Szok przy Bogumińskiej – twierdza Turza zdobyta

467 dni minęło od ostatniej porażki naszego zespołu na własnym boisku, wczoraj ta seria została brutalnie przerwana przez Unię Racibórz, która pokonała gospodarzy aż 4:0. Wynik oczywiście nie odzwierciedla wydarzeń na boisku, ale to raciborzanie zaimponowali skutecznością wykorzystując najdrobniejsze błędy naszej defensywy i bramkarza. Początek meczu nie zapowiadał sensacyjnego rozstrzygnięcia, turzanie w swoim stylu od razu przejęli inicjatywę i starali się jak najdłużej utrzymywać przy piłce. W 10 min. Kamil Brzoska z lewego skrzydła zagrał do Marka Gładkowskiego, ten próbował zaskoczyć Kamila Grycmana strzałem z półobrotu, ale ten bez problemów obronił to uderzenie. Później turzanie mieli w przeciągu dwóch minut dwie znakomite okazje okazje na wyjście na prowadzenie, ale najpierw Brzoska po błędzie Bogusława Sobka w sytuacji sam na sam z Grycmanem strzelił obok lewego słupka, a minutę później w podobnej sytuacji w ten sam sposób spudłował Gładkowski. Potem gra się wyrównała, często przerywał ją gwizdek arbitra, który w pierwszej połowie odgwizdał aż 15 fauli, z tego 11 naszego zespołu i właśnie po jednym z nich Rafał Chałupiński dośrodkował wprost na głowę Mateusza Kocota i piłka ku rozpaczy naszych zawodników wpadła do bramki. Turzanie mieli spore pretensje do sędziego o odgwizdanie tego przewinienia, ale protesty na nic się zdały i w efekcie musieliśmy odrabiać straty. Po upływie niespełna dwóch minut były już one większe, bowiem Chałupiński wyłuskał piłkę spod nóg Piotra Glenca i z praktycznie zerowego kąta znalazł miejsce między słupkiem i nogą Bartosza Kowalskiego i raciborska Unia prowadziła już 2:0. W drugiej połowie podopieczni Marcina Malinowskiego musieli ryzykować i już w 53 min. mogło się to źle skończyć, bowiem Kocot był sam w polu karnym, ale tym razem nasz młody bramkarz obronił nogą jego kąśliwe uderzenie. Niestety w 57 min. nasz niedoświadczony golkiper popełnił fatalny błąd przy rozegraniu piłki z własnego pola karnego, ta trafiła pod nogi Kocota, który skorzystał z prezentu i wyprowadził swój zespół na trzybramkowe prowadzenie. Trener Malinowski zareagował zmianą jednego ze środkowych pomocników przesuwając jednocześnie Brzoskę do ataku i ten powinien w 70 min. zdobyć gola, ale choć przerzucił już piłkę nad bramkarzem, to zrobił to za lekko i Paweł Woniakowski ze spokojem zdążył wybić futbolówkę zmierzającą wolno do bramki. To po kilku minutach się zemściło i ponownie Kocot okazał się sprytniejszy od naszych obrońców, którzy zostawili mu zbyt dużo miejsca i z 15 metrów nie dał szans Kowalskiemu na skuteczną interwencję. Turzanie ambitnie starali się przynajmniej strzelić honorowego gola, blisko był w 82 min. Kacper Krupiński, który trafił z 30 metrów w poprzeczkę oraz w doliczonym czasie gry Robert Maryniok, który po dośrodkowaniu Dariusza Pawlusińskiego trafił z bliska w słupek raciborskiej bramki. Po chwili arbiter zakończył to spotkanie i turzanie musieli się pogodzić z niespodziewaną porażką, która po udanym występie w Pucharze Polski, wydawać by się mogła rzeczą wręcz niemożliwą. Po raz kolejny jednak sprawdziła się stara piłkarska prawda, że każdy mecz jest inny. Wczoraj turzanie oddali tylko dwa celne strzały, co przy średniej w tym sezonie sięgającej prawie 10 takich uderzeń na mecz, niestety nie mogło przynieść pozytywnego rezultatu. Mamy nadzieję, że podobnie jak w poprzednim sezonie po wyjazdowych porażkach w Marklowicach czy Skrzyszowie turzanie pozytywnie zareagują i w kolejnym meczu z Płomieniem Połomia ich gra wróci na właściwe tory.

KS UNIA TURZA – KS UNIA RACIBÓRZ 0:4 (0:2)

0 – 1 Mateusz Kocot 39 min. (głową)
0 – 2 Rafał Chałupiński 41 min.
0 – 3 Mateusz Kocot 57 min.
0 – 4 Mateusz Kocot 74 min.

Sędziowali: Wojciech Szczurek (główny), Łukasz Zioło, Tymoteusz Brzeźny (asystenci). Widzów: 100. Żółte kartki: Krystian Imiela, Robert Maryniok – Kamil Grycman

KS UNIA TURZA: Bartosz Kowalski – Gabriel Szkatuła, Kacper Krupiński, Jakub Malinowski, Piotr Glenc (80. Dawid Skrzyszowski) – Dariusz Pawlusiński, Kamil Kuczok, Paweł Staniczek (58. Robert Maryniok), Marek Gładkowski, Kamil Brzoska – Krystian Imiela. Pozostali rezerwowi: Marcin Malinowski. Trener: Marcin Malinowski
KS UNIA RACIBÓRZ: Kamil Grycman – Bogusław Sobek, Paweł Woniakowski, Patryk Goły, Paweł Stępiński (87. Mateusz Rajda) – Dawid Migus (81. Bartosz Łagosz), Damian Gawryluk ((85. Kamil Socha), Kamil Tront, Kacper Ziemkiewicz (75. Filip Radoń), Rafał Chałupiński – Mateusz Kocot. Pozostali rezerwowi: Aleksander Pluta, Sebastian Kapinos. Trener: Jarosław Rachwalski

One thought on “Szok przy Bogumińskiej – twierdza Turza zdobyta

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.