Udany rewanż z Marklowicami

Efektownym zwycięstwem 7:0 zakończyło się wczorajsze spotkanie naszego zespołu z Polonią Marklowice, czym w dwójnasób zrewanżowaliśmy się marklowiczanom za jesienną porażkę 0:3. Mecz rozstrzygnął się de facto po 12 minutach, kiedy to unici prowadzili już 3:0. Od początku aktywni byli nasi skrzydłowi i to głównie po ich akcjach groziło największe niebezpieczeństwo naszym rywalom. W 2 min. meczu po dośrodkowaniu Dariusza Pawlusińskiego z rzutu wolnego efektownym „szczupakiem” popisał się Kamil Kostecki i turzanie szybko objęli prowadzenie. W 5 min. było już 2:0 kiedy to po faulu Dawida Zimonia na Pawle Staniczku sędzia podyktował rzut wolny, a do piłki oddalonej o 25 metrów od bramki podszedł starszy „Plastik” i jak za dawnych lat posłał efektowny „spadający liść” i Marcin Antończyk nawet nie drgnął. W 12 min. „błysnął”jego syn, który po indywidualnej akcji został sfaulowany w polu karnym przez Bartłomieja Krakowczyka, a pewnym egzekutorem karnego okazał się Arkadiusz Lalko. Huraganowe ataki unitów trwały dalej, w 19 min. po dośrodkowaniu Dariusza Pawlusińskiego w dobrej sytuacji piłki nie opanował Dawid Hanzel i tę z łatwością złapał Antończyk, któremu w kolejnej akcji pomógł słupek po strzale zamykającego dośrodkowanie młodszego z Pawlusińskich Kacpra Krupińskiego. W 23 min. był już jednak bez szans, po tym jak najszybciej do odbitego przez obrońców strzału Dariusza Pawlusińskiego doskoczył Kamil Kuczok i płaskim uderzeniem nie dał najmniejszych szans golkiperowi Polonii. Turzanie nie zamierzali na tym poprzestać, żądni rewanżu za wspomnianą jesienną porażkę dalej atakowali. W 29 min. Antończyk wygrał pojedynek sam na sam z Kosteckim, ale minutę później nie zdołał przeciąć dośrodkowania Dariusza Pawlusińskiego do Hanzela, a ten miał na tyle czasu, że opanował lekko trąconą przez bramkarza piłkę i z bliska trafił do siatki posyłając futbolówkę nad próbującym jeszcze ratować sytuację Antończykiem. W 33 min. nasz najlepszy strzelec zdobył swoją drugą bramkę w tym meczu i 42 w całych rozgrywkach, tym razem dobił do siatki obroniony przez bramkarza strzał głową Dawida Pawlusińskiego. W 39 min. kolejna świetna akcja tym razem prawym skrzydłem młodszego z Pawlusińskich, do jego dośrodkowania efektownym „szczupakiem” rzucili się Kostecki i Hanzel, ale obu zabrakło centymetrów by trafić w futbolówkę i podwyższyć prowadzenie. Na przerwę schodziliśmy z efektownym prowadzeniem 6:0, a pierwsza część gry była bez wątpienia najlepszą w naszym wykonaniu w tej rundzie. Nasi rywale byli bezradni zarówno w defensywie jak i w ataku, nie oddając żadnego strzału na bramkę Piotra Pasia. W drugiej połowie zadowoleni z wyniku gospodarze już tak nie „szaleli” na boisku, ale i tak mieli kilka okazji na podwyższenie prowadzenia. W 52 min. przed takową stanął Dariusz Pawlusiński, który po zagraniu swojego syna był sam przed Antończykiem, ale jakby przestraszył się wybiegającego z bramki golkipera i zmarnował tę świetną okazję. Goście zagrozili dwukrotnie po stałych fragmentach gry, najpierw Michał Skupień uderzał z rzutu wolnego, ale trafił w przebiegającego Pawła Miczka, a w 65 min. efektowne uderzenie także z rzutu wolnego Jarosława Pawelca wylądowało na spojeniu słupka z poprzeczką. W 68 min. przed szansą stanął Piotr Glenc, ale jego „główkę” tuż sprzed linii bramkowej wybił Marcin Plura. W 70 min. świetną interwencją popisał się Antończyk, który „wyciągnął” spod poprzeczki potężną bombę z 25 metrów Dawida Pawlusińskiego. Pięć minut później przytrafił się mu jednak fatalny błąd, kiedy to przepuścił do bramki słaby strzał tegoż Pawlusińskiego. W 79 min. na boisku pojawił się powracający po 9-miesięcznej pauzie spowodowanej kontuzją zerwania więzadeł krzyżowych w pucharowym meczu z Rafako Racibórz Jan Chlebik i krótko po swoim wejściu próbował zaskoczyć Antończyka strzałem z dystansu, ale piłka zatrzymała się na nodze jednego z defensorów Polonii. W 83 min. bramkarz Polonii dwukrotnie uratował swój zespół przed stratą kolejnej bramki, broniąc uderzenie z rzutu wolnego Kuczoka oraz dobitkę z najbliższej odległości Bartosza Suszka. Dominacja unitów nie podlegała w tym meczu dyskusji, świadczą o tym również liczby. Turzanie oddali m.in. 17 celnych strzałów wyrównując tym samym rekord sezonu z meczów z Krzyżanowicami, Rafako i sprzed tygodnia z Przyszłością Rogów, a nasi rywale ani razu nie trafili w światło naszej bramki, oddając zaledwie trzy niecelne strzały. Za tydzień ponownie zapraszamy na nasz stadion, bowiem podejmować będziemy na nim LKS 1908 Nędza, mecz tradycyjnie w niedzielę o godz.17.00

