Zadecydowały stałe fragmenty gry

Unia Turza uległa wczoraj na wyjeździe Gwarkowi Tarnowskie Góry 2:4, cztery z sześciu goli padły po stałych fragmentach gry. Po środowej porażce ze Stalą Brzeg czekał nas kolejny trudny pojedynek z drużyną z czołówki tabeli. Po cichu kibice liczyli, że dobra passa unitów w meczach z Gwarkiem zostanie podtrzymana i wrócimy do domu przynajmniej z jednym punktem. Niestety pomimo, iż podopieczni trenera Krzysztofa Górecko nie zaprezentowali wielkiej piłki, to dobre zachowanie tarnogórzan po dośrodkowaniach z rzutów rożnych przesądziło o ich zwycięstwie. Zanim jednak padły bramki dla gospodarzy, to dwukrotnie bliscy objęcia prowadzenia byli turzanie. W 17 min. Dawid Hanzel wyłuskał piłkę spod nóg Kamila Cholerzyńskiego, podał na 16 metr do Sławomira Musiolika, ten choć niepilnowany nie trafił dobrze w piłkę i uderzył niecelnie. W 27 min. kapitalnym uderzeniem z rzutu wolnego popisał się Dariusz Pawlusiński, futbolówka nieuchronnie zmierzała w „okienko” bramki Andrzeja Wiśniewskiego, ale golkiper Gwarka w niesamowity sposób przeniósł piłkę nad poprzeczką. W 34 min. cieszyli się za to gospodarze, bowiem po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Grzegorza Fonfary, Adam Dzido uciekł Arkadiuszowi Lalko i głową pewnie wyprowadził swój zespół na prowadzenie. Turzanie nie zdążyli otrząsnąć się jeszcze po stracie gola, a już przegrywali 0:2. Składna akcja tarnogórzan prawą stroną boiska zakończyła się dośrodkowaniem Sławomira Jaworskiego, którego nie sięgnął co prawda Dawid Jarka, ale „zamykał” akcję Sebastian Pączko i głową z bliska pokonał Piotra Pasia. Tuż przed przerwą dośrodkowanie z rzutu wolnego z bocznej strefy boiska Dariusza Pawlusińskiego zaskoczyło wszystkich włącznie z bramkarzem Gwarka i piłka wpadła po odbiciu się od murawy w górny róg bramki. Kontaktowy gol wlał nadzieje, że możemy w drugiej połowie wywieźć z trudnego terenu choćby jeden punkt, tym bardziej, że gospodarze, poza stałymi fragmentami gry, nie potrafili poważnie zagrozić naszej bramce. Druga część meczu to uporczywa walka obu zespołów o przejęcie inicjatywy, niby więcej z gry mieli gospodarze, ale to unici mogli wyrównać, gdyby Piotr Trąd będąc na wprost bramki uderzył, a nie podawał do Marka Gładkowskiego. W końcówce meczu znów dwa dośrodkowania z rzutów rożnych przyniosły gospodarzom gole, najpierw po takowym Hanzel faulował w polu karnym Sławomira Pacha i sam poszkodowany pewnie wykorzystał „jedenastkę”, a w 89 min. dośrodkowanie doświadczonego pomocnika Gwarka na bramkę zamienił ponownie Dzido. W pierwsze minucie doliczonego czasu gry turzanie odpowiedzieli golem Trąda, który wreszcie zdecydował się na strzał z 16 metrów i futbolówka odbiwszy się jeszcze od słupka zatrzepotała w siatce. Szkoda, że cztery zdobyte bramki w ostatnich dwóch meczach nie przyniosły nawet punktu. Za tydzień w sobotę czeka Unię kolejny trudny mecz z niepokonanym na wiosnę Piastem Żmigród.

TS GWAREK TARNOWSKIE GÓRY – KS UNIA TURZA 4:2 (2:1)

1 – 0  Adam Dzido 324 min. (głową)
2 – 0  Sebastian Pączko 36 min. (głową)
2 – 1  Dariusz Pawlusiński 45 min. (rzut wolny)
3 – 1  Sławomir Pach 80 min. (rzut karny)
4 – 1  Adam Dzido 89 min. (głową)
4 – 2  Piotr Trąd 90+1 min. asysta Marek Gładkowski

Sędziowali: Ireneusz Sipiora (główny), Mirosław Barszczewski, Arkadiusz Przystał (asystenci). Widzów: 300. Żółta kartka: Sławomir Pach

TS GWAREK TARNOWSKIE GÓRY: Andrzej Wiśniewski – Remigiusz Curyło, Adam Dzido, Kamil Cholerzyński, Mateusz Śliwa – Sławomir Jaworski (59` Oskar Stanik), Grzegorz Fonfara, Dominik Konieczny, Sławomir Pach, Sebastian Pączko (75` Adrian Sikora) – Dawid Jarka (83` Patryk Timochina). Pozostali rezerwowi: Mateusz Rosół, Jakub Dyląg, Mateusz Górka, Bartłomiej Cymerys. Trener: Krzysztof Górecko
KS UNIA TURZA: Piotr Paś – Piotr Glenc (55` Piotr Szymiczek), Arkadiusz Lalko, Kamil Kuczok, Krzysztof Suchecki – Marek Gładkowski, Krystian Dudała, Dariusz Pawlusiński, Piotr Trąd, Sławomir Musiolik – Dawid Hanzel (83` Paweł Polak). Pozostali rezerwowi: Tomasz Lewandowski, Jan Chlebik, Paweł Staniczek, Dawid Pawlusiński, Kamil Kostecki. Trener: Józef Dankowski

3 thoughts on “Zadecydowały stałe fragmenty gry

  1. w komentarzu wspomniano o czterech zdobytych bramkach w ostatnich meczach ale trzeba dodać też o siedmiu straconych co niestety nie wystawia dobrego świadectwa o turskiej defensywie łącznie z bramkarzem i te karne !- który to już 8 ? w tych rozgrywkach przeciwko Unii !

  2. Po sześciu rozegranych wiosną meczach mamy 5 punktów, jesienią po sześciu meczach było 3 punkty, ale w końcówce jesieni poza przegranym meczem z Polonią Głubczyce graliśmy całkiem dobre mecze. Życzę naszej UNII, aby dalsza część rundy wiosennej nie była gorsza niż jesień. Wciąż mamy szansę. Powodzenia !

  3. W jednym meczu drużynie brakuje czasu w drugim dochodzą stałe fragmenty gry że przegrali niech oni wszyscy się zastanowia po co wychodza na boisko.W Brzegu jeden były exstraklasowiec Nowacki napędza grę i wszyscy w niej uczestniczą a u nas jest jak się nie mylę trzech i totalną lipa każdy gra by grać a efekt żałosny.

Pozostaw odpowiedź Wierny kibic Anuluj pisanie odpowiedzi

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.