Orliki ograły Markowice

Drużyna orlików Unii Turza pokonała dzisiaj dotychczasowego wicelidera tabeli LKS 07 Markowice 4:3 i zamieniła się w niej miejscami z naszym dzisiejszym rywalem. Mecz był niezwykle zacięty i stał, jak na dwa zespoły z czołówki tabeli przystało, na dobrym poziomie. Lepiej zaczęli go goście i już w 3 min. objęli prowadzenie za sprawą niezwykle utalentowanego Pawła Klimasa. Na wyrównanie turzanie kazali czekać do 18 min., kiedy to na strzał z dystansu zdecydował się Bartosz Kurzydem, nie było to mocne uderzenie, ale bramkarz Markowic popełnił błąd i piłka po jego rękach wpadła do bramki. Unici starali się odcinać od piłek Klimasa, ale ten jeszcze dwukrotnie w pierwszej połowie pokazał swoje niemałe umiejętności, ale na szczęście w strzałach brakowało mu precyzji. Znacznie skuteczniejsi byli podopieczni Dariusza Pawlusińskiego, którzy przed przerwą zdobyli jeszcze dwie bramki. Najpierw „swojego” gola zdobył skuteczny ostatnio Kacper Osyda, a na dwie minuty przed zakończeniem pierwszych 30 minut gry podobną bramkę strzelił Igor Rek. Było jednak wtedy już 2:2, bowiem chwilę wcześniej nasi zawodnicy zbyt długo ustawiali wraz z bramkarzem mur i zasłoniętego Sylwestra Marcola zaskoczył z rzutu wolnego strzałem prawie z połowy boiska Aleksander Bogusz. Pierwszy kwadrans drugiej części gry nie przyniósł goli, choć oba zespoły miały ku temu swoje okazje, ale Klimas po rzucie rożnym strzelał głową nad poprzeczką, potem Marcol obronił instynktownie strzał z dystansu Adriana Lokocza, a po drugiej stronie Nikodem Mazur trafił z linii pola karnego w poprzeczkę. Wreszcie w 45 min. Rek szybko wprowadził piłkę z autu, jego dośrodkowanie było zbyt głębokie, ale po raz drugi w tym meczu błąd przytrafił się bramkarzowi Markowic i piłka między jego nogami wtoczyła się do bramki. Po pięciu minutach kontaktowego gola dla gości zdobył wszędobylski Klimas i znów było nerwowo. Nasi zawodnicy pokazali w końcówce charakter, walczyli do upadłego, a dzięki swojemu niezłemu jak na swój wiek wyszkoleniu technicznemu potrafili długo utrzymywać się przy piłce, jednocześnie oddalając niebezpieczeństwo spod własnej bramki. Oprócz kilku strzałów z dalszej odległości unici nie dopuścili by rywale znaleźli się w sytuacji do uzyskania wyrównania, choć w samej końcówce dwa razy było groźnie pod ich bramką, ale pewnie bronił Marcol. Teraz unitów czeka poważny sprawdzian, bowiem zmierzą się z liderującym w tabeli LKS-em Tworków. Spotkanie miało się odbyć w przyszły poniedziałek, ale na prośbę naszych rywali zostało przeniesione na inny termin, który już już jutro powinien być znany.

KS UNIA TURZA – LKS 07 MARKOWICE I 4:3 (3:2)

0 – 1 Paweł Klimas 3 min.
1 – 1 Bartosz Kurzydem 18 min.
2 – 1 Kacper Osyda 22 min.
2 – 2 Aleksander Bogusz 27 min.
3 – 2 Igor Rek 28 min.
4 – 2 Paweł Węgrzyński 45 min. (samobójcza)
4 – 3 Paweł Klimas 50 min.

Sędziował: Marcin Szymiczek

KS UNIA TURZA: Sylwester Marcol – Oskar Godulla, Błażej Marcol, Sebastian Materzok – Filip Mazur, Kacper Osyda, Nikodem Mazur. Ponadto grali: Igor Rek, Kamil Tkaczyk, Jakub Pilipiec, Bartosz Kurzydem, Filip Marcol. Trener: Dariusz Pawlusiński
LKS 07 MARKOWICE: Paweł Węgrzyński – Aleksander Bogusz, Kamil Mikołajek, Krzysztof Rosiński, Paweł Klimas, Łukasz Gruchel, Adrian Lokocz. Ponadto grali: Szczepan Otlik, Maksymilian Boszczoń, Patryk Kociołek, Dawid Mandrysz. Trener: Wojciech Rosiński

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.