Szalony mecz przy Bogumińskiej

Po niezwykle emocjonującym i trzymającym w napięciu do końca meczu Unia Turza ostatecznie zremisowała ze Stalą Brzeg 4:4.

Dzięki sportowej postawie Rekordu Bielsko-Biała i Pniówka Pawłowice, które wygrały swoje spotkania z naszymi rywalami w walce o utrzymanie, Unia ostatecznie zakończyła sezon na 15 miejscu i o tym czy w przyszłym sezonie będzie dalej grać w III lidze, dowiemy się z pewnością niebawem, kiedy Komisja Licencyjna rozpatrzy wnioski poszczególnych drużyn na grę w tej klasie rozgrywkowej.

Po spadku z II ligi Polonii Bytom, III ligę opuścić muszą cztery zespoły, ale tajemnicą poliszynela jest fakt, że bytomianie borykają się ze sporymi problemami finansowymi, stąd tkwi w nas nadzieja, że z końcem lipca rozpoczniemy nowy sezon nie w IV, a w III lidze.

Sobotnie spotkanie ostatniej kolejki miało dla naszej drużyny ogromny ciężar gatunkowy, i kiedy po 12 minutach przegrywaliśmy 0:2, mało kto wierzył, że uda się osiągnąć dobry rezultat. W 9 min. stalowcy wyszli na prowadzenie dzięki główce najmniejszego na boisku Marcina Nowackiego, który wyprzedził w polu karnym Dawida Pawlusińskiego i z bliska, po ręce Marcina Musioła, piłka wpadła do bramki.

Po upływie trzech minut goście zadali drugi cios, tym razem po akcji lewym skrzydłem i dośrodkowaniu w pole karne z 8 metrów trafił Tomasz Gajda. Ten sam zawodnik mógł „dobić” Unię w 23 min, ale na szczęście jego strzał trafił tylko w poprzeczkę.

Nieco wcześniej po raz pierwszy zaatakowali groźnie turzanie, którzy po wstrzeleniu piłki w pole karne przez Piotra Szymiczka byli blisko uzyskania kontaktowego gola, ale zarówno Dawidowi Hanzelowi jak i Pawłowi Polakowi zabrakło centymetrów by sięgnąć futbolówkę, która i tak o mały włos nie wpadła bezpośrednio do bramki.

Dwubramkowe prowadzenie gości utrzymało się aż do 40 min., kiedy to po wrzutce w pole karne Bartłomieja Sikorskiego i zgraniu piłki klatką piersiową przez Hanzela do siatki strzałem z 15 metrów trafił Polak. Jeszcze przed gwizdkiem oznaczającym koniec I połowy z narożnika pola karnego strzelał Sikorski, ale piłka minęła prawy słupek bramki Stali.

Kiedy wydawało się, że turzanie pójdą za ciosem, już w pierwszej akcji drugiej części gry zostali sprowadzeni na ziemię. Michał Szczurek przegrał pojedynek w środku pola, goście wyprowadzili wzorową kontrę, najpierw strzał Nowackiego obronił nogą Musioł, ale wobec dobitki Dawida Lipińskiego był już bezradny. Unia mogła odpowiedzieć w 49 min., ale Dariusz Pawlusiński strzelił zbyt słabo, w dodatku w środek bramki i Amin Stitou nie miał problemów z obroną tego uderzenia.

Po chwili unici wywalczyli rzut rożny, do piłki dośrodkowanej przez Polaka najwyżej wyskoczył Paweł Staniczek, ale golkiper Stali kapitalnie obronił. Ofensywa Unii trwała dalej, w 57 min. bliski szczęścia po akcji Dariusza Pawlusińskiego był Hanzel, ale podobnie jak w pierwszej połowie nie siegnął piłki dogrywanej przez „Plastika” w pole karne. Dwie minuty później po prostopadłym zagraniu Polaka i dośrodkowaniu Jonatana Domina obrońcy Stali w ostatniej chwili zablokowali strzał Dariusza Pawlusińskiego i Stitou miał ułatwione zadanie, by wyłapać to uderzenie.

