Dobry rok Unii

Powoli zbliża się do końca rok 2017, więc spróbujemy w tym miejscu podsumować wydarzenia jakie miały miejsce w ostatnich 12 miesiącach. Zaczniemy od zespołu seniorów, który po rundzie jesiennej zajmował 16 miejsce w tabeli i czekała to trudna walka o utrzymanie w III lidze. Trener Piotr Hauder, który po XI kolejce zastąpił na tym stanowisku wielce zasłużonego dla naszego klubu Jana Adamczyka, solidnie przygotował zespół do wiosennych rozgrywek, a w składzie Unii znów nastąpiła mała rewolucja, gdyż pojawiło się w nim aż 9 nowych zawodników. Nie od razu przyniosło to spodziewane rezultaty, bo choć nie graliśmy źle (wyjazdowe remisy ze Ślęzą Wrocław i Miedzią Legnica), to jak ryba wody potrzebowaliśmy zwycięstw.

Te z czasem przyszły, ograliśmy u siebie Polkowice, a na wyjeździe najsłabsze Kowary, ale te wygrane przeplataliśmy porażkami, stąd wciąż nie mogliśmy wydostać się ze strefy spadkowej. Dopiero zwycięstwa nad rezerwami Śląska Wrocław, a przede wszystkim z Górnikiem Wałbrzych wlały nadzieję na to, że jednak zdołamy pozostać w III lidze. Stało się tak dzięki niezłej serii, bowiem nie przegraliśmy ostatnich siedmiu spotkań, i choć aż pięć z nich zakończyło się remisami, to zdobyte punkty pozwoliły wyprzedzić w tabeli rezerwy Śląska i zająć w niej 15 miejsce . Teoretycznie nie dawało to utrzymania, bo z II ligi spadała Polonia Bytom, ale tajemnicą poliszynela był fakt, iż nie przystąpi ona do rozgrywek w III lidze w nadchodzącym sezonie, stąd też po remisie w dramatycznym meczu ze Stalą Brzeg, unici słusznie cieszyli się z utrzymania. Wiosną zespół zdobył 22 punkty, czyli o 10 więcej niż jesienią, ale co ważne znacznie poprawił grę zarówno w defensywie jak i w ofensywie (dziewięć bramek więcej strzelonych i siedem mniej straconych).

Przed startem nowego sezonu znów nastąpiły spore zmiany w kadrze, przyszło ośmiu nowych zawodników, a krótka letnia przerwa nie pozwoliła odpowiednio zgrać zespołu. Trener Piotr Hauder próbował różnych ustawień, ale niestety nie przynosiło to pożądanych efektów i po czterech porażkach musiał pożegnać się z posadą. Prezes Zenon Rek zdecydował się zatrudnić doświadczonego szkoleniowca, a wybór padł na 57-letniego Józefa Dankowskiego, który większość swojej kariery piłkarskiej i trenerskiej spędził w Górniku Zabrze, gdzie w ubiegłym sezonie prowadził drugi zespół seniorów. Pierwszy mecz pod jego wodzą Unia przegrała trochę pechowo z Pniówkiem Pawłowice, ale w następnych 12 spotkaniach zdołaliśmy zgromadzić 18 punktów, co dało nam co prawda „tylko” 16 miejsce, ale np. do dziesiątego w tabeli Rekordu Bielsko-Biała tracimy zaledwie 4 punkty. Sytuacja w tabeli mogła być jeszcze lepsza, ale w zaległym meczu ulegliśmy niespodziewanie na własnym boisku zdecydowanemu outsiderowi rozgrywek Polonii Głubczyce 1:2, co nieco skomplikowało pozycję naszej drużyny w perspektywie rundy wiosennej.

Znakomicie wiosną tego roku spisywał się nasz drugi zespół seniorów, który zaatakował z ósmej pozycji, którą zajmował po rundzie jesiennej, a dzięki serii 12 zwycięstw z rzędu zapewnił sobie prawo walki w barażach o awans do klasy A. W nich musieli już sobie radzić bez pomocy zawodników z pierwszego zespołu, co w meczu na własnym boisku z LKS-em Pawłów było widać, stąd porażka 1:2. Mecz rewanżowy był jednak prawdziwym „koncertem” unitów, którzy z nawiązką odrobili straty, a „ojcem” wygranej był strzelec trzech pierwszych bramek Mirosław Pawlusiński, a że świetnie bronił też Michał Żyluk, to turzanie zdemolowali rywala 6:1. Początek rozgrywek A-klasowych był równie imponujący, dwa zwycięstwa pozwoliły objąć prowadzenie w tabeli, ale potem już nie było tak dobrze, bo spora liczba kontuzji w pierwszym zespole sprawiła, że trener Dankowski nie mógł desygnować większej ilości zawodników do drużyny rezerwowej, a ta bez ich pomocy przegrała kilka spotkań. Ostatecznie nasz drugi zespół plasuje się po jesiennych rozgrywkach na 12 miejscu, ale strata np. do miejsca siódmego wynosi zaledwie trzy punkty. Sporym osłabieniem tego zespołu było też odejście Mirosława Pawlusińskiego do Krostoszowic oraz Przemysława Pawliczka do Polonii Marklowice, gdyż obaj stanowili o sile ofensywnej zespołu trenera Wojciecha Hetmanioka w poprzednim sezonie.

