Unia traci punkty w Lubomi

Bezbramkowym remisem zakończyło się dzisiejsze spotkanie XXIII kolejki klasy okręgowej pomiędzy Silesią Lubomia a Unią Turza. To pierwszy remis naszego zespołu w całych rozgrywkach, a po raz trzeci zakończyliśmy spotkanie bez zdobyczy bramkowej. Mecz nie stał na zbyt wysokim poziomie, choć w drugiej połowie oba zespoły zaprezentowały się dużo lepiej i kibice mieli trochę emocji. W pierwszej części z boiska wiało nudą, lubomianie głęboko cofnięci do defensywy z rzadka próbowali kontrować, a unici dopasowali się do stylu gry gospodarzy i choć w swoim zwyczaju prowadzili grę zupełnie nie dawali szans na wykazanie się bramkarzowi Silesii. Dopiero w końcowych minutach tej połówki dwa razy zakotłowało się pod bramką Kamila Sobieraja, ale defensywa Silesii zablokowała kilka strzałów, a inne leciały daleko od bramki gospodarzy. Po przerwie unici wyszli na boisko nieco bardziej zmotywowani, co poskutkowało kilkoma szansami na objęcie prowadzenia. W 51 min. po zagraniu Kamila Kosteckiego w pole karne wpadł Dariusz Pawlusiński, ale jego mocna wrzutka nie znalazła adresata. W 56 min. po dośrodkowaniu Kacpra Krupińskiego piłki nie sięgnął głową Dawid Hanzel, ta jednak spadła pod nogi niepilnowanego Marka Gładkowskiego który z 12 metrów trafił w spojenie słupka z poprzeczką, futbolówka ponownie trafiła do Krupińskiego i po kolejnym jego dośrodkowaniu Hanzel strzelił głową nad poprzeczką. Ofensywa Unii trwała dalej i w 60 min. po rajdzie Gładkowskiego bliski zdobycia gola był Hanzel, ale piłka w ostatniej chwili podskoczyła na murawie i nasz napastnik nie trafił w nią stojąc metr przed praktycznie pustą bramką. W 67 min. znów strzelał Hanzel, tym razem po dośrodkowaniu Piotra Glenca, ale futbolówka minęła o dobry metr prawy słupek. W 68 min. po raz pierwszy było groźnie pod naszą bramką, Kamil Brzoska wykorzystał nieporozumienie pomiędzy Krupińskim i Lewandowskim, ale jego próba lobu była zbyt lekka i nasz skrajny obrońca zdążył ją wybić jeszcze daleko przed linią bramkową. W 75 min. wydawało się, że wreszcie unici udokumentują swoją przewagę zdobyciem bramki, bowiem po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Kamila Kuczoka główkę Krupińskiego obronił Sobieraj, piłka spadła pod nogi Glenca, którego strzał zmierzał do bramki, być może któryś z gospodarzy zdołałby ją wybić, więc dla pewności do siatki dobił ją Arkadiusz Lalko, ale asystent sędziego głównego podniósł chorągiewkę sygnalizując spalonego. Dwie minuty później kapitalny rajd przeprowadził Gładkowski i z 16 metrów trafił drugi raz w tym meczu w słupek lubomskiej bramki. W 82 min. mogliśmy zostać ukarani za niefrasobliwość w obronie, Brzoska uciekł lewą stroną Krupińskiemu i znalazł się sam przed Lewandowskim, który jednak nogami zatrzymał jego strzał. W następnej akcji aktywny w drugiej połowie Gładkowski urwał się lewym skrzydłem, dośrodkował jednak niezbyt precyzyjnie do czekającego przed pustą bramką Dariusza Pawlusińskiego. Pomimo usilnych starań naszych zawodników wynik nie uległ już zmianie i po porażce w Skrzyszowie zgubiliśmy wiosną kolejne punkty.

LKS SILESIA LUBOMIA – KS UNIA TURZA 0:0

Sędziowali: Krzysztof Palej (główny), Sebastian Frenke, Michał Burek (asystenci). Widzów: 150. Żółte kartki: Dawid Nepelski – Marcin Malinowski

LKS SILESIA LUBOMIA: Kamil Sobieraj – Kamil Biły, Wojciech Chłapek, Adrian Kamczyk, Mateusz Adamczyk – Kacper Szweda (78. Dominik Szymura), Dawid Nepelski, Mateusz Kondziołka, Marcin Pawłowski (76. Marcin Szymiczek), Kamil Brzoska (90+3. Aleksander Dembowy) – Bartłomiej Socha (90+1. Krzysztof Pytlik). Pozostali rezerwowi: Piotr Szuścik. Trener: Piotr Hauder
KS UNIA TURZA: Tomasz Lewandowski – Kacper Krupiński (90+1. Gabriel Szkatuła), Marcin Malinowski, Arkadiusz Lalko, Piotr Glenc – Dariusz Pawlusiński, Kamil Kuczok, Kamil Kostecki (73. Paweł Staniczek), Marek Gładkowski, Dawid Pawlusiński (64. Robert Maryniok) – Dawid Hanzel. Pozostali rezerwowi: Piotr Paś, Bartosz Suszek. Trener: Marcin Malinowski.

2 thoughts on “Unia traci punkty w Lubomi

  1. nie byłem na meczu ale z relacji wynika że Silesia bez szans ale wyciągnęli remis z nami – szacun – brawo dla obu drużyn

  2. Wielka szkoda, bo w tym meczu padł tylko remis, jak mecz pucharowy z Silesia Lubomia pokazał, że to rywal bardzo niewygodny i trudno się gra na boisku w Lubomii. Czas na rekompensatę w niedzielę, nie ma się co załamywać gramy dalej

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.