Młodziki przegrały w Gaszowicach

Młodziki młodsze Unii Turza uległy wczoraj po zaciętym meczu wiceliderowi tabeli Dębowi Gaszowice 2:3. Spotkanie miało wyrównany przebieg, gospodarze górowali nad podopiecznymi trenera Dariusza Pawlusińskiego warunkami fizycznymi i ten fakt starali się wykorzystywać, co szczególnie w pierwszej połowie przynosiło pozytywne rezultaty. Już w 8 min. błąd naszej defensywy i bramkarza wykorzystał Mateusz Kuźnik. Błażej Marcol niepotrzebnie podawał do Piotra Pendziałka czując na plecach oddech zawodnika gospodarzy, a ten został trafiony przez próbującego wybić futbolówkę naszego golkipera i ta wpadła do bramki. W 14 min. z rzutu wolnego trafił najlepszy wśród gaszowiczan Dominik Zieleźny wykorzystując nie najlepsze ustawienie naszego muru. Turzanie starali się rozgrywać piłkę, ale w pierwszej części gry nie za bardzo im to wychodziło i notowali sporo strat. Dwie dobre akcje lewym skrzydłem Sebastiana Materzoka nie przyniosły bramek, ta sztuka udała się dopiero w ostatniej minucie pierwszej połowy, kiedy to po zagraniu ręką jednego z obrońców Dębu sędzia podyktował rzut karny, a jego pewnym egzekutorem okazał się Kacper Osyda. Po reprymendzie udzielonej przez trenera w przerwie spotkania, unici z większym animuszem ruszyli do ataku i już w 35 min. Nikodem Mazur wygrał biegowy pojedynek z Michałem Mańką, ale jego strzał nie był najwyższych lotów i bramkarz gospodarzy nogą wybił piłkę na rzut rożny. Niewykorzystana sytuacja zemściła się pięć minut później, bowiem Igor Rek faulował w polu karnym Zieleźnego i sam poszkodowany wykorzystał „jedenastkę”, choć Pendziałek był bliski obrony jego strzału, ale piłka po jego ręce wpadła jednak do siatki. Turzanie ruszyli do odrabiania strat, na boisku dwoił się i troił Nikodem Mazur, ale ciężko mu było przebić się przez zdecydowanie wyższych defensorów gospodarzy. Ci zaś dwukrotnie z rzutów wolnych ostemplowali obramowanie naszej bramki, najpierw Mańka trafił w słupek, a nieco później Zieleźny w poprzeczkę. Unici też starali się zaskoczyć z dystansu Daniela Dyrszkę, ale aż do 60 min. im się to nie udawało. Dopiero w ostatniej minucie regulaminowego czasu gry po strzale Igora Reka piłka przelobowała bramkarza Gaszowic i zdobyliśmy kontaktowego gola. W doliczonych przez arbitra dwóch minutach po rzucie rożnym główkował Sylwester Marcol, ale futbolówka minęła o centymetry lewy słupek gaszowickiej bramki. To trzecia porażka naszych młodzików w rozgrywkach i po raz trzeci ulegliśmy rywalom w najmniejszym możliwym rozmiarze, czyli jedną bramką. Tak było w meczu z czwartym w tabeli Naprzodem Krzyżkowice, ze wzmocnioną zawodnikami z II Ligi Wojewódzkiej Unią Racibórz i wczoraj z wiceliderem z Gaszowic. Dla naszego młodego zespołu jest to jednak świetna lekcja przed przyszłym sezonem, w którym już bardziej ograni na większych boiskach, powinni należeć do czołówki swoich rozgrywek.

GKS DĄB GASZOWICE – KS UNIA TURZA 3:2 (2:1)

1 – 0 Mateusz Kuźnik 8 min.
2 – 0 Dominik Zieleźny 14 min. (rzut wolny)
2 – 1 Kacper Osyda 30 min. (rzut karny)
3 – 1 Dominik Zieleźny 40 min. (rzut karny)
3 – 2 Igor Rek 60 min.

Sędziował: Stanisław Wieczorek

GKS DĄB GASZOWICE: Daniel Dyrszka – Mateusz Kuźnik, Michał Mańka, Paweł Mazurek, Jakub Mazurek, Bartosz Gaszka, Dominik Zieleźny, Adam Czogalik, Robert Malczok. Ponadto grali: Piotr Mikołajczuk, Franciszek Nowak, Kacper Korbel. Trener: Dawid Starzec
KS UNIA TURZA: Piotr Pendziałek – Oskar Godulla, Błażej Marcol, Sylwester Marcol, Igor Rek – Filip Mazur, Kacper Osyda, Sebastian Materzok – Nikodem Mazur. Ponadto grali: Martin Kolek, Jakub Pilipiec. Trener: Dariusz Pawlusiński

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.