Zwycięstwo w pierwszym sparingu

Od wygranej 4:2 z Płomieniem Połomia zaczęli swoje mecze sparingowe nasi seniorzy. Unitów można pochwalić nie tylko za zwycięstwo, ale jak na początek przygotowań, także za całkiem przyzwoitą grę, z mnóstwem bramkowych sytuacji. Oczywiście nie wszystko jeszcze „grało”, ale podopieczni trenera Marcina Malinowskiego dopiero dwa dni temu wznowili zajęcia, a że kadra uległa znacznej przebudowie zdarzały się drobne błędy, szczególnie w grze defensywnej. Jeden z nich przydarzył się turzanom już w 6 min., kiedy to nie potrafiliśmy wybić piłki z własnego pola karnego, co wykorzystał jeden z testowanych przez połomian zawodników i strzałem z woleja pokonał Przemysława Cieślę. Unici szybko odpowiedzieli wyrównującym golem, bo w 9 min. faulowany w polu karnym był Marek Gładkowski, a pewnym egzekutorem rzutu karnego był Piotr Glenc. W pierwszej połowie w naszym zespole wystąpiło 5 nowych zawodników, m.in. Szymon Sosna, który w 18 min. dośrodkował w pole karne wprost na głowę Glenca, ale piłka o centymetry minęła spojenie słupka z poprzeczką. W 24 min. świetną okazję zmarnował Dawid Pawlusiński, który po podaniu Kamila Brzoski znalazł się sam przed bramkarzem, ale trafił wprost w niego, a po chwili kapitalne uderzenie jego ojca ostemplowało poprzeczkę połomskiej bramki. Wreszcie w 31 min. unici udokumentowali swoją przewagę drugim golem, a ponownie do siatki trafił Glenc, tym razem wykorzystując idealne dośrodkowanie z rzutu wolnego Dariusza Pawlusińskiego. W 36 min. po kolejnej ofensywnej akcji Sosny strzelał młodszy z Pawlusińskich, ale futbolówka poleciała nad poprzeczką. W odpowiedzi sytuację sam na sam zmarnował jeden z naszych rywali, a po chwili groźnie było pod bramką Płomienia, ale bramkarz sparował uderzenie Gładkowskiego z 14 metrów na poprzeczkę. W 41 min. tercet Sosna – Daw. Pawlusiński -Gładkowski znów skonstruował świetną akcję, ale strzał „Gładzia” poszybował nad poprzeczką. W 43 min. goście nieoczekiwanie doprowadzili do remisu, dośrodkowanie z lewej strony trafiło pod nogi Wojciecha Krzystały, który z bliska nie dał szans na skuteczną interwencję naszemu bramkarzowi. W przerwie trener Malinowski dokonał siedmiu zmian, ale nie wpłynęło to na przebieg gry. Unici w dalszym ciągu przeważali i raz po raz groźnie atakowali. W 51 min. powinno być 3:2, ale Marek Mnich zmarnował „setkę” przegrywając pojedynek jeden na jednego z golkiperem Płomienia. Turzanie „poprawili” się dwie minuty później, kiedy to Dominik Zganiacz kapitalnym podaniem uruchomił na prawym skrzydle starszego „Plastika”, a ten strzałem po „długim” rogu wyprowadził Unię na prowadzenie. W 79 min. Daniel Antończyk wygrał pojedynek z Brzoską, ale dwie minuty później był już bezradny po strzale z bliska Zganiacza, któremu jak za dawnych lat asystował Dawid Skrzyszowski. Tuż przed końcem meczu goście mogli skorygować wynik, kiedy to po akcji Pawła Szczecińskiego i strzale jednego z testowanych graczy piłkę tuz sprzed linii bramkowej wybił Skrzyszowski. W obu drużynach brakowało kilku zawodników, ale ci co pokazali się na boisku stworzyli ciekawe widowisko z dużą dawką ofensywnej gry. W naszym zespole zagrało aż 10 nowych zawodników, jedni z nich już zostaną z nami na dłużej, a inni muszą udowodnić trenerowi Malinowskiemu, że warto na nich postawić w perspektywie niezwykle intensywnego sezonu.

KS UNIA TURZA – KS PŁOMIEŃ POŁOMIA 4:2 (2:2)

0 – 1 zawodnik testowany 6 min.
1 – 1 Piotr Glenc 9 min. (rzut karny)
2 – 1 Piotr Glenc 31 min. (głową) asysta Dariusz Pawlusiński
2 – 2 Wojciech Krzystała 43 min.
3 – 2 Dariusz Pawlusiński 53 min. asysta Dominik Zganiacz
4 – 2 Dominik Zganiacz 81 min. asysta Dawid Skrzyszowski

Skład Unii: Przemysław Cieśla (46. Bartosz Kowalski) – Szymon Sosna (46. Dawid Skrzyszowski), Kacper Krupiński (66. Rafał Ganita), Rafał Ganita (46. Marcin Malinowski), Piotr Glenc (83. Szymon Sosna) – Dariusz Pawlusiński (66. Kamil Brzoska), Paweł Staniczek (66. Bartosz Łyczko), Bartosz Łyczko (46. Patryk Gałązka), Marek Gładkowski (46. Dominik Zganiacz), Kamil Brzoska (46. Robert Maryniok) – Dawid Pawlusiński (46. Marek Mnich). Trener: Marcin Malinowski

One thought on “Zwycięstwo w pierwszym sparingu

  1. dobry mecz jak na sparing fajnie się to oglądało zobaczymy kogo trener zatrzyma na dłużej a komu podziękuje ale jeszcze kilka sparingów przed nami i wszystko to musi się dotrzeć widać że styl gry się nie zmienił – powinno być dobrze

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.