Przykra niespodzianka w Skrzyszowie

Nasi zawodnicy sprawili wczoraj swoim sympatykom przykrą niespodziankę przegrywając w Skrzyszowie z miejscową Gwiazdą 1:2. Gospodarze zajmujący 11 miejsce w tabeli okazali się o jedną bramkę skuteczniejsi pozbawiając Unię punktu w doliczonym czasie gry, wykorzystując rzut karny. Przebieg meczu nie wskazywał na to, byśmy mieli stracić punkty, bowiem unici od początku narzucili swój styl gry. Już w 3 min. po dośrodkowaniu Dariusza Pawlusińskiego przed szansą stanął jego syn Dawid, ale piłka nie znalazła drogi do bramki. W 8 min. obrońcy Gwiazdy sfaulowali w polu karnym odwracającego się z piłką Dawida Hanzela i arbiter wskazał na „wapno”. Do piłki podszedł sam poszkodowany, ale Szymon Wątroba wyczuł jego intencje i sparował to uderzenie. Ten zmarnowany karny wybił nieco z rytmu unitów, bo nie potrafili przedrzeć się pod pole karne gospodarzy, grając co prawda ładnie dla oka, ale mało efektywnie. W 33 min. wydawało się, że sędzia po raz drugi podyktuje rzut karny dla naszego zespołu, bowiem faulowany w polu karnym był Dariusz Pawlusiński, ale tym razem gwizdek arbitra milczał. W 44 min. po raz pierwszy i ostatni w tej części gry naszej bramce zagrozili skrzyszowianie, a to za sprawą nieporozumienia naszych stoperów, które chciał wykorzystać Kamil Baranek, ale uderzył zbyt słabo i w dodatku w środek bramki. Druga połowa zaczęła się tak jak pierwsza od ataków naszego zespołu, co w 46 min. przyniosło rzut rożny, po którym spod opieki obrońców uwolnił się Arkadiusz Lalko, ale jego „główka” powędrowała nad poprzeczką. W 55 min. niespodziewanie to gospodarze objęli prowadzenie. Omar Benitez skorzystał z poślizgnięcia się Marcina Malinowskiego, uderzył z narożnika pola karnego, Tomasz Lewandowski sparował ten silny strzał do boku, a tam najszybciej do piłki dopadł Grzegorz Gojny i bez problemów trafił do pustej bramki. Po stracie bramki trener unitów dokonał pierwszej zmiany, na boisku za Pawła Staniczka pojawił się Kamil Kostecki i to on zapoczątkował akcję po której unici wyrównali, zagrał bowiem na skrzydło do Dawida Pawlusińskiego, ten wrzucił piłkę w pole karne do Piotra Glenca, który zgrał ją głową na piąty metr, a tam do futbolówki doskoczył Marek Gładkowski i trafił tuż przy słupku. Szybko zdobyte wyrównanie nie zadowoliło unitów, którzy dalej atakowali. Po chwili przed szansą stanął Hanzel, ale chcąc mijać bramkarza zbyt daleko wypuścił sobie piłkę i jego próba trafienia do pustej bramki nie miała szans na powodzenie. Gospodarze ambitnie się bronili, często wybijając piłkę bez pardonu poza boisko. Unici wykonywali kilka rzutów rożnych z rzędu, ale defensorzy Gwiazdy dobrze interweniowali i niewiele z nich wynikało. Kiedy wydawało się, że mecz zakończy się podziałem punktów, gospodarze przeprowadzili dwie kontry. Najpierw Gojny uderzył z 10 metra minimalnie obok słupka, a chwilę później Jakub Sikora sprytnie przewrócił się w polu karnym przez nogi Malinowskiego i arbiter podyktował rzut karny, który pewnym strzałem na bramkę zamienił Mirosław Stabla. Sędzia doliczył cztery minuty do podstawowego czasu gry, ale unitom nie udało się już odmienić losów meczu i musieli pogodzić się z trzecią w tym sezonie porażką. W środę czeka naszą drużynę mecz finałowy Pucharu Polski na szczeblu Podokęgu Racibórz z Dębem Gaszowice, który zostanie rozegrany na boisku Rafako Racibórz o godz.17.00, a w najbliższą niedzielę czeka nas kolejny trudny mecz z Granicą Ruptawa.

LKS GWIAZDA SKRZYSZÓW – KS UNIA TURZA 2:1 (0:0)

1 – 0 Grzegorz Gojny 55 min.
1 – 1 Marek Gładkowski 60 min. asysta Piotr Glenc
2 – 1 Mirosław Stabla 90+2 min. (rzut karny)

Sędziowali: Piotr Bielecki (główny), Dawid Konieczny, Michał Świder (asystenci). Widzów: 150. Żółte kartki: Wojciech Weideman – Dawid Hanzel

LKS GWIAZDA SKRZYSZÓW: Szymon Wątroba – Tomasz Tomiczek, Bartosz Hudek, Wojciech Weideman, Krzysztof Oślizło – Rafał Mitko (66. Bartosz Lubszczyk), Michał Rymer (90+4. Wojciech Szuła), Mirosław Stabla, Grzegorz Gojny, Kamil Baranek (84. Jakub Sikora) – Omar Aguirre Benitez (82. Grzegorz Porwoł). Pozostali rezerwowi: Karol Och, Wojciech Oślizło, Rafał Klapuch. Trener: Bartosz Hudek
KS UNIA TURZA: Tomasz Lewandowski – Kacper Krupiński, Marcin Malinowski, Arkadiusz Lalko, Piotr Glenc – Dariusz Pawlusiński, Kamil Kuczok, Paweł Staniczek (59. Kamil Kostecki), Marek Gładkowski (82. Bartosz Suszek), Dawid Pawlusiński (83. Robert Maryniok) – Dawid Hanzel. Pozostali rezerwowi: Piotr Paś, Jan Krupiński, Gabriel Szkatuła, Vadym Pradunets. Trener: Marcin Malinowski

One thought on “Przykra niespodzianka w Skrzyszowie

  1. no cóż porażka boli i to bardzo wiadomo było że będzie to trudny mecz podobnie jak to było jesienią w Turzy .Nasi grali trochę schematycznie niby pięknie dla oka ale nie efektywnie . Przy tej aurze gdzie było ślisko wystarczył jeden błąd naszego grającego trenera i nieszczęście gotowe . Gwiazda grala o wiele prostszą piłkę zagęszczając środek pola i długimi podaniami starali się niepokoić naszą obronę co dwukrotnie się im niestety udało . widać było że naszym zależy grali z zębem i zaangażowaniem ale skuteczność była w tym meczu bardzo słaba i niestety Dawid nie miał najlepszego dnia chyba połowa kibiców już przed strzałem wiedziała w który róg będzie strzelał karnego . No cóż glowa do góry teraz PP zregenerować siły i walczyć o puchar – powodzenia !!!!!

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.