Górnik za silny dla Unii

Wzmocniony kilkoma zawodnikami z ekstraklasowej kadry Górnik Zabrze  pokonał wczoraj na swoim boisku Unię Turza 3:1. To czwarta z rzędu porażka naszego zespołu, który nadal okupuje ostatnie miejsce w tabeli. To najgorszy początek sezonu w wykonaniu unitów w pisanej historii klubu liczonej od 1970 roku. Sobotni mecz w Zabrzu był dobrym widowiskiem, ale jak to ostatnio często bywa, turzanie dopiero w drugiej połowie budzą się do lepszej gry.

Niestety wtedy przegrywaliśmy już 0:2, bo w 14 minucie błąd Konrada Powały wykorzystał Dominik Lasik, a 10 minut później po dośrodkowaniu z rzutu rożnego trafił głową Oleksandr Szeweluchin. Zanim padła pierwsza bramka, to dwie kapitalne interwencje zaliczył Marcin Musioł, który dwukrotnie powstrzymał Marcina Urynowicza. Turzanie też mieli swoje szanse, ale w 23 minucie po dwójkowej akcji Marek Gładkowski – Jonatan Domin ten pierwszy trafił w poprzeczkę, a w 43 minucie po dośrodkowaniu Domina z rzutu wolnego główkował Piotr Glenc, ale jego strzał zatrzymał Daniel Wajsak metr przed linią bramkową. Unici sugerowali sędziemu, że stoper Górnika pomógł sobie w tym przypadku ręką, ale arbiter nie zdecydował się na podyktowanie rzutu karnego.

Druga część meczu rozpoczęła się od sytuacji bramkowej dla zabrzan, ale najpierw Kamil Kuczok wślizgiem zatrzymał w ostatniej chwili strzał Urynowicza, a dobitkę Erika Grendela z 16 metrów obronił Musioł. Turzanie odpowiedzieli minimalnie niecelną”główką” Glenca po dośrodkowaniu Tomasza Okraszewskiego z rzutu rożnego i indywidualną akcją Sławomira Musiolika, który jednak zbyt długo zwlekał ze strzałem i został ostatecznie zablokowany. Skuteczniejsi okazali się za to gospodarze, którzy za sprawą duetu Grendel – Ledecky w 66 minucie podwyższyli swoje prowadzenie. W 70 minucie pierwszy celny strzał Unii od razu zakończył się golem, co najważniejsze padł on po ładnej zespołowej akcji.

Zapoczątkowało ją prostopadłe podanie Domina do Piotra Szymiczka, ten w pełnym biegu dośrodkował na „długi” słupek do Dawida Hanzela, który zgrał futbolówkę do Gładkowskiego, a ten z bliska, również głową, dopełnił formalności. W ostatnich 10 minutach oba zespoły miały po jednej dobrej okazji, ale najpierw Musioł po raz kolejny w tym meczu sparował uderzenie Urynowicza na rzut rożny, a wolej Kuczoka z 20 metrów o centymetry minął lewy słupek zabrzańskiej bramki. Na pewno unici zagrali znacznie lepiej niż w meczu z Lechią Dzierżoniów, ale nie wystarczyło to na tak silnego przeciwnika.

KS GÓRNIK II ZABRZE – LKS UNIA TURZA 3:1 (2:0)

1-0  Dominik Lasik 14′
2-0  Oleksandr Szeweluchin 25′(głową)
3-0  David Ledecky 66′
3-1  Marek Gładkowski 70′ (głową) asysta Dawid Hanzel

Sędziowali: Kacper Hołojda (główny), Damian Grabowski, Bartłomiej Nerlo (asystenci)
Widzów: 100
Żółte kartki: Wojciech Hajda – Konrad Powała, Piotr Glenc

KS GÓRNIK II ZABRZE: Wojciech Pawłowski – Dariusz Pawłowski, Daniel Wajsak, Oleksandr Szeweluchin, Bartłomiej Olszewski – Dominik Lasik, Wojciech Hajda, Erik Grendel (60` Mariusz Przybylski), Konrad Nowak (60` Sandi Arcon) – Marcin Urynowicz (81` Patryk Joachim), David Ledecky (78` Krzysztof Kiklaisz). Pozostali rezerwowi: Mateusz Michalski, Wojciech Wenglorz, Mateusz Kulanek
Trener: Wojciech Gumola

LKS UNIA TURZA: Marcin Musioł – Piotr Szymiczek, Konrad Powała, Krystian Dudała, Dawid Pawlusiński (31` Sławomir Musiolik) – Jonatan Domin, Kamil Kuczok, Bartłomiej Setlak (46` Tomasz Okraszewski), Paweł Polak (39` Dawid Hanzel), Piotr Glenc – Marek Gładkowski
Pozostali rezerwowi: Piotr Paś, Mateusz Krzyżok, Marcin Zarychta, Przemysław Pawliczek
Trener: Piotr Hauder

6 thoughts on “Górnik za silny dla Unii

  1. Zła polityka prezesa i trenera daje znać o sobie-sprowadzać takich zawodników wszyscy się zbroili tylko Unia się osłabiła i to znacząco na efekty nie trzeba było długo czekac

  2. 8 sierpnia po meczu z KS Polkowice Kibic Unii napisał „Może być tak że po 4 meczach będzie 0 punktów i bramki 2:10” – prawie dokładnie się sprawdziło. W drużynie, która nabrała już trzecioligowego doświadczenia i wiosną grała dużo lepiej niż teraz wymieniono aż 8-miu zawodników. Widocznie była taka konieczność. Teraz nie wystarczy już tylko nadzieja i wiara w lepsze jutro, potrzebna jest zdecydowana poprawa gry, a to należy do sztabu szkoleniowego, zawodników i Zarządu Klubu. Może wprowadzić system pracy trenera Antoniego Piechniczka „4-7-12”. Dlaczego nie gra Jan Chlebik ? Życzę powodzenia.

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.