Wreszcie w 63 min. pociągany za koszulkę w polu karnym był odwrócony tyłem do bramki Hanzel i on sam pewnie wykorzystał podyktowany przez arbitra rzut karny. Niestety z tego kontaktowego gola nie cieszyliśmy się zbyt długo, bo już po upływie następnych 120 sekund goście podwyższyli prowadzenie, tym razem zaczęło się od przechwytu podania Kamila Kuczoka, co skutkowało szybką kontrą, którą celnym strzałem zakończył ponownie Lipiński. Jeszcze kibice nie zdążyli ponarzekać na swoich pupili, a już nadzieję w ich serca wlał Polak, który po indywidualnej akcji i błędzie bramkarza trafił z ostrego kąta i znów byliśmy blisko remisu.

Doprowadziliśmy do niego na 10 minut przed końcem meczu, kiedy to po kolejnym świetnym dośrodkowaniu z rzutu rożnego Polaka główkował Szczurek, Stitou sparował to uderzenie do boku, ale tam czyhał doświadczony Dariusz Pawlusiński i z bliska wpakował futbolówkę do siatki. Znając rezultaty z innych stadionów, unici do końca meczu szanowali piłkę, trener Piotr Hauder przeprowadził też cztery zmiany, które skutecznie wybiły z rytmu coraz rzadziej atakujących przeciwników.

Pomni na nasze „szczęście” do straty punktów w ostatnich minutach meczu, do końca musieliśmy uważać, ale tym razem nic złego nam się nie przytrafiło i po ostatnim gwizdku arbitra zapanowała w naszym obozie wielka radość, że udało się w tabeli  wyprzedzić rezerwy Śląska Wrocław, co wobec wspomnianych na początku kłopotów Polonii Bytom, na 99% gwarantowało nam pozostanie na szczeblu międzywojewódzkim.

Postawą w ostatnich meczach unici zasłużyli na to, by dalej tworzyć historię dla naszej małej miejscowości. Seria siedmiu nieprzegranych meczów z rzędu, nie musimy chyba dodawać, w III lidze zdarzyła się nam oczywiście po raz pierwszy i była skromnym nawiązaniem do IV-ligowych „wyczynów” naszej drużyny.

W spotkaniu ze Stalą pobiliśmy jeszcze jeden rekord, mianowicie w ilości oddanych strzałów na bramkę rywala. W sobotę turzanie aż 33 razy niepokoili Amina Stitou i jego kolegów z formacji defensywnej, z czego 12 uderzeń było celnych. Poprawiony został w ten sposób wynik z jesiennego meczu z Piastem Żmigród, kiedy grający w przewadze jednego zawodnika turzanie 27 razy oddawali strzały w kierunku bramki rywala.

LKS UNIA TURZA – BTP STAL BRZEG 4:4 (1:2)

0-1  Marcin Nowacki 9′ (głową)
0-2  Tomasz Gajda 12′
1-2  Paweł Polak 40′ (asysta Dawid Hanzel)
1-3  Dawid Lipiński 46′
2-3  Dawid Hanzel 64′(rzut karny)
2-4  Dawid Lipiński 66′
3-4  Paweł Polak 67′
4-4  Dariusz Pawlusiński 79′

Sędziowali: Mirosław Górecki (główny), Grzegorz Szymanek, Marcin Rusek (asystenci)
Widzów: 200
Żółte kartki: Paweł Staniczek, Bartłomiej Sikorski – Marcin Nowacki

LKS UNIA TURZA: Marcin Musioł – Piotr Szymiczek, Kamil Kuczok, Michał Szczurek, Dawid Pawlusiński (90+3` Marcin Zarychta) – Jonatan Domin (89` Szymon Gałecki), Paweł Staniczek, Bartłomiej Sikorski, Dariusz Pawlusiński (85` Mateusz Sitnik) – Paweł Polak, Dawid Hanzel (90+4` Paweł Kulczyk)
Trener: Piotr Hauder

BTP STAL BRZEG: Amin Stitou – Wojciech Jurek, Michał Maj, Piotr Józefkiewicz, Patryk Sowiński (64` Marcin Mendak) – Bartłomiej Kulczycki (87` Piotr Mendak), Kamil Zalewski, Marcin Nowacki, Tomasz Gajda (46` Marcin Mazur) – Łukasz Żegleń, Dawid Lipiński (90+1` Mateusz Dychus)
Trener: Krystian Pikaus

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.