonał rzut wolny, ale tym razem piłka po plecach stojących w murze gospodarzy trafiła w poprzeczkę i wyszła w pole. Gołym okiem widać było, że gospodarze mocno opadli z sił i wydawało się, że tylko kwestią czasu jest doprowadzenie unitów do remisu. Tak też się stało w 68 min. kiedy to po podaniu grającego świetne zawody Pawła Staniczka, Gładkowski przyjął sobie futbolówkę na klatkę piersiową i z woleja trafił tuż przy lewym słupku. Gospodarze nie zdążyli się jeszcze otrząsnąć po stracie gola, a już przegrywali, tym razem „Gładziu” asystował przy bramce Brzoski, który z narożnika pola karnego idealnie trafił po „długim”. Pięć minut później w roli głównej wystąpił ten sam duet, ale tym razem finalizujący podanie Gładkowskiego nasz najskuteczniejszy zawodnik trafił z bliska w nogi instynktownie broniącego Mrozka. Popularny „Lasio” tuż przed końcem meczu jednak wpisał się po raz drugi na listę strzelców, kiedy to wykorzystał kapitalne prostopadłe podanie Staniczka, minął bramkarza i ulokował bez problemów piłkę w pustej bramce. Arbiter co prawda doliczył dwie minuty do podstawowego czasu gry, ale niewiele to zmieniło, gospodarze nie mieli już sił by skutecznie zaatakować i unici bez większych problemów dowieźli w pełni zasłużone zwycięstwo do końcowego gwizdka. To ósma ligowa wygrana z rzędu naszego zespołu, który po drobnym kryzysie w połowie września odzyskał wigor i zdecydowanie prowadzi w tabeli, mając nad drugim Borucinem wspomniane cztery punkty przewagi, a trzecie Krzyżanowice tracą już ich aż 10. Za tydzień czeka unitów prestiżowy pojedynek z Zameczkiem Czernica w półfinale podokręgowego Pucharu Polski. W drużynie gospodarzy tego spotkania gra kilku byłych zawodników naszego klubu z Pawłem Polakiem i Dawidem Fugielem na czele, stąd też liderująca w raciborskiej A klasie drużyna trenera Tomasza Babuchowskeigo nie będzie z pewnością łatwym rywalem , ale mamy nadzieję, że turzanie po raz drugi z rzędu awansują do finału tych rozgrywek.

LKS 1908 NĘDZA – KS UNIA TURZA 2:4 (2:1)

1- 0 Marcin Stasiowski 11 min. (rzut rożny)
1 – 1 Dariusz Pawlusiński 17 min. (rzut wolny)
2 – 1 Adrian Cichecki 19 min.
2 – 2 Marek Gładkowski 68 min. asysta Paweł Staniczek
2 – 3 Kamil Brzoska 69 min. asysta Marek Gładkowski
2 – 4 Kamil Brzoska 88 min. asysta Paweł Staniczek

Sędziował: Marcin Giziński (główny), Mirosław Lewandowski, Artur Szymczak (asystenci). Widzów: 70. Żółte kartki: Filip Erynkwajt, Mariusz Frydryk

LKS 1908 NĘDZA: Mateusz Mrozek – Filip Erynkwajt, Szymon Niedziela, Mateusz Bugdoł, Paweł Kubecki (79. Bartosz Popow) – Adrian Cichecki, Michał Grzesik, Marcin Stasiowski, Eliasz Rudek (63. Pavel Dziambitski), Marek Prusicki – Mariusz Frydryk. Pozostali rezerwowi: Tomasz Tiebler. Trener: Mieczysław Masłowski
KS UNIA TURZA: Przemysław Cieśla – Gabriel Szkatuła (90. Rafał Ganita), Kacper Krupiński, Jakub Malinowski, Piotr Glenc – Dariusz Pawlusiński, Kamil Kuczok, Paweł Staniczek, Marek Gładkowski (88. Bartosz Łyczko), Kamil Brzoska – Krystian Imiela (73. Dawid Skrzyszowski). Pozostali rezerwowi: Bartosz Kowalski. Trener: Rajmund Zborowski.

One thought on “Runda jesienna zakończona zwycięstwem

  1. bardzo duże brawa za całą rundę jesienną !!! wszystko jest na najlepszej drodze aby awansować do 4 ligi !!! życzę powodzenia w PP !!!

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.