Cenne sparingowe zwycięstwo

W rozegranym dzisiaj kolejnym meczu sparingowym unici pokonali w Bytomiu miejscową Polonię 3:1. Oba zespoły zademonstrowały ofensywny futbol, czego efektem była spora ilość sytuacji bramkowych, ale ostatecznie skuteczniejsi okazali się podopieczni grającego trenera Marcina Malinowskiego. Już w 6 min. nasz trener dalekim podaniem uruchomił na prawym skrzydle Dariusza Pawlusińskiego, ten dośrodkował w pole karne do swojego syna Dawida, który próbował zaskoczyć bramkarza Polonii uderzeniem z woleja, ale piłka poleciała wysoko nad poprzeczką. W 8 min. gospodarze wysokim pressingiem odebrali piłkę Janowi Krupińskiemu, Patryk Stefański dośrodkował w pole karne, ale Marcin Lachowski nie sięgnął piłki i skończyło się tylko na strachu. Bytomianie starali się długimi podaniami do skrzydeł wykorzystywać swoich szybkich pomocników i jedna z takich akcji przyniosła im w 23 min. prowadzenie. Ponownie dośrodkowywał w pole karne Stefański, Paweł Staniczek nerwowo wybił piłkę przed siebie, dopadł do niej Norbert Bębenek i płaskim strzałem z 20 metrów pokonał Kamila Główkę. W 35 min. znów było groźnie pod naszą bramką, ale ofiarna interwencja Piotra Glenca uratowała nasz zespół przed stratą gola po strzale, chyba najlepszego wśród gospodarzy Patryka Stefańskiego. Ostatnie pięć minut pierwszej części gry to trzy świetne okazje na wyrównanie stworzone przez unitów. Najpierw kontra Unii zakończyła się zablokowaniem w ostatniej chwili strzału Kamila Kosteckiego na rzut rożny. Po krótko rozegranym kornerze na „długi” słupek dośrodkował starszy Pawlusiński, a centrę zamknął Kostecki i strzałem głową umieścił futbolówkę przy dalszym słupku. W 45 min. unici przeprowadzili świetną kontrę, Arkadiusz Lalko uruchomił na prawym skrzydle Dariusza Pawlusińskiego, ten od razu zagrał wzdłuż pola karnego do nadbiegającego syna Dawida, ale temu zabrakło centymetrów by dokładnie złożyć się do strzału i piłka podobnie jak na początku meczu i tym razem powędrowała nad poprzeczką. Druga połowa zaczęła się od okazji pozyskanego przez bytomian z Kluczborka Piotra Makowskiego, ale napastnika gospodarzy zatrzymała świetna interwencja Tomasza Lewandowskiego, który obronił jego „główkę” z najbliższej odległości. W 57 min. unici objęli prowadzenie, po akcji lewą stroną boiska testowanego przez Unię młodego zawodnika z UkrainyKosteckim, ten drugi zagrał w pole karne do Marka Gładkowskiego, który nie trafił czysto w piłkę, ale ta spadła pod nogi Dawida Hanzela i ten z bliska wpakował ją do siatki. Później dwie szanse na doprowadzenie do remisu miał młody Mariusz Fornalczyk, ale najpierw po indywidualnej akcji strzelił z narożnika pola karnego nad poprzeczką, a pięć minut później po kontrze jego strzał w „krótki” róg obronił nogą na rzut rożny Lewandowski. Te niewykorzystane okazje zemściły się na polonistach na kwadrans przed końcem meczu, kiedy to po jednej z piękniejszych akcji meczu trafił Gładkowski. Piłka wędrowała jak po sznurku pomiędzy unitami, Kostecki zdecydował się na prostopadłe podanie do Gładkowskiego, ten sprytnie przepuścił piłkę do wybiegającego zza jego pleców Dariusza Pawlusińskiego, ten podciągnął do linii końcowej i posłał piłkę „zwrotną” do „Gładzia”, który po nodze obrońcy trafił do bramki. Dwie minuty później Polonię powinien „dobić” nasz testowany zawodnik, który wyszedł na pozycję sam na sam z bramkarzem, przerzucił nad nim piłkę i kiedy pozostało mu skierować futbolówkę do pustej bramki fatalnie skiksował i obrońca zdążył wybić piłkę sprzed linii bramkowej. W 85 min. po stracie Kamila Kuczoka przed znakomitą szansą na zdobycie kontaktowej bramki stanął Szymon Lewicki, ale znów kapitalną interwencją popisał się Lewandowski, który wygrał pojedynek jeden na jednego z zawodnikiem Polonii. Do końca meczu wynik nie uległ już zmianie i turzanie odnieśli cenne zwycięstwo, pokonując lidera I grupy IV ligi, który kilka dni temu wysoko pokonał III-ligowy Pniówek Pawłowice 5:1. Do Bytomia unici przyjechali w nieco okrojonym składzie, zabrakło bowiem z przyczyn rodzinnych Oskara Stanika i Roberta Marynioka, kontuzjowanego Bartosza Suszka i chorego Mikołaja Szewczyka.

BS POLONIA BYTOM – KS UNIA TURZA 1:3 (1:1)

1 – 0 Norbert Bębenek 23 min.
1 – 1 Kamil Kostecki 42 min. (głową) asysta Dariusz Pawlusiński
1 – 2 Dawid Hanzel 57 min. asysta Marek Gładkowski
1 – 3 Marek Gładkowski 75 min. asysta Dariusz Pawlusiński

Sędziował: Andrzej Majcher

BS POLONIA BYTOM: Patryk Król – Bartosz Dyszy, Łukasz Matusiak, Marcin Ganczarczyk, Wojciech Mróz, Krzysztof Hałgas, Patryk Stefański, Marcin Lachowski, Norbert Bębenek, Dominik Budzik, Piotr Makowski. W drugiej połowie na boisku pojawili się: Maciej Wierzbicki, Kamil Skrzypiński, Tomasz Pośpiech, Mariusz Fornalczyk, Szymon Lewicki, Jan Gawkowski, Przemysław Kuchciński, Marcel Czypionka, Sebastian Kubik. Trener: Marcin Domagała.
KS UNIA TURZA:
I połowa: Kamil Główka – Arkadiusz Lalko, Marcin Malinowski, Jan Krupiński, Piotr Glenc – Dariusz Pawlusiński, Kamil Kuczok, Paweł Staniczek, Kamil Kostecki, Dawid Pawlusiński – Dawid Hanzel
II połowa: Tomasz Lewandowski – Gabriel Szkatuła, Arkadiusz Lalko, Kacper Krupiński, Piotr Glenc (69` Dawid Pawlusiński) – Dariusz Pawlusiński, Kamil Kuczok, Kamil Kostecki, Marek Gładkowski, zawodnik testowany – Dawid Hanzel (69` Paweł Staniczek). Trener: Marcin Malinowski

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.