Pniówek zbyt mocny, jutro gramy z Unią w Raciborzu

W środę unici nie sprostali III-ligowcowi z Pawłowic, ulegając na własnym boisku rywalom aż 0:5, a jutro czeka ich ostatnie sparingowe spotkanie ze swoją imienniczką z Raciborza. Mecz z Pniówkiem miał dwa oblicza, w pierwszej połowie turzanie byli równorzędnym rywalem dla znacznie wyżej notowanych pawłowiczan. Licznie zgromadzonej widowni mogły się podobać szybko przeprowadzane przez unitów akcje zaczepne, ale brakowało wykończenia. Tak było w 12 min., kiedy to po akcji Kamila Brzoski strzelał z 8 metrów Dariusz Pawlusiński, ale trafił w stojącego na linii uderzenia obrońcę Pniówka i piłka wyszła na rzut rożny. Po nim przed znakomitą okazją stanął Marek Gładkowski, który ładnie uwolnił się spod opieki obrońców, ale strzelił dobry metr obok lewego słupka. Goście odpowiedzieli kapitalnym uderzeniem Tomasza Dzidy z rzutu wolnego i w 15 min. wyszli na prowadzenie. W 27 min. Bartosz Kowalski wyszedł obronną ręką z sytuacji sam na sam z Dawidem Weisem, ale po rzucie rożnym skapitulował po strzale głową Mateusza Szatkowskiego. Ten sam zawodnik w 33 min. powinien podwyższyć na 3:0, ale w sytuacji sam na sam z Kowalskim strzelił tylko w boczną siatkę. W 40 min. seria błędów naszych zawodników sprawiła, że goście mogli podwyższyć prowadzenie, ale w ostatniej chwila ofiarna interwencja Kacpra Krupińskiego zapobiegła utracie bramki. W pierwszej połowie w drużynie gości wystąpił Dawid Hanzel, superstrzelec Unii, który latem zamienił nasz klub na Pniówek, ale niczym specjalnym się nie wyróżnił. Druga połowa meczu już całkowicie należała do podopiecznych trenera Grzegorza Łukasika, który na boisko posłał 10 nowych zawodników i ta świeżość była bardzo widoczna. Już w 47 min. Kamil Glenc z bliska wpakował futbolówkę do bramki i goście powiększyli przewagę. Między 50 a 59 minutą pawłowiczanie mieli trzy kapitalne okazje na dalsze bramki, ale świetnie spisywał się w naszej bramce młodziutki Kowalski, który m.in. w kapitalny sposób obronił „bombę” z 15 metrów Wojciecha Caniboła. Swoją szansę zmarnował też najnowszy nabytek Pniówka Sebastian Siwek, który przyszedł z II-ligowej Skry Częstochowa. Później jednak lewonożny pomocnik dwukrotnie wpisał się na listę strzelców, najpierw w 71 min. wykorzystał zawahanie Jana Chlebika i trafił po „długim” rogu, a 10 minut później po długim zagraniu z obrony doszedł do strzału w polu karnym i pomimo interwencji Kowalskiego, piłka odbijając się jeszcze od słupka wpadła do siatki. W 85 min. nasz bramkarz faulował szarżującego jednego z testowanych przez Pniówek zawodników i sędzia Zbigniew Szymanek podyktował rzut karny, którego zmarnował jednak Caniboł trafiając w zewnętrzną część słupka. Trener Marcin Malinowski dokonywał w drugiej połowie sporo zmian, oszczędzając siły swoich zawodników, których czeka w sobotę ostatni już test przed pierwszym meczem nowego sezonu z MKS-em Czerwionka. Trzeba dodać, że w składzie naszego zespołu w meczu z Pniówkiem zabrakło kontuzjowanych Dawida Pawlusińskiego i Roberta Marynioka, przebywającego na krótkim urlopie Przemysława Cieśli oraz pracującego na drugą zmianę Kamila Kuczoka. Na razie kadra Unii liczy 19 zawodników, staramy się jeszcze o pozyskanie syna trenera Malinowskiego Jakuba, a w drugiej połowie meczu z Pniówkiem na boisku pojawił się także 19 -letni napastnik, który grał ostatnio w juniorach Górnika Zabrze i trener Malinowski zaprosił go na dalsze treningi ze swoją ekipą.

KS UNIA TURZA – GKS PNIÓWEK 74 PAWŁOWICE 0:5 (0:2)

0 – 1 Tomasz Dzida 15 min. (rzut wolny)
0 – 2 Mateusz Szatkowski 28 min. (głową)
0 – 3 Kamil Glenc 47 min.
0 – 4 Sebastian Siwek 71 min.
0 – 5 Sebastian Siwek 81 min.

Sędziowali: Zbigniew Szymanek (główny), Maciej Kuropatwa, Rafał Benke (asystenci). Widzów: 100

KS UNIA TURZA: Bartosz Kowalski – Gabriel Szkatuła (46. Jan Chlebik), Kacper Krupiński (67. Marcin Malinowski), Marcin Malinowski (46. Jakub Malinowski), Piotr Glenc (60. Szymon Sosna) – Dariusz Pawlusiński (64. Dawid Skrzyszowski), Paweł Staniczek (67. Bartosz Łyczko), Bartosz Łyczko (46. Rafał Ganita), Marek Gładkowski (65. Dominik Zganiacz), Kamil Brzoska – Dominik Zganiacz (46. zawodnik testowany). Trener: Marcin Malinowski
GKS PNIÓWEK 74 PAWŁOWICE: I połowa: Bartosz Gocyk – Oskar Paleczny, Karol Goik, Sławomir Szary, Szymon Zalewski – Dawid Morcinek, Tomasz Dzida, Tomasz Musioł, Mateusz Szatkowski, Dawid Weis – Dawid Hanzel
II połowa: Jakub Świerczek – Szymon Zalewski, Szymon Ciuberek, Kamil Glenc, Piotr Trąd, Sebastian Siwek, Wojciech Caniboł i czterech zawodników testowanych. Trener: Grzegorz Łukasik

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.