Porażka rezerw z Pszowem

Liderujący w tabeli zespół naszych rezerw uległ wczoraj trochę niespodziewanie, ale zasłużenie, Górnikowi Pszów 1:3. Goście zaprezentowali solidną grę w defensywie oraz szybkie kontrataki i to zupełnie wystarczyło na wczorajszą dyspozycję podopiecznych trenera Wojciecha Hetmanioka. Niestety przy straconych bramkach przytrafiły nam się katastrofalne błędy, które dwójka młodych napastników Górnika z łatwością wykorzystała. Już w 4 minucie goście cieszyli się z prowadzenia, Marcin Gomołka wykorzystał niepotrzebne wyjście z bramki Mateusza Szczotoka i z 30 metrów przelobował naszego golkipera.

Po ośmiu minutach unici wyrównali w podobny sposób, bo tym razem bramkarza gości przelobował uderzeniem z 40 metrów Marcin Zarychta. W 20 minucie pszowianie znów prowadzili, bowiem Robert Świerczek ograł tuż przed polem karnym Jana Chlebika i wykorzystał sytuację sam na sam ze Szczotokiem. Przed przerwą goście mogli jeszcze podwyższyć wynik meczu, ale Chlebik zdążył wybić z pustej bramki strzał z ostrego kąta Marcina Węgrzyka, czym naprawił swój wcześniejszy błąd. Turzanie w tej części gry nie potrafili przebić się przez szczelny mur graczy Górnika, którzy blokowali większość uderzeń z dystansu czy to Zarychty czy też Przemysława Pawliczka.

W 54 minucie przed wyborną szansą na zdobycie gola stanął Świerczek, ale tym razem przegrał pojedynek jeden na jednego z naszym bramkarzem, a po  kontrze to unici powinni doprowadzić do remisu, ale najpierw po błędzie Radosława Nawrata z bliska do pustej bramki nie trafił Piotr Macura, a potem bramkarz Pszowa zrehabilitował się za poprzedni błąd broniąc nogami dwa soczyste uderzenia Dawida SkrzyszowskiegoWojciecha Konopka.

W 61 minucie po strzale z dystansu Pawliczka, Nawrat wybił piłkę przed siebie, a dobijający głową Mateusz Krzyżok strzelił nad poprzeczką. Chwilę później do ostrego dośrodkowania Skrzyszowskiego na wślizgu szli MacuraKrzyżokiem, ale obu zabrakło centymetrów by trafić w piłkę. Lepiej trafił zaś Krzysztof Tanżyna, bowiem futbolówka wpadła do bramki, ale sędziowie dopatrzyli się spalonego i gol nie został uznany.

W 80 minucie po raz kolejny uratował nas Szczotok, który wyszedł obronną ręką z sytuacji sam na sam z Gomołką. Niestety w 87 minucie ten sam zawodnik  wykorzystał nieporozumienie pomiędzy naszymi stoperami, wyłuskał im piłkę spod nóg i będąc sam przed Szczotokiem podał jeszcze do swojego partnera z ataku Roberta Świerczka, który bez problemów wpakował piłkę do pustej bramki. Pomimo usilnych starań unitom nie udało się już zmienić rezultatu i musieli się pogodzić z pierwszą w tym sezonie porażką.

LKS UNIA II TURZA – TS GÓRNIK PSZÓW 1:3 (1:2)

0-1  Marcin Gomołka 4′
1-1  Marcin Zarychta 12′
1-2  Robert Świerczek 20′
1-3  Robert Świerczek 87′

Sędziowali: Antoni Krybus (główny), Czesław Porwoł, Marek Kurzydym (asystenci)
Widzów: 100
Żółte kartki: Sławomir Szkonter, Wojciech Hetmaniok

LKS UNIA II TURZA: Mateusz Szczotok – Tomasz Pogoda, Jan Chlebik, Sławomir Szkonter, Miłosz Sierny (46` Wojciech Hetmaniok) – Dawid Skrzyszowski, Przemysław Pawliczek, Marcin Zarychta, Szymon Plewka (46` Wojciech Konopek), Mateusz Krzyżok – Piotr Macura (76` Krzysztof Tanżyna)
Pozostali rezerwowi: Patryk Kocur, Jakub Kucza, Tobiasz Kacprzak, Cezary Chojka
Trener: Wojciech Hetmaniok
TS GÓRNIK PSZÓW: Radosław Nawrat – Konrad Reś, Andrzej Kłosok, Jacek Kwiatoń, Wiktor Masztafiak – Kamil Mazur (90+2` Paweł Olbryś), Kacper Powiecko, Marcin Węgrzyk, Marcin Koczy (66` Tobiasz Zając) – Marcin Gomołka, Robert Świerczek (89` Dawid Bugiel)
Pozostali rezerwowi: Ireneusz Węgrzyk, Marek Powiecko, Sebastian Gawlik
Trener: Marek Powiecko

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.