KS UNIA TURZA – KS POLONIA MARKLOWICE 7:0 (6:0)

1 – 0 Kamil Kostecki 2 min. (głową) asysta Dariusz Pawlusiński
2 – 0 Dariusz Pawlusiński 5 min. (rzut wolny)
3 – 0 Arkadiusz Lalko 12 min. (rzut karny)
4 – 0 Kamil Kuczok 23 min.
5 – 0 Dawid Hanzel 30 min. asysta Dawid Pawlusiński
6 – 0 Dawid Hanzel 33 min.
7 – 0 Dawid Pawlusiński 75 min. asysta Kamil Kostecki

Sędziowali: Marcin Bielawski (główny), Robert Reguła, Kamil Pągowski (asystenci). Widzów: 200. Żółte kartki: Dawid Zimoń, Karol Wita, Bartłomiej Krakowczyk

KS UNIA TURZA: Piotr Paś – Kacper Krupiński, Arkadiusz Lalko, Marcin Malinowski (46. Gabriel Szkatuła), Piotr Glenc (79. Jan Chlebik) – Dariusz Pawlusiński (62. Robert Maryniok), Kamil Kuczok, Paweł Staniczek, Kamil Kostecki, Dawid Pawlusiński – Dawid Hanzel (62. Bartosz Suszek). Pozostali rezerwowi: Tomasz Lewandowski. Trener: Marcin Malinowski
KS POLONIA MARKLOWICE: Marcin Antończyk – Bartłomiej Krakowczyk, Karol Wita (46. Przemysław Pawliczek), Dawid Zimoń, Jarosław Pietrzak (40. Robert Peterko) – Piotr Górnicki (36. Michał Skupień), Marcin Plura (69. Jarosław Celary), Marcin Pochcioł, Paweł Miczek, Dawid Lubas (58. Mariusz Pietrzak) – Jarosław Pawelec. Pozostali rezerwowi: Jarosław Tokarczyk. Trener: Krzysztof Turek

3 thoughts on “Udany rewanż z Marklowicami

  1. wprawdzie nikt nam więcej niż 3 pkt. nie doda za zwycięstwo ale forma i zaangażowanie zawodników cieszy no i oczywiście wygrana z drużyną która jesienią odebrała nam punkty na swoim terenie a teraz w Turzy zostali rozbici w pył- brawo !!!!!!!!!!!

  2. Miło patrzeć na grę naszego zespołu i tylko szkoda, że taka drużyna musi grać w okręgówce. Mogliśmy przecież grać spokojnie w IV lidze.

  3. Na ten mecz czekało wielu kibiców, czekając na rewanż za wysoka porażkę w Marklowicach ( 3:0).Zespół Polonii Marklowice zagrał bardzo słabe spotkanie, należą się duże słowa uznania za zaangażowanie i duża skuteczność w pierwszej połowie meczu. Trzeba być pełen wiary i nadziei, że na jesień zespół pozostanie w podobnym, ewentualnie wzmocnionym składzie.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.