Świetnie spisywały się także nasze drużyny młodzieżowe, juniorzy młodsi wiosną wywalczyli tytuł najlepszej drużyny w Podokręgu Racibórz, wygrywając rozgrywki w grupie mistrzowskiej doznając tylko jednej porażki z Górnikiem Pszów, który zajął w tabeli drugie miejsce. Królem strzelców całych rozgrywek został też zawodnik Unii, 16-letni Szymon Plewka, który zdobył 24 bramki. Mistrzostwo Podokręgu spowodowało awans podopiecznych trenera Przemysława Pawliczka do III Ligi Wojewódzkiej, gdzie jesienią trochę szczęśliwie utrzymali się na tym szczeblu rozgrywek, bowiem najpierw wygrali walkowerem mecz z Kokoszycami ( na boisku porażka 2:4), a  w dodatku nikt nie spadł do naszej grupy z II ligi, stąd też wiosną ponownie zobaczymy młodych unitów w rozgrywkach międzyokręgowych.
Wiosną tego roku w III Lidze Wojewódzkiej grali też nasi trampkarze, którzy zakończyli rozgrywki na 6 miejscu, choć długo mieli szansę nawet na miejsce czwarte. Ponieważ liga dla rocznika 2002 przestała istnieć, gdyż w juniorach młodszych podstawowym jest rocznik 2001, ale Podokręg Rybnik poszedł na rękę klubom, w których wiodącym rocznikiem jest ten o rok młodszy i stworzyli osobne rozgrywki, w których brały udział także dwa zespoły z Podokręgu Racibórz, oprócz naszej Unii, także ta z Raciborza. Niestety nie były to udane rozgrywki w wykonaniu unitów, którzy zajęli w nich ostatnie miejsce, a ze względu na liczne kontuzje i rezygnacje z gry kilku zawodników, wiosną nie przystąpią już oni do nowych rozgrywek.

Na swoim poziomie grała też nasza drużyna orlików, która zarówno wiosną jak i jesienią dwa razy zajmowała piąte miejsce w grupie mistrzowskiej, utrzymując się w niej tym samym również na wiosenne rozgrywki sezonu 2017/2018. Szczególnie postawa naszych zawodników jesienią musi budzić podziw, gdyż po odejściu do prywatnej szkółki kilkunastu chłopców i zmianie trenera dosłownie za przysłowiowe pięć dwunasta, udało się wyprzedzić w tabeli drugi zespół raciborskiej Unii, a przy sprzyjających okolicznościach mogliśmy zająć nawet trzecie miejsce, bo strata do wyprzedzających nas Pietrowic i Czyżowic była minimalna.Zimą ten zespół występował będzie w Lidze Halowej Orlików, gdzie po pierwszym turnieju zajmujemy na razie trzecie miejsce za Tworkowem i AP United (dwa zespoły awansują do walki o medale)

Równie dobrze spisywali się w rozgrywkach nasi najmłodsi adepci futbolu, czyli żaki i żaki młodsze. Ci pierwsi wiosną byli bezkonkurencyjni wygrywając wszystkie turnieje, zaś jesienią po wspomnianych zawirowaniach z odejściem zawodników do prywatnej szkółki należeli do czołówki, ale najlepszym zespołom z rocznika 2009 nie dali już rady. Żaki młodsze występowały tylko wiosną i kiedy grali w najsilniejszym zestawieniu, to również należeli do czołówki drużyn Podokręgu Racibórz. Zarówno orliki jak i żaki brały udział w kilku ciekawych turniejach z eliminacjami do klubowych Mistrzostw Polski w kategorii U-9 włącznie. Od października współpracujemy też z Soccer Skills Poland, a treningi w oparciu o ten system powinny już wiosną przynieść jeszcze lepsze rezultaty. Należy też wspomnieć, że nasz klub otrzymał wsparcie Ministerstwa Sportu i Turystyki dzięki programowi „KLUB 2017”, który pozwolił na zakup sprzętu sportowego wykorzystywanego w pracy z młodzieżą, a także na pokrycie kosztów pracy trenerów.

Rok 2017 powoli odchodzi do lamusa i należałoby życzyć wszystkim członkom naszego klubu, by ten nadchodzący nie był gorszy od poprzedniego, a to oznaczałoby ponowne utrzymanie seniorów w III lidze, co niewątpliwie dla naszej małej miejscowości byłoby nie lada osiągnięciem. Ważnym elementem działalności Unii jest też praca z młodzieżą, tutaj czeka nas jeszcze sporo pracy by dołączyć do najlepszych, ale mamy ambitnych trenerów, którzy robią wszystko by stało się to jak najszybciej. Pod koniec mijającego roku Walne Zebranie Członków naszego klubu zadecydowało o zmianie nazwy na Klub Sportowy Unia Turza Śląska i po wpisaniu jej do Krajowego Rejestru Sądowego taką nazwą będziemy się posługiwać, mamy nadzieję już wkrótce. Zarząd Klubu postanowił także nadać tytuł Honorowego Ambasadora Unii trenerowi Antoniemu Piechniczkowi, który przed meczem z Polonią Głubczyce otrzymał stosowną statuetkę upamiętniającą to wydarzenie. Jak widać sporo się działo w kończącym się jutro roku, na szczęście sporo pozytywnego, stąd nadzieja, że Nowy Rok 2018 będzie równie okazały, a może jeszcze lepszy, czego wszystkim zainteresowanym serdecznie życzymy.

One thought on “Dobry rok Unii

  1. Może ktos w klubie pomyśli o zmianie zdjęcia wizytowego drużyny z nowymi trenerami bo jak patrzę na tego pseudo trenera spasionego Haudera to po prostu dostaje niestrawności!

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.