Unia dalej bez punktów

Unia Turza przegrała piąty mecz z rzędu ulegając tym razem na własnym boisku Pniówkowi Pawłowice 0:1. Jedynego gola zdobył strzałem głową Arkadiusz Lalko w 29 minucie tego spotkania, wykorzystując zgranie piłki głową przez Arkadiusza Przybyłę.

Derbowy pojedynek był typowym meczem walki, sędzia miał pełne ręce roboty by utemperować zapędy do nadmiernie ostrej gry zawodników obu drużyn, w efekcie czego aż ośmiu piłkarzy zobaczyło żółte kartki. Na szczęście obyło się bez kontuzji, bo w obu drużynach jest już kilku zawodników leczących urazy i każda dalsza strata byłaby sporym osłabieniem. Po czwartkowej zmianie trenera w Unii, dało się zauważyć we wczorajszym meczu drobne zmiany w ustawieniu naszego zespołu, na czym zyskała na pewno nasza gra obronna. Zresztą również podopieczni trenera Jana Wosia grali pewnie w defensywie, stąd sytuacji bramkowych było jak na lekarstwo.

Pierwszą z nich miał jednak już w 3 minucie Kamil Witkowski, który po indywidualnej akcji lewym skrzydłem znalazł się sam przed Marcinem Musiołem, ale nasz bramkarz sparował jego uderzenie z ostrego kąta na rzut rożny. Przez następne 25 minut gra toczyła się głównie w środku boiska, a wszelakie zapędy ofensywne obu zespołów były zatrzymywane już w zarodku. W 29 minucie goście wykorzystali jednak stały fragment gry, Sławomir Szary wrzucił piłkę z rzutu wolnego w pole karne, tam Dawid Hanzel przegrał główkowy pojedynek z Arkadiuszem Przybyłą, który zgrał ją do idealnie nabiegającego Arkadiusza Lalko, który z bliska wpakował futbolówkę do naszej bramki.

Turzanie próbowali odpowiedzieć, ale uderzenie Dariusza Pawlusińskiego z rzutu wolnego było zbyt słabe, a strzały Tomasza Okraszewskiego i Marcina Zarychty poszybowały nad bramką. Druga połowa zaczęła się od błędu Musioła, którego nie wykorzystał jednak Dawid Morcinek, strzelając czubkiem buta obok lewego słupka. W dalszej części drugiej połowy oba zespoły nie potrafiły przebić się przez zasieki obronne i dopiero w ostatnim kwadransie licznie zgromadzona publiczność mogła zobaczyć kilka dobrych akcji. W 76 minucie bliski wyrównania był Pawlusiński, ale jego techniczny strzał z rzutu wolnego o centymetry minął prawy słupek bramki strzeżonej przez Tomasza Michalika, a w 83 minucie po chyba najlepszej akcji unitów z 6 metrów przestrzelił Piotr Szymiczek.

Podobnie zakończyła się akcja Pniówka w 88 minucie, bowiem z bliska spudłował Kamil Glenc. Pomimo ambitnej postawy naszych zawodników  nie udało się doprowadzić do remisu i schodziliśmy po raz piąty w tym sezonie z boiska jako przegrani. Nie należy jednak spuszczać głów, sezon dopiero się rozpoczął, i choć straty są już spore, to musimy jak najszybciej wziąć się w garść i zacząć z mozołem odrabiać dystans do rywali. Najbliższa okazja już w sobotę 2 września, kiedy zmierzymy się na wyjeździe z zajmującym 16 miejsce Falubazem Zielona Góra.

LKS UNIA TURZA – GKS PNIÓWEK PAWŁOWICE 0:1 (0:1)

0-1  Arkadiusz Lalko 29′ (głową)

Sędziowali: Maciej Mikołajewski (główny), Michał Drozd, Damian Dyduch (asystenci)
Widzów: 500
Żółte kartki: Tomasz Okraszewski, Marcin Zarychta, Paweł Staniczek, Kamil Kuczok, Dawid Hanzel – Arkadiusz Przybyła, Mateusz Szatkowski, Patryk Lach

LKS UNIA TURZA: Marcin Musioł – Piotr Szymiczek, Paweł Staniczek, Kamil Kuczok, Piotr Glenc – Jonatan Domin ( 63` Sławomir Musiolik), Marcin Zarychta (56` Krystian Dudała), Tomasz Okraszewski, Dariusz Pawlusiński – Marek Gładkowski, Dawid Hanzel
Pozostali rezerwowi: Piotr Paś, Konrad Powała, Mateusz Krzyżok
Trener: Józef Dankowski
GKS PNIÓWEK PAWŁOWICE: Tomasz Michalik – Arkadiusz Lalko, Karol Goik, Arkadiusz Przybyła, Sławomir Szary – Kamil Glenc, Arkadii Herasymov, Dawid Morcinek (86` Mateusz Kiljan), Mateusz Szatkowski, Kamil Witkowski (90+4` Przemysław Wadas) – Szymon Gałecki (81` Patryk Lach)
Pozostali rezerwowi: Jakub Świerczek, Przemysław Kiełkowski, Patryk Antończak, Maciej Gaszka
Trener: Jan Woś

3 thoughts on “Unia dalej bez punktów

  1. Zawodnicy Unii grali z zębem i nie odpuszczali. Myślę że z przebiegu meczu Unia zasłużyła na remis. Sytuacja w tabeli bardzo zła, ale wierzę, że się dźwigniemy bo widać ogromne zaangażowanie i chęć do walki. Życzę powodzenia.

  2. Mecz Unii z Pniówkiem był meczem walki,w końcu było widać dużą większą chęć do gry,pressing,zaangażowanie,a tego brakowało w ostatnim choćby meczu u siebie z Lechią Dzierżoniów.Tak jak Pan napisał (Wierny Kibic)istnieje szansa,że zespół się odrodzi,a tylko wygrany mecz może zmienić oblicze drużyny.Życzę Unii powodzenia w kolejnych meczach ?